Powstanie Warszawskie – Wrocław godzina W

Powstanie Warszawskie-obchody 72. rocznicy wybuchu we Wrocławiu

Powstanie Warszawskie 1 VIII 1944 roku

Zapraszamy na kolejną rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego, która odbędzie się na skrzyżowaniu ulic: Oławskiej i Piotra Skargi dnia 1. sierpnia 2016 roku o godz. 17.00

W ubiegłym roku udowodniliśmy, że nie tylko Warszawa pamięta o swoich bohaterach, pokazaliśmy, że mają ich w pamięci i czci także Wrocławianie. Pragniemy, by i w tym roku o godzinie „W” jak najwięcej ludzi oddało hołd naszym bohaterom – Powstańcom z Warszawy.
Oni pragnęli wolności i nie zawahali się o nią walczyć, mimo iż wielu z nich zapłaciło najwyższą cenę, cenę własnego życia. Ich krew przelana na ulicach Warszawy jest dla nas wszystkich zobowiązaniem, by na co dzień nie szczędzić potu, a w razie konieczności i krwi w odbudowaniu ukochanej Ojczyzny. Ich bohaterstwo zasługuje na pamięć i godne uczczenie, niezależnie od tego jakie mamy poglądy i bez względu na to co nas dzieli. Oni walcząc o niepodległość i wolność naszej Ojczyzny nie patrzyli na to kto z nich reprezentuje jakie organizacje, czy po jakiej stronie politycznej się opowiada. Oni potrafili wznieść się ponad podziały, dlatego my mamy moralny obowiązek uczynić to samo.

Pamięć o męstwie i bohaterstwie czynów Powstańców jest czymś więcej, to nie tylko kolejna, mimo iż niezmiernie krwawa to jakże chwalebna karta naszej historii jako Narodu, to nie tylko nasze wspólne zobowiązanie, to także, a może zwłaszcza miara, którą możemy się posługiwać w chwilach trudnych, pełnych strachu i wątpliwości, by móc najlepiej ocenić co jest właściwe, co moralne i słuszne, a nade wszystko konieczne.

Gromadzimy się, by wspólnie uczcić heroizm żołnierzy i cywilów, którzy w godzinie próby poświęcili swe życia. Pamiętajmy o nich w naszych sercach, w naszych czynach i w naszych modlitwach. Jeśli my zapomnimy, to każdy kamień Warszawy zbroczony w 1944 roku ich krwią wołać będzie o pamięć.

Cześć i chwała Bohaterom!

Odnośnik do wydarzenia, kliknij tutaj.

Fot. googlemaps

godzinaw

Ukraińska fałszywa historia

Zakłamywanie i fałszowanie historii w ukraińskim wydaniu to nie tylko Zbrodnia Wołyńska, czy też gloryfikowanie morderców Polaków. To także piłka nożna.

14 lipca 1894 roku, o godzinie 17.00 rozpoczął się pierwszy polski i rozegrany na ziemiach polskich, oficjalnie odnotowany „match footbalowy”. W obecności trzech tysięcy widzów stanęły naprzeciwko siebie ekipy Lwowa (białe koszulki i popielate spodenki), oraz Krakowa (białe koszulki, granatowe spodenki). Mecz został rozegrany podczas II Zlotu Polskiego Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół” we Lwowie, powtórzmy Polskiego Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół”. Spotkanie trwało 6 minut i zakończyło się po strzeleniu bramki na 1-0 dla Lwowa. kresy24Zdobywcą tej jakże pierwszej bramki był 16-letni Włodzimierz Chomicki (na zdjęciu obok), uczeń drugiej klasy seminarium nauczycielskiego. W książce „Sportowe wspomnienia” Rudolfa Wacka tak opisał ten historyczny mecz:

„Drużyny po raz pierwszy występowały przed widownią, toteż gra od razu stała się nerwowa i chaotyczna. Kibice zupełnie nie rozumieli zasad gry, a sami zawodnicy starali się za wszelką cenę wkopać piłkę pomiędzy proporce wyznaczające bramkę przeciwnika. Była to wielka gonitwa za piłką… Mowy być nie mogło o tym, żeby się zatrzymać. Brawurowo odbiliśmy piłkę i zaczęliśmy ją kierować w stronę bramki naszych gości, którzy całą drużyną rzucili się jej bronić i wybijali nam piłkę jak tylko potrafili. Ja zostałem wyznaczony na lewe skrzydło (…). Stałem trochę w oddali od naszej grupy pod bramką krakowian, gdzie trwała piekielna kopanina. Nagle, z tego kotłowiska wyskoczyła piłka i poturlała mi się prosto pod nogi. Nie zastanawiając się długo, mocnym uderzeniem wybiłem piłkę, która poszybowała nad głowami zawodników obu drużyn i zupełnie niespodziewanie okazała się tuż przed krakowskim bramkarzem. Zdążył on podnieść ręce, było jednak za późno – piłka już go minęła”.

Oprócz Chomickiego, zdobywcy pierwszego gola w historii polskiej piłki nożnej, w ekipie Lwowa zagrali :Ksenofont Teodorowicz, Ludwik Chrystelbauer, Seweryn Rudnicki, Marjan Bielecki, Karol Marcichowski, Wilibald Noach, Stanisław Mjanowski, Bronisław Gołorodski, Aleksander Kozeł i Juliusz Onyszkiewicz-szkoleniowcem był Edmund Cenar. Nazwiska krakowskich przeciwników nie zachowały się dla potomnych.

Ukraińska fałszywa historia

Od 2004 roku dzień 14 lipca jest obchodzony na Ukrainie jako….”Dzień Narodzin Ukraińskiego Futbolu”. W 1999 roku, kiedy ukraińskie władze piłkarskie zatwierdziły datę 14 lipca 1894 roku jako dzień powstania ukraińskiej piłki nożnej, prezydent Ukrainy Leonid Kuczma powiedział, co następuje:

„Nasz futbol jest starszy niż rosyjski, jest także prawie rówieśnikiem brazylijskiego czy włoskiego. Trzeba o tym wszędzie głośno mówić: niech wszyscy wiedzą, że Ukraina ma wielkie tradycje sportowe i piłkarskie”.

W 122 rocznicę pierwszego polskiego meczu piłki nożnej.

Politycznie Niepoprawny B

Fot. kresy24, polona.pl, regionfan.pl

Powyższy tekst pierwotnie został opublikowany 19 lipca 2015 roku, pod tytułem: „Kto nie ma własnej historii…”

CHOMICKI2CHOMICKI1

 

Zdjęcia obok przedstawiają znajdujący się w Chocianowie grób Włodzimierza Chomickiego, szklaną piłkę i pamiątkową tablicę dla strzelca pierwszej bramki w historii polskiej piłki nożnej. Na tablicy widnieje data pierwszego meczu-14 marca 1894 roku, która jest błędną datą. Mecz (foot-ball, czyli gra w piłkę odbijaną nogami) odbył się podczas II Zlotu Sokołów 14 lipca 1894 roku, o czym możemy przeczytać na czwartej stronie (w prawym dolnym rogu) 161 numeru „Gazety Lwowskiej” z 17 lipca 1894 roku, klikając tutaj.

Krwawa Niedziela 11 VII 1943

11 lipca 1943 roku, Krwawa Niedziela, apogeum ukraińskiego zwyrodnialstwa

11 lipca 1943 roku nastąpiła kumulacja mordowania Polaków na Wołyniu przez ukraińskich degeneruchów z oun (organizacja ukraińskich nacjonalistów) i upa (tzw. ukraińska powstańcza armia), znana jako Krwawa Niedziela. W wyniku zaplanowanej akcji ukraińscy zwyrodnialcy spalili 167 miejscowości, męcząc i mordując w okrutny sposób polskie dzieci, kobiety i mężczyzn. Zabijali także Rusinów, którzy sprzeciwiali się mordowaniu Polaków lub pochodzili z mieszanych małżeństw. Wyspecjalizowane bandy oprawców spod znaku trójzębnych wideł otaczały polskie miejscowości i spędzały bezbronną ludność cywilną w jedno miejsce, gdzie dokonywały bestialskich rzezi. Do mordowania (ćwiartowania, przepiłowywania, obcinania genitaliów, obcinania piersi, wyrywania języków, wydłubywania oczu, wyciągania wnętrzności) Polaków upaińcy używali: pił, kos, wideł, młotków, siekier, noży, obcęgów-małe dzieci przybijali gwoździami do ścian, rozrywali ludzi końmi, palili żywcem w kościołach. Tylko nielicznych spotkała lekka śmierć od kuli.

Politycznie Niepoprawny B

Nie ma zbrodniczych narodów,
są zbrodnicze ideologie i organizacje.
Wiktor Poleszczuk

Zdjęcie nagłówkowe przedstawia tortury (jedne z wielu) stosowane na ludności polskiej przez „oun” i „upa” w latach 1939-1947. Ilustracja pochodzi z książki „W XX wieku w Europie torturowano za wyznanie rzymskokatolickie” Jana Młotkowskiego i jest jedną z kilkuset tam przedstawionych.

Rocznica Krwawej Niedzieli we Wrocławiu 11 VII 2016 r.

17:00-19:00 „Wołyń: ludzie, pejzaż, zagłada, groby”. Świadectwa,
historia, pamięć- dyskusja.

Dwór Polski, wejście od Rynku. Sala na I piętrze.

Stanisław Srokowski; Poeta, prozaik, krytyk literacki, publicysta,
mieszka we Wrocławiu, autor wielu książek kresowych, m.in. „Duchy
dzieciństwa”, „Repatrianci”, „Nienawiść”, „Ukraiński kochanek”, „Zdrada”,
„Hnilcze, prawda, pamięć i ból”.

Stanisław Srokowski opowie o współpracy z twórcami filmu fabularnego
„Wołyń”, który powstał na podstawie jego książki, pokażemy trailery filmu i
zdjęcia z planu.

Feliks Trusiewicz (ur. 1921 na Wołyniu), cudem ocalał z dokonanej przez policję ukraińską i Niemców krwawej pacyfikacji polskiego osiedla Obórki. Stracił wtedy całą swoją rodzinę, inżynier, autor książek o tematyce kresowej.

Andrzej Uchwat „Wichura” żołnierz KEDYW-u AK. Brał udział w akacjach zwiadowczych przeciw UPA na terenie Bieszczad.

19:00-19:30 Marsz pamięci
Przemarsz z Rynku spod fontanny pod Pomnik Pamięci Ofiar UPA przy ul.Modrzewskiego (na bulwarze Xawerego Dunikowskiego).

Trasa: Rynek, Wita Stwosza, św.Katarzyny, Piaskowa, św.Ducha, Frycza-Modrzewskiego. Podczas Marszu będą wyczytywane nazwiska pomordowanych Polaków w latach 1941-1945 na terenie byłych Kresów RP.

Prosimy o przyniesienie: flag, zniczy, świec, kwiatów.

Organizatorzy: Inicjatywa Historyczna

Partnerzy: Akademia Patriotów, Stowarzyszenie „KoLiber*”*, Narodowcy RP

Patronat medialny: Radio Rodzina, Gość Niedzielny, Polonia Christiana

Kontakt do organizatora: Dominika Arendt-Wittchen Tel: 500 290 640

76. Rocznica niemieckiej zbrodni w Palmirach

Zbrodnia w Palmirach dokonana 20-21 czerwca 1940 roku

W podwarszawskich Palmirach Niemcy zamordowali 368 Polaków, w tym 82 kobiety. Wśród zamordowanych byli między innymi: Maciej Rataj – prezes Stronnictwa Ludowego i Marszałek Sejmu, oraz Janusz Kusociński – złoty medalista Igrzysk Olimpijskich w Los Angeles z 1932 r. Była to największa egzekucja z 21 przeprowadzonych od grudnia 1939 do lipca 1941. W palmirskich egzekucjach, Niemcy wymordowali ponad 2000 przedstawicieli polskiego życia politycznego, kulturalnego i sportowego. Wychodzili z założenia, że świadomość narodową posiada tylko polska inteligencja, natomiast lud zajmuje się wyłącznie troską o codzienny byt i jest mu obojętny los państwa. Warstwa przywódcza miała więc zostać zlikwidowana, a lud miał stanowić rezerwuar darmowej siły roboczej dla niemieckich koncernów. I w tej kwestii nic się nie zmieniło.

Politycznie Niepoprawny B

Fot. wikipedia, NAC

Palmiry 1

Bauman+Dutkiewicz=czerwona koalicja WYROK

Wyrok za transparent BAUMAN + DUTKIEWICZ = CZERWONA KOALICJA!

Sędzia Anna Kegel z wrocławskiego Sądu Rejonowego przychyliła się do żądań policyjnych oskarżycieli i skazała trzech kibiców i 5 narodowców za „przytrzymywanie banneru na barierce” bez zgody właściciela. Kara to 20 godzin prac społecznych. Sąd nakazał też przepadek mienia w postaci baneru.

Nie jest to dla nas zaskoczeniem, to kolejny dowód na to, że we Wrocławiu nad sądami i policją czuwa nie sprawiedliwość a prezydent miasta Rafał Dutkiewicz – komentował sprawę jeden ze skazanych Tomasz Oskroba z ONR. – Ten proces i jego orzeczenie sądu są wynikiem politycznego ciśnienia, dla nas to znak, że idziemy w dobrą stronę. Dla nas to paliwo do dalszych działań – dodał. Oskarżeni będą się odwoływać od wyroku.

Do zdarzenia doszło w listopadzie 2014 roku przed debatą z udziałem prezydenta Wrocławia Rafała Dutkiewicza. Członkowie różnych środowisk narodowych stanęli wtedy przed kinem Helios z kilkumetrowym transparentem „Bauman + Dutkiewicz = Czerwona Koalicja”.

Baner nawiązywał do protestu przeciwko honorowaniu przez władze Wrocławia prof. Zygmunta Baumana, który przez osiem lat w czasach stalinowskich służył w Korpusie Bezpieczeństwa Wewnętrznego zwalczającym bohaterów polskiego podziemia niepodległościowego.

Według sędzi oskarżeni przekroczyli prawo poprzez, jak mówił oskarżyciel z Komisariatu Policji Wrocław Śródmieście, „przytrzymanie banneru na barierce w niedozwolonym miejscu czym wystawili go na widok publiczny”. Niedozwolonym miejscem był… przystanek autobusowy, który protestujący mieli wykorzystać bez wiedzy właściciela, czyli Zarządu Dróg i Utrzymania Miasta. Kibice zostali skazani mimo tego, że rzecznik ZDiUM zaprzeczył jakoby miał coś przeciwko „przytrzymywaniu” banneru.

Uzasadniając wyrok sędzia Anna Kegel tłumaczyła zebranym na czym polega różnica między trzymaniem banneru w ręku a przytrzymywaniu go przy barierce.

Źródło: niezalezna.pl

Fot. Robert Krauz/Gazeta Polska

Wrocławskie Dni Rotmistrza Pileckiego

Witold Pilecki – III wrocławskie Dni Rotmistrza Pileckiego 12-25 maja 2016

Serdecznie zapraszamy Państwa na trzecią odsłonę wrocławskich Dni z Rotmistrzem Pileckim. To wyjątkowe wydarzenia, jedyne w swoim rodzaju. Od 3 lat we Wrocławiu promujemy Rotmistrza Pileckiego przez 13 dni. Każdego dnia, od daty urodzin Bohatera do daty jego śmierci będą się odbywać różne spotkania, pokazy filmów, debaty, wycieczki, gry, spotkania rodzinne. To wspólna inicjatywa wielu wrocławskich środowisk. Wszystko zaczynamy ważnym spotkaniem z prof. K. Szwagrzykiem.

Stowarzyszenie ODRA – Niemen

szczegółowy program III Dni Rotmistrza Pileckiego we Wrocławiu

PRELUDIUM 12.05.2016 czwartek, GODZINA 17.00
Specjalne spotkanie we Wrocławiu z prof. Krzysztofem Szwagrzykiem – pełnomocnikiem Prezesa Instytutu Pamięci Narodowej ds. poszukiwań miejsc pochówku ofiar terroru komunistycznego.
Temat spotkania: „Poszukiwania Rotmistrza Pileckiego, aktualne działania zespołu profesora i plany na najbliższą przyszłość”.
MIEJSCE – aula NSZZ Solidarność, pl. Solidarności 1/3/5 , IV piętro
Szczegóły powyższego wydarzenia: kliknij tutaj

1 Dzień 13.05.2016 piątek

20.00 – „Zapal znicz dla Rotmistrza”. Na wrocławskim Rynku ułożymy ze zniczy biało czerwonych symbol patriotyczny dla Rotmistrza.

Plan wydarzenia:

20.00 – 21.00 zbiórka zniczy (przynosimy wyłącznie białe i czerwone znicze)
21.00 układanie wzoru ze zniczy
Wolontariusze w czasie wydarzenia będą rozdawać ulotki o Rotmistrzu i zachęcać publiczność do współpracy przy układaniu wzoru.

MIEJSCE – PLAC GOŁĘBI, WROCŁAWSKI RYNEK

Zachęcamy do udziału w zbiórce zniczy w ramach akcji „Zapal znicz dla Rotmistrza”. Otrzymane od Państwa znicze będziemy ustawiać 13 maja 2016 r. w patriotyczny symbol na placu Gołębim na wrocławskim Rynku od godziny 20:30.
  • Znicze prosimy przynosić do siedziby biura Stowarzyszenia Odra-Niemen przy ul. Kościuszki 35F codziennie do 13 maja włącznie w godzinach 9:00-17:00.
  • Znicze można również przynosić w dniu wydarzenia na miejsce akcji od godziny 20:00.
  • Zbieramy znicze w dwóch kolorach – białym oraz czerwonym. 
  • Zachęcamy także do pomocy przy ustawianiu zniczy 13 maja od godziny 20:30.
  • Dla osób, które wspomogą nas największą ilością zniczy przewidujemy cenne nagrody. 

Zapraszamy do wspólnego uczczenia pamięci o Rotmistrzu Witoldzie Pileckim.  

 2 Dzień 14.05.2016 sobota

18:00 – Spotkanie z Tadeuszem Płużańskim. Prezentacja jego nowej książki „Rotmistrz Pilecki i jego oprawcy”.

MIEJSCE –SALA W PODZIEMIACH Centrum Duszpasterskim Archidiecezji Wrocławskiej, ul. Katedralna 4 Szczegóły powyższego wydarzenia: kliknij tutaj

3 DZIEŃ 15.05.2016 NIEDZIELA

Dzień ułański – Wydarzenie dla całych rodzin.
11.00 – 12.00 Spotkania z historią dla najmłodszych – Animatorki Stowarzyszenia Odra-Niemen przygotują gry i zabawy dla najmłodszych, będzie kącik z kolorowankami patriotycznymi oraz czytanie bajek i książek dla dzieci przez autorkę utworów dla dzieci, jednocześnie córkę kpt. Władysława Łukasiuka ps. Młot – Panią Martę Ziębikiewicz
MIEJSCE – Centrum Edukacyjne PRZYSTANEK HISTORIA, sala IPN, Plac Strzelecki 25
12.00 – 16.00 W Parku Staszica będzie pokaz przygotowany pokaz na dwa konie, będą także 2 konie do przejażdżek; GHE Młot przygotuje scenki z życia rodzinnego Rotmistrza Pileckiego; Sam Rotmistrz będzie przechadzał się do po parku i rozmawiał z uczestnikami wydarzenia. Będą także spotkania z kombatantami i świadkami historii.
MIEJSCE – Park Staszica

4 DZIEŃ 16.05.2016 PONIEDZIAŁEK

13.00 – „Rotmistrz Pilecki w więzieniu” – prezentacja filmu „Witold” i spotkanie z więźniami z Zakładu Karnego przy ul. Klęczkowskiej.
Organizacja i prowadzenie spotkania Dominika Arendt-Witchen oraz red. Krzysztof Kunert
18:00 Debata społeczno-polityczna „Co zrobiono dla Rotmistrza od 2006 roku: polityka, biznes, ruchy społeczne” – debatują: Michał Ujazdowski były Minister Kultury, Europoseł; Wojciech Setny- Prezes Surge Polonia; Maciej Rajfur, Krzysztof Kunert, dziennikarze; Ilona Gosiewska Stowarzyszenie Odra-Niemen ruch społeczny; Dominika Arendt-Wittchen, Stowarzyszenie Inicjatywa Historyczna – moderator spotkania
MIEJSCE – SALA W PODZIEMIACH Centrum Duszpasterskim Archidiecezji Wrocławskiej, ul. Katedralna 4

5 DZIEŃ 17.05.2016 WTOREK

18.00 – Klub Dyskusyjno-filmowy. Prezentacja filmu „Zapora”, najnowszej produkcji IPN. Gość specjalny p. Teresa Partyka-Gaj „Kotwica”, sanitariuszka, żołnierz WSK, narzeczona Hieronima Dekutowskiego „Zapory”. Spotkania z gośćmi, z rodzinami Żołnierzy Wyklętych. Pokaz filmu jest organizowany dzięki pomocy IPN w ramach wydarzenia „Echa Katynia”.
MIEJSCE – SALA W PODZIEMIACH Centrum Duszpasterskim Archidiecezji Wrocławskiej, ul. Katedralna 4

6 DZIEŃ 18.05.2016 ŚRODA

Konkurs z cennymi nagrodami na Facebooku „Co wiemy o Rotmistrzu”. Szczegóły związane z zadaniem kliknij tutaj.
 

 

7 DZIEŃ 19.05.2016 CZWARTEK

19.00 – „Za sprawę mojej Ojczyzny w potrzebie, krwi własnej ani życia nie szczędzić’’ – Witold Pilecki.
Debata młodych nt. jak budować postawy patriotyczne wśród młodych ludzi? Jaki ma być patriotyzm w XXI wieku? Czy dobrze wykorzystujemy potencjał Pileckiego? O Rotmistrzu i fenomenie jego popularności. dyskutować będę przedstawiciele wrocławskich środowisk młodzieżowych.
MIEJSCE – Centrum Edukacyjne PRZYSTANEK HISTORIA, sala IPN, Plac Strzelecki 25

8 DZIEŃ 20.05.2016 PIĄTEK

10.00 – 14.00 Finał VII edycji projektu Instytutu Pamięci Narodowej, OBEP we Wrocławiu, Kamienie Pamięci „…za to, że byli Polakami”.

9.30 – 12.00 prezentacja opracowań grup projektowych, demonstrowanie wyników pracy ekspertom, którzy na uroczystej gali podzielą się swoimi wrażeniami

10.00-11.15 wyjazd reprezentantów każdej grupy pod pomnik Ofiar Terroru Komunistycznego 1945-1956, zapalenie zniczy

10.00-12.00 prezentacja filmów dokumentalnych

12.00-12.30 zamknięcie stoisk

12.30-14.00 uroczysta gala wręczenia dyplomów oraz Kamieni Pamięci
MIEJSCE – Centrum Kultury AGORA, ul. Serbska 5
18.00 Prezentacja zwiastuna teledysku do utworu raper Sovy „Modlitwa Żołnierzy Wyklętych”. W teledysku wzięli udział członkowie GHE Młot. Spotkanie będzie też okazją do rozmowy z młodymi artystami na temat tworzenia muzycznych form opisujących polską historię.

MIEJSCE – Klub Pieśniarze , ul. Szewska 68a

9 Dzień 21.05.2016 sobota

maluch12.00-15.00 Piknik rodzinno-sportowy– turniej szachowy, pokaz szermierki, spotkania z kombatantami, kącik edukacyjny dla dzieciaków, różne gry sportowe dla najmłodszych, ale też dla całych rodzin.

Na zakończenie Pikniku wspólny bieg „Rodzinnie dla Rotmistrza”.

II Dni Rotmistrza Pileckiego

MIEJSCE -stadion MKS „Parasol” Wrocław, ul. Lotnicza 72

10 Dzień 22.05.2016 niedziela

9.00- 17.00 Rajd rowerowy „Dla Rotmistrza”.

START 9.00 Wrocław Pomnik Pileckiego

META 12.00 Sobótka Pomnik Pileckiego

12.00-14.00 spotkania pod Pomnikiem Rotmistrza Pileckiego

14.00-17.00 Powrót do WrocławiaP1040484

 

 

11 Dzień 23.05.2016 poniedziałek

13.00 – „Rotmistrz Pilecki w więzieniu” – prezentacja filmu „Witold” i spotkanie z więźniami z Zakładu Karnego przy ul. Klęczkowskiej. Spotkanie z reżyserem Tadeuszem Pawlickim. Organizacja i prowadzenie spotkania Dominika Arendt-Witchen.

18:00 – Klub Dyskusyjno-filmowy „Kto słyszał o Rotmistrzu w 1989 roku?”. Spotkanie z Tadeuszem Pawlickim , reżyserem filmów dokumentalnych, m.in. „Witold” – prezentacja nieznanych i nigdy nie pokazywanych wywiadów i dokumentów filmowych m.in z Marią Pilecką- żoną Rotmistrza.

MIEJSCE – Centrum Edukacyjne PRZYSTANEK HISTORIA, sala IPN, Plac Strzelecki 25

12 Dzień 24.05.2016 wtorek

Wyjazd edukacyjny do niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego i zagłady Auschwitz – Birkenau. Zwiedzanie Muzeum, śladami Rotmistrza Pileckiego i stworzenie z wyjazdu materiału zdjęciowo-filmowego.

Plan wydarzenia:

7.00-12.00 przejazd do Oświęcimia, z przystankiem w Barucie – miejscem kaźni grupy Henryka Flame ps. Bartek

12.00-16.00 zwiedzanie niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego i zagłady Auschwitz – Birkenau

16.00-18.00 powrót do Wrocławia

Możliwość zgłaszania chętnych na wyjazd na adres: biuro@odraniemen.org

13 Dzień 25.05.2016 środa

20.30 – III Wrocławski Marsz Pamięci Rotmistrza Pileckiego.

koliberStart pl. Solny => Ruska => Kazimierza Wielkiego => Krupnicza => Promenada Staromiejska => Pomnik Pileckiego

Szczegóły dotyczące Marszu tutaj.

 

 

 

21:15 Wieczornica pod Pomnikiem Pileckiego – uroczyste zakończenie obchodów w rocznicę śmierci Bohatera.

IMG_3335

 

 

 

 

 

 

Poniżej oficjalny program obchodów:

a5_Rotmistrz_rozkladowka

 

 

Kibice WKS Śląsk Wrocław zapraszają do licznego i aktywnego wzięcia udziału w III wrocławskich Dniach Rotmistrza Pileckiego. Poniżej oprawa przygotowana przez kibiców Śląska Wrocław na meczu z Jagiellonią Białystok. Wrocław, 3 maja 2012 roku.
youtubeFot: ODRA-Niemen, koliber.org, youtube, PN, PNB

Większość zdjęć przedstawia obchody II wrocławskiego Dnia Rotmistrza Pileckiego z 2015 roku.

Wąwolnica wyklęta – 2 maja 1946 r.

70. rocznica zbrodni żydowskiego UB na zawsze wiernej Polsce wsi Wąwolnica

Wieś, a w latach 1346-1870 miasto Wąwolnica, jest położona  na Lubelszczyźnie nad rzeką Bystrą. Jak opisuje wikipedia:

„Wąwolnica jest jedną z najstarszych osad w Małopolsce (początkowo w ziemi sandomierskiej, a następnie w ziemi lubelskiej). Razem z Bochotnicą tworzyła wówczas centrum jakiejś jednostki administracyjnej. O wiekowej metryce miejscowości świadczy dokument – rękopis z 1027 roku przechowywany w klasztorze na Świętym Krzyżu. W nim napisano: W roku 1027 Ojcowie naszego klasztoru robili parafialną posługę w nowo założonej i świeżo do Wiary Świętej nawróconej osadzie Wawelnica. Ślady pierwszej bytności ludzi pochodzą jeszcze z epoki kamienia łupanego.”

Z powyższego cytatu najlepszy jest fragment: „tworzyła wówczas centrum jakiejś jednostki administracyjnej”. Kiedy, jakiej? Można by bardziej rozwinąć, że na przykład w odległych o kilka kilometrów Karmanowicach archeolodzy odkryli kilkanaście grobowców i grobów pozostałych po ludności tzw. kultury pucharów lejkowych, która zamieszkiwała te okolice pod koniec IV tysiąclecia przed naszą erą. Tylko po co?

Wawel

Wąwolnica została założona przez króla Kraka w 721 roku, w jej herbie znajduje się Krak walczący ze smokiem, czy jakwikipedia teraz się uważa, święty Jerzy. Według starych dziejów Krak przypłynął Wisłą z Krakowa i strasznie spodobała mu się okolica, więc założył Wawelnicę, nazwaną tak od Wawelu na którym zasiadał. Przez setki lat Wawelnica rozkwitała, była miastem królewskim, lokowanym początkowo na prawie polskim, a w roku 1448 przeniesionym przez króla Kazimierza Jagielończyka na prawo niemieckie. W połowie wieku XVI Wawelnica całkowicie spłonęła i król Zygmunt August polecił założyć miasto na nowo. Od wieku XVII Wawelnicę niszczyły przetaczające się wojska szwedzkie, rosyjskie i saskie. wawelW 1870 roku, za pomoc powstańcom styczniowym, władze carskie pozbawiły Wawelnicę praw miejskich i zmieniły jej nazwę na obecną-Wąwolnica. Dzisiaj klub piłkarski KS „Wawel” Wąwolnica nawiązuje do pierwotnej nazwy. Moja Mama powiedziała mi, że pamięta jak była mała, to starsi zawsze mówili, że jadą na targ do Wawelnicy.

Powstanie antykomunistyczne 1944-53

Partyzanci_WiN_mjr_Orlika__pluton_Boleslawa_Mikusa_Zbika_Lato46Wąwolnica była solidnym zapleczem dla polskiej partyzantki antykomunistycznej. W jej okolicy działało zgrupowanie AK-WIN majora Mariana Bernaciaka „Orlika”. Walczący z żydokomuną powstańcy zawsze mogli liczyć na pomoc mieszkańców wioski, będącej niegdyś królewskim miastem. Wieś, która nie uznawała narzuconej nam siłą antypolskiej władzy, była określana przez ubeków mianem faszystowskiego matecznika, wspierającego faszystowskie bandy, czyli Żołnierzy Wyklętych.

Ubecka zemsta

2 V 1946 roku w południe do Wąwolnicy zjechało komando kilkudziesięciu ubeków, którzy poinformowani przez konfidenta mieli sanktuarium wawelnica plzłapać rzekomo przebywających tam żołnierzy „Orlika”. Ubecy otoczyli i podpalili dom w którym mieli ukrywać się partyzanci, a następnie uciekli. Po dwóch godzinach ubeckie komando wróciło i rozpętało piekło. Przy pomocy benzyny i pocisków zapalających podpalali kolejne zabudowania i gospodarstwa.

Wzniecony pożar zaczął się szybko rozprzestrzeniać, obejmując większość zabudowań, jakie były w miejscowości. Siły UB nie pozwoliły przybyłym na miejsce zdarzenia wozom strażackim na gaszenie pożaru. Pastwą pożaru padło 101 domów mieszkalnych, 106 stodół, 121 obór i wiele innych zabudowań, jakie były w Wąwolnicy. Żywcem spłonęły trzy osoby, a co najmniej kilkadziesiąt innych uległo poważnym poparzeniom. To była tragedia, jakiej nie zaznali mieszkańcy Wąwolnicy w ciągu pięciu lat okupacji niemieckiej.

podziemiezbrone blox pl

Azjatycka nienawiść

Spalenie bezbronnej wsi przez ubeckie komando nie wystarczyło. Nowy okupant, z talmudyczną wręcz nienawiścią postanowił unicestwić niezłomną wioskę i jej mieszkańców.

Prawdziwa gehenna Wąwolnicy zaczęła się dopiero po pożarze. Zwłaszcza gdy nadeszła jesień, a potem surowa zima. Zimno, głód i ludzka nędza stały się tam codziennością. Jej mieszkańcy nie otrzymali żadnej materialnej pomocy. Komunistyczna władza naznaczyła Wąwolnicę piętnem „bandyckiej” miejscowości i wcale nie zamierzała pomagać jej mieszkańcom. Mało tego, oficjalnie twierdziła, że spalenia wioski dokonały bandy „Orlika”. Wprawdzie do Wąwolnicy przyjeżdżały komisje, które szacowały szkody, ale realna pomoc dla jej mieszkańców nie nadchodziła. Nie było to działanie przypadkowe. Wszystkie urzędowe podania, wnioski i prośby mieszkańców Wąwolnicy były negatywnie załatwiane. Komuniści przez kilkanaście lat bacznie pilnowali, aby utrzymać taki stan rzeczy.

Piętno Wąwolnicywolna polska pl

W ten sposób mieszkańcy Wąwolnicy zostali pariasami PRL-u. Nawet gdy wyjechali ze swojej miejscowości, mieli ogromne problemy ze znalezieniem pracy i mieszkania. Nie mogli też liczyć na  paszport, wczasy, sanatorium czy inne „dobra”, jakie oferowało komunistyczne państwo. Ich dzieci nie mogły również dostać się do szkoły bądź na studia, jakie chciały podjąć. A ponadto wszyscy w Wąwolnicy zostali zmuszeni do milczenia. Przez cały okres PRL-u nie mogli mówić o tym co się stało 2 maja 1946 roku[…]
Komuniści chcieli z Wąwolnicy i jej mieszkańców uczynić odstraszający przykład dla tych, którzy sprzeciwiali się komunistycznym rządom. Nie chodziło bowiem tylko o spalenie tej miejscowości, ale także o to, aby jej mieszkańcy, pozbawieni jakiejkolwiek pomocy z zewnątrz i napiętnowani, sami porzucili to miejsce. To miało być takim stopniowym procesem wymierania Wąwolnicy. Na tym właśnie polegała wyjątkowość komunistycznej zbrodni na Wąwolnicy. Zbrodni, która nigdy nie została ukarana.

Naród pamięta

wikiZawsze kiedy jestem na Lubelszczyźnie odwiedzam Wąwolnicę. Tu, na przepięknie położonym na wzgórzach, chrześcijańskim cmentarzu spoczywają moi Przodkowie. Kiedyś, spacerując z rodziną po Wąwolnicywiki2 zastanawiałem się dlaczego miejscowy żydowski cmentarz jest taki nie odwiedzany.  W  Lublinie, na czerwonych światłach, pod eskortą policji jeżdżą co chwilę autobusy z żydowskimi wycieczkami: Majdanek, centrum, cmentarze. Kuzyn powiedział mi tak:

Dziwisz się? Oni doskonale wiedzą, że jak tu przyjadą, to już stąd nie wyjadą. Ludzie pamiętają.

Dzisiaj, 2 maja 2016 roku, w 70. rocznicę zbrodni, o godzinie 9.30 w Wąwolnicy zostanie odsłonięta tablica pamiątkowa. Po Mszy Świętej, grupy rekonstrukcyjne zainscenizują pacyfikację i spalenie niezłomnej wsi, a na koniec odbędzie się koncert patriotyczny. Moją rodzinę będzie reprezentować siostra mojej Mamy, która 70 lat temu miała 11 lat i dobrze wszystko pamięta.

Politycznie Niepoprawny B

Źródło: L. Pietrzak: „Zapomniana ubecka zbrodnia”, Warszawska Gazeta nr 17/2016 str. 20-21, www.wawolnica.pl, polona.pl

Fot. uwazamrze.pl, wawelwawolnica.futbolowo.pl, podziemiezbrojne.blox.pl, sanktuarium-wawolnica.pl, wikipedia.pl, wikimapia.org, wolna-polska.pl

„Obłęd” – wyborcza

Ja i moi Bracia wypowiadamy wojnę…Obłęd!

Z okazji waszego fałszywego święta, na zasadzie wzajemności, życzymy wam, wrogowie Ojczyzny dokładnie tego samego, czego wy życzycie Nam. Tylko dwa razy bardziej. Specjalnie dla was, teledysk zaprzyjaźnionego zespołu „Obłęd”, czyli Coś dla oka i Coś dla ucha.

Politycznie Niepoprawny B

Fot. Obłęd

Hubal – ostatni zagończyk

Henryk Dobrzański „Hubal”

Henryk Dobrzański Szkoła Realna, Kraków 1909Henryk Dobrzański ok. 1902 rokuHenryk Feliks Józef Dobrzański, herbu Leliwa, urodził się 22 czerwca 1897 roku w Jaśle, jako syn „Pana Henryka stanu szlacheckiego Hubal-Dobrzańskiego, przedsiębiorcy prywatnego” i Marii hrabiny Lubienieckiej. Matka była córką Włodzimierza Lubienieckiego, powstańca z 1863 roku i wnuczką Hipolita Lubienieckiego oficera z powstania listopadowego. Ojciec był potomkiem pułkownika Dobrzańskiego, adiutanta króla Stanisława Augusta Poniatowskiego. W 1903 roku Henryk rozpoczął naukę z zakresu czteroklasowej Szkoły Ludowej, którą kontynuował po przeprowadzce do Krakowa w siedmioklasowej Szkole Realnej. W czerwcu 1914 r. zdał egzamin dojrzałości i zapisał się na I semestr agronomii Studium Rolniczego Uniwersytetu Jagiellońskiego – studentem jednak nie dane mu było zostać, ponieważ 1 sierpnia wybuchła wojna światowa zwana dzisiaj pierwszą.

Wojna

Henryk Dobrzański, Kraków 19151 grudnia 1914 r. siedemnastoletni Dobrzański, absolwent kursu w Polskich Drużynach Strzeleckich, stawia się w punkcie zbornym Legionów Polskich w Krakowie. Żeby dostać się do Legionów musiał się „postarzyć”, tak więc jako rok urodzenia podaje 1896. Rok później, w stopniu kaprala zostaje na własną prośbę przeniesiony do 2 Pułku Ułanów Legionów Polskich. Powód – chęć brania bezpośredniego udziału Saldabos, 1918w działaniach frontowych. Na początku 1918 r. Dobrzański, jako wyróżniający się żołnierz, został skierowany do Szkoły Podchorążych w Mamajestii. Także tym razem nie dane mu było ukończyć nauczania, w wyniku niekorzystnych okoliczności (żołnierze frontowi pod dowództwem płk. Józefa Hallera przebili się przez front austriacko-rosyjski na terytorium Rosji, słuchacze szkół nie mieli takiej możliwości) niespełna miesiąc później został uwięziony w obozie internowanych w Saldabos na Węgrzech. Przeniesiony w ciężkim stanie do szpitala organizuje wraz z dwoma żołnierzami ucieczkę i po wielu perypetiach wraca w rodzinne strony.

Niepodległa

W listopadzie 1918 r. Dobrzański awansuje na plutonowego i zajmuje się w Krakowie szkoleniem młodych ułanów, którzy zgłaszają się do formowanego 2 Pułku Ułanów Wojska Polskiego. Pod koniec roku jest już chorążym i jako dowódca szwadronu „Odsieczy Lwowa”, w dywizji płk. Władysława Sikorskiego (późniejszego generała broni Wojska Polskiego, Naczelnego Wodza Polskich Sił Zbrojnych i premiera Rządu na Uchodźstwie, zamordowanego w Gibraltarze w 1943 r.) walczy o Lwów oblegany przez Rusinów. Za walki w Małopolsce Wschodniej Dobrzański zostaje trzykrotnie odznaczony Krzyżem Walecznych. W kwietniu 1920 roku podporucznik Dobrzański wraz ze swoim plutonem zostaje skierowany do walki z bolszewikami i bierze udział we wszystkichkrzyż walecznych walkach ofensywy kijowskiej. Podczas kontrofensywy 1 Armii Konnej Siemiona Budionnego wykazuje się męstwem, brawurą, fantazją, oraz przede wszystkim zdolnościami dowódczymi i za akcję pod Borowem zostaje odznaczony Krzyżem Srebrnym Orderu Virtuti Militari. Po raz czwarty otrzymuje Krzyż Walecznych, a w sierpniu 1920 r. zostaje awansowany do stopnia porucznika i obejmuje funkcję adiutanta dowódcy pułku. Dowódca pułku major Rudolf Rupp wystawia Dobrzańskiemu następującą opinię:

„Bardzo dobry oficer. Bardzo energiczny i pracowity, sumienny, inteligentny, wymagający jeszcze dobrego, silnego i taktownego prowadzenia. Dobry kawalerzysta, zapowiadający się być świetnym oficerem i dowódcą przy pewnym jeszcze wyrobieniu taktu. Bardzo ambitny i bardzo dzielny, bardzo skrupulatnie spełniający swe obowiązki. Charakter o doskonałych zarysach. Ogromnie troskliwy o swoich podwładnych i przełożonych, zdolny poświęcić życie dla swojego przełożonego, w bojach dał dowody. Bardzo dobrze nadaje się na dowódcę szwadronu, także do Szkoły Sztabu Generalnego”.

Do tego zna język niemiecki i francuski, w domu otrzymał staranne wychowanie, posiada imponującą przeszłość wojenną i…. ma dopiero 23 lata!

Nieznośny czas pokoju

Nicea 1925, na LumpiePo wojnie Dobrzański zostaje zweryfikowany do stopnia rotmistrza (kapitana) i rozpoczyna służbę w warunkach pokoju. Ponieważ życie bez wojny było dla niego zupełnie nowym, ciężko akceptowalnym doświadczeniem, musiał znaleźć sobie nowe źródło adrenaliny. Od najmłodszych lat fascynowała go jazda konna (w wieku ośmiu lat zmusił konia do skoku przez pasącą się na pastwisku krowę i przypłacił to wstrząsem mózgu) i tej pasji Dobrzański beznamiętnie się oddaje.  W połowie lat 20. XX wieku Polska wyrasta na potęgę wojskowego jeździectwa, ekipę tworzą: rotmistrz Królikiewicz, podpułkownik Rómmel, porucznik Szosland, oraz nasz bohater. W 1925 r. na zawodach „O Puchar Narodów” w Nicei Polacy odnoszą ogromny sukces: wygrywają wszystkie puchary i pierwsze nagrody w najmocniejszych konkurencjach, drużynowo zdobywają Puchar Narodów pokonując dwudziestu oficerów z Belgii, Francji, Portugalii i Czechosłowacji. Henryk Dobrzański zdobywa pierwszą nagrodę w konkursie myśliwskim „Monaco”, sześć nagród w innych konkurencjach, a w punktacji indywidualnej zajmuje drugie miejsce – za Rómmlem, przed Królikiewiczem i Szoslandem. W tym samym roku w Londynie Polacy zajmują drużynowo drugie miejsce za Włochami – w zawodach udział brało 7 reprezentacji narodowych, 104 jeźdźców, 368 koni. Dobrzański otrzymuje od księcia Walii złotą papierośnicę z wygrawerowanym napisem:

The best individual score of all officers of all nations – Najlepszy indywidualny wynik wśród oficerów wszystkich narodów.

Jest to nagroda za dwa bezbłędne przejazdy, które wykonał na koniu „Fagas”.  Lata 1925 i 1926 to w sportowej karierze Dobrzańskiego start w 54 zagranicznych konkursach i zdobycie 21 różnych nagród. W roku 1927 zostaje awansowany (prawdopodobnie w uznaniu za sukcesy sportowe) do stopnia majora i jak się okazało był to jego ostatni awans, przynajmniej za życia. Co prawda w karierze sportowej odnosi jeszcze sukcesy w kraju, a w 1928 r. wchodzi w skład polskiej reprezentacji olimpijskiej do Amsterdamu, jednakże jego gwiazda zaczyna blednąć. Przed wyjazdem do Nicei, 1925Rozpoczyna się okres nudnej służby wojskowej na mało znaczących stanowiskach, do tego Dobrzański staje się człowiekiem niewygodnym – zdolny żołnierz, lecz na czasy pokojowe do wojska nie nadający się. Ciągłe zatargi z przełożonymi, piętnowanie karierowiczostwa, sitwy i protekcji występujących w wojsku nie wychodziło na dobre prawemu, aczkolwiek zapalczywemu oficerowi – następne lata to spychanie dumnego kawalerzysty na boczny tor. W 1938 r. życzliwi majorowi ludzie stworzyli mu możliwość awansu (ostatni awans 11 lat wcześniej) oddając pod jego komendę pułk kawalerii podczas wielkich manewrów na Wołyniu – Dobrzański miał tylko wykazać się umiejętnościami dowódczymi. Jednakże major nie potrafił się bawić – kiedy wojska ułożyły się do snu poderwał swój pułk, pognał przez rzekę i zaszedł „nieprzyjaciela” od niespodziewanej strony biorąc cały sztab do niewoli. Przegiął do bólu – o awansie mógł zapomnieć. Kręgosłup moralny Dobrzańskiego doskonale obrazuje  sytuacja, która miała miejsce podczas zawodów hippicznych w Warszawie w 1939 r. Prezydentowa Mościcka, daleka kuzynka majora, zaprosiła go do loży honorowej, na co ten zaproszenie zignorował mówiąc:

„Nie chodziłem do niej, gdy była porucznikową, tym bardziej nie pójdę, gdy została prezydentową”.

Z córką Krysią, Hrubieszów 1935Znowu się narażał, ponieważ jego słowa dotyczyły bulwersującego opinię publiczną faktu rozwiedzenia przez prezydenta Mościckiego pewnego porucznika w celu poślubienia jego młodej małżonki. Dobrzański nie potrafił trzymać języka za zębami i nazywał rzeczy po imieniu – było to powodem wielu konfliktów i skandali które wywoływał. Na przełomie maja i czerwca 1939 r. zostaje przeniesiony w stan nieczynny i po raz pierwszy od 25 lat będzie musiał zmierzyć się z cywilnym życiem. Sytuacja ta nie wróży dobrze odwiecznemu żołnierzowi, do tego dochodzą: upokorzona duma, rozgoryczenie i brak perspektyw na cywilną przyszłość. Na szczęście trzy miesiące później wybuchła wojna.

Munduru nie zdejmę, broni nie złożę!

Wybuch wojny paradoksalnie uratował Dobrzańskiego przed całkowitym upadkiem. Wojna okazała się dla niego zbawczą dawką tlenu zaaplikowaną choremu w ostatniej chwili. Na krótko przed wybuchem wojny otrzymuje przydział jako zastępca dowódcy 110. Rezerwowego Pułku Ułanów. Teraz będą rzeczy, których nie zobaczycie w filmie, o którym później. W wyniku postępu wojsk niemieckich i ataku ich czerwonych sojuszników spod znaku sierpa i młota, 110. RPU mimo tego, że był jednostką drugiej linii szybko trafił do walki. Z Wołkowyska pułk ruszył na Wilno, jednak po otrzymaniu fałszywej informacji o kapitulacji tego miasta kierunek został zmieniony na Grodno. Pułk stacza kilkanaście potyczek z niemieckim Wehrmachtem, a na drodze do Grodna tłumi komunistyczno-żydowską dywersję, która rozpleniła się po podstępnym ataku Sowietów na walczącą z Niemcami Polskę – następnie bierze udział w obronie Grodna przed sowieckimi wojskami. Dąbrowski "Łupaszka"Po kapitulacji Grodna 110. Pułk Ułanów jako jedyny odmówił podporządkowania się rozkazowi przejścia na Litwę. Teraz zaczyna się film, od sceny kiedy ocalały z pogromu ułan rotmistrza Wiktora Moczulskiego melduje o całkowitym zniszczeniu 3 szwadronu. W filmie nie mówi się o tym, że 3 szwadron poległ w walce z sowiecką grupą z 20 Brygady Zmotoryzowanej – mamy się domyślać, że chodzi o Niemców. Po unicestwieniu przez Sowietów szwadronu rotmistrza Moczulskiego dowódca Pułku, podpułkownik Dąbrowski (zagończyk, pierwszy „Łupaszka”, poczytajcie), podejmuje decyzję o rozwiązaniu oddziału. Major Henryk Dobrzański przejmuje samorzutnie dowodzenie i rusza na odsiecz Warszawie. Kapitulacja Warszawy zmienia priorytety – ewakuacja przez Węgry lub Rumunię do Francji, pozostanie w kraju i kontynuacja walki albo rozwiązanie oddziału. Postanowił kontynuować walkę.

My partyzanci majora Hubali…

Major postanowił pozostać w kraju i przetrzymać do oczekiwanej na wiosnę ofensywy aliantów. Na początku października przyjmuje pseudonim „Hubal” i zaczyna organizować ośrodki bojowe, które miały dać w przyszłości przeszkolonego i gotowego do walki żołnierza. Tworzy schemat organizacji Okręgu Bojowego Kielce, oraz zręby Oddziału Wydzielonego Wojska Polskiego – stan osobowy oddziału zwiększa się z kilkunastu do nawet 320 osób w lutym 1940r. Komenda Główna Związku Walki Zbrojnej (ZWZ był przed AK) trzykrotnie nakazywała „Hubalowi” rozwiązanie oddziału i przejście do konspiracji strasząc go postawieniem przed sądem, na co Dobrzański odpowiedział:

”Rozkazy takowe mam w dupie i na przyszłość przyjmować nie będę”.

Major traktował działalność swojego oddziału jako kontynuację wrześniowej walki Wojska Polskiego – w dniu kapitulacji Warszawy powiedział przecież, że munduru nie zdejmie i broni nie złoży. Oddział Dobrzańskiego stoczył wiele zwycięskich potyczek i bitew z Niemcami. Po porażkach „rycerski” Wehrmacht stosował akcje odwetowe polegające na paleniu wsi i mordowaniu Polaków, co było powodem frustracji majora i zastanawiania się nad sensownością dalszych działań. Pod Anieline 30 IV 194074 lata temu [2014], 30 kwietnia 1940 roku, o godz. 5.30 rano, na skutek zdrady, oddział majora „Hubala” został zaskoczony w leśnym zagajniku koło wsi Anielin. Dobrzański ginie z bronią w ręku trafiony kulą w serce. Niemcy masakrują jego zwłoki, robią sobie pamiątkowe zdjęcia  i wywożą na chwilę wcześniej posprzątanej z gnoju chłopskiej furmance. Co zrobiono z ciałem i gdzie je pochowano nie wiadomo do dnia dzisiejszego. Tak bardzo Niemcy bali się legendy o Szalonym Majorze (Der Tolle Major).

Co do działalności oddziału majora Hubala odsyłam do filmu „Hubal” w reżyserii Bohdana Poręby, trzeba kliknąć ten zielony odnośnik – https://www.youtube.com/watch?v=g5Enua4F8tY. Film dosyć rzetelnie przedstawia ostatnie miesiące życia i walki Henryka Dobrzańskiego i jego oddziału.

Jedwabne zakończenie

Bohdan Poręba, reżyser „Hubala” pracował nad scenariuszem do filmu, który miał w fabularyzowany sposób pokazać prawdę (czyli nie widzimisię Grossa i jemu podobnych polonofobów) o Jedwabnem. Fragment wywiadu Aldony Zaorskiej z reżyserem z pierwszego numeru tygodnika „Polska Niepodległa” (2013):

„Jako ciekawostkę mogę powiedzieć, że chociaż co prawda nie było to w samym Jedwabnem, lecz w pobliskiej miejscowości, ale będzie scena z bramą tryumfalną, którą Żydzi wybudowali na cześć wkraczających Sowietów. Takie bramy powstawały nie tylko dla wkraczających bolszewików, ale i Niemców, jak np. w Łodzi, gdzie niemieckich okupantów witała uroczyście gmina żydowska na czele z rabinem ubranym w uroczyste szaty. W moim filmie będzie scena, zgodna zresztą z prawdą, w której Żydzi pod taką bramą czekają na Sowietów, pojawia się obłok kurzu, więc wiwatują i nagle okazuje się, że ten obłok to oddział polskich ułanów, którzy wpadają do miasta, przewracają te „dekoracje”, płazują witających. Istotne, że tym oddziałem był oddział Hubala. Będę miał w ten sposób nawiązanie do tamtego mojego filmu”.

Nawiązania, a zarazem fabularyzowanej prawdy o Jedwabnem, nie będzie – Bohdan Poręba zmarł 25 stycznia tego roku [2014]. Proponuję trochę o tym reżyserze poczytać-ciekawa postać.
Dzięki filmowi „Hubal”, historia losów Henryka Dobrzańskiego z lat 1939/40 jest w Polsce znana. W powyższym tekście skupiłem się na tym co było wcześniej i jakie były przyczyny i okoliczności tego, że ktoś taki jak Hubal się pojawił. Interesował mnie człowiek, którego całym życiem była walka, bezkompromisowość, czasem nieposłuszeństwo względem przełożonych i fanatyczna miłość do Ojczyzny.

Politycznie Niepoprawny B

Fot. majorhubal.pl, niemczyk.pl, Rychu B-D

Powyższy tekst został  napisany w kwietniu 2013 roku, w 73. rocznicę ostatniej walki majora Hubala, po lekturze książki Mirosława Dereckiego „Tropem majora Hubala”. Zmodyfikowany tekst został pierwotnie opublikowany na 74. rocznicę, w roku 2014. Po badaniach Henryka Pająka należy zweryfikować okoliczności śmierci „Hubala”. Poniżej przedstawiam fragment z II tomu książki Henryka Pająka: „Naród wyklęty przez męty – Przed potopem” wydanej przez wydawnictwo Retro w 2016 roku, str. 174:

„Szalony Major” poległ 30 kwietnia 1940 roku w Lasach Spalskich nad Pilicą. Do obławy Niemcy użyli dwóch pułków piechoty. Nie jest prawdą, że major „Hubal” zginął na miejscu. Miał przestrzelone nogi. Zdążył przed śmiercią zastrzelić majora Wehrmachtu. Zginął zakłuty bagnetem – w typowy sposób potraktowany przez bandytów z Wehrmachtu. Został zakopany (nie „pochowany”) w nieznanym dotąd miejscu. Jest kłamstwem, że słynny generał J. Blaskowitz oddał mu honory wojskowe. Nie było gałęzi jedliny rzekomo włożonej do nieistniejącej trumny przez tropiący go oddział 372 dywizji piechoty – jak pisał na emigracji mason Melchior Wańkowicz.

Na poniższym zdjęciu, kibice Śląska Wrocław w miejscu ostatniej walki Henryka Dobrzańskiego – las nieopodal Anielina, Szaniec Majora „Hubala”.

szaniec_hubala

„Łupaszka” spoczął obok córki

„Łupaszka” godnie pochowany – Polska chowa Syna

24 IV 2016 roku, po 65 latach od chwili bestialskiego mordu przypieczętowanego zrzuceniem ciała do bezimiennego dołu, odbyły się uroczystości pogrzebowe legendarnego dowódcy V Wileńskiej Brygady Armii Krajowej Zygmunta Szendzielarza, pseudonim „Łupaszka”. Poniżej zapraszamy na zwiastun „Polska chowa Syna” z muzyką Andrzeja Kołakowskiego (dedykowany specjalnie dla Akcji Testament) dokumentujący uroczystości pogrzebowe na które „Łupaszka” i Polska czekali tak długo. Pod zwiastunem przedstawiamy wywiad udzielony specjalnie dla czytelników Akcji Testament przez reżysera, Dariusza Kuczyńskiego. Należy dodać, że ekipa Fan Śląsk TV mogła dokumentować uroczystość w kościele tylko dzięki poświęceniu Ilony i Eugeniusza Gosiewskich ze Stowarzyszenia Odra-Niemen. Ilość zaproszeń była bardzo mocno ograniczona, a wejście bez nich było niemożliwe.

Polska chowa Syna – zwiastun

Wywiad z Dariuszem Kuczyńskim

Politycznie Niepoprawny B:
Darek, uczestniczyliście z ekipą Fan Śląsk TV w uroczystościach pogrzebowych legendarnego majora, a po odczytaniu w kościele decyzji ministra – pułkownika Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki”. Mocnym i wyrazistym efektem tego wyjazdu jest bardzo szybko zmontowany zwiastun, o bardzo wymownym tytule.

Dariusz Kuczyński:
To prawda, zwiastun ten został zmontowany w błyskawicznym tempie, bo tego wymagała sytuacja. Mam nadzieję, że szybkość montażu nie przyćmiła blasku tej smutnej, a jednak radosnej uroczystości jaką było złożenie umęczonych szczątków pułkownika Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki” do grobu, przy ukochanej córce. Mówię radosnej ale jak tu można być radosnym na pogrzebie? W tym szczególnym przypadku trzeba.

Politycznie Niepoprawny B:
Jak opiszesz wrażenia związane z uroczystościami?

Dariusz Kuczyński:
Atmosfera tych uroczystości stworzona przez wszystkie grupy patriotyczne była tak podniosła, że duch Majora musiał być obecny z nami.To można było wyraźnie odczuć.

Politycznie Niepoprawny B:
Zwiastun to zapowiedź jakiegoś wydarzenia, które ma nastąpić – w teologii oznacza zaś posłańca. W branży filmowej zwiastun to krótki film, będący zapowiedzią czegoś większego. Uchyl rąbka tajemnicy czytelnikom Akcji Testament i powiedz co takiego masz w zamyśle i czego możemy się w przyszłości spodziewać.

Dariusz Kuczyński:
Jak słusznie zauważyłeś zwiastun to posłaniec. Tym posłańcem jest sam Major, którego życie i tragiczna śmierć przyczyniają się do odbudowy moralnej naszego Narodu – wbrew woli Jego katów. Są w Polsce jeszcze ludzie którym nie na rękę był ten pogrzeb, można to było wyczytać w pewnych anty – polskich gazetach, tuż po uroczystościach pogrzebowych. Po 65 latach w dalszym ciągu próbuje się wmawiać i dopisywać „Łupaszce” miano bandyty, jak to miało miejsce w latach 50-tych ubiegłego stulecia. Między innymi dlatego w swoim filmie zmyję tą nieprawdziwą opinię tak aby prawda dotarła i zakorzeniła się w sercach i głowach Polaków raz na zawsze.

Politycznie Niepoprawny B:
Jak sądzisz, czy wielu Polaków ma świadomość tego kim był „Łupaszko”? Jaki jest stan wiedzy na temat innych powstańców antykomunistycznych?

Dariusz Kuczyński:
Nie wszyscy Polacy znają tą postać, starano się ją przemilczeć jak i innych żołnierzy powstania antykomunistycznego, aż dziw bierze ale naprawdę w naszym kraju jest wiele ludzi, którzy nie znają takich nazwisk jak Pilecki, Kuraś nie wspominając o Zygmuncie Błażejewiczu, Romualdzie Rajsie „Burym”, czy też Marianie Plucińskim, bo o nich nikt w szkole nie uczy, a myślę że musimy znać swoich Bohaterów.

Politycznie Niepoprawny B:
Sprytnie nie odpowiedziałeś na wcześniej zadane pytanie, ponawiam: co głębszego, jaka większa myśl kryje się za tym ciekawym zwiastunem?

Dariusz Kuczyński:
Film dokumentalny poruszający tematykę 5 Wileńskiej Brygady Armii Krajowej. Jej zasługi, walkę a także wpływ jaki zaczęła odgrywać po latach na młodym pokoleniu Polaków. Pokoleniu,  do którego docierają choćby szczątkowe informacje na jej temat. Rolę stowarzyszeń historycznych,  które od lat organizują piesze rajdy śladami 5 Wileńskiej Brygady Armii Krajowej, a także środowisk kibicowskich z całej Polski, które od lat przywracają zapomnianą, a zasłużoną pamięć tych żołnierzy. Przecież to na ręce Kiboli środowiska kombatanckie złożyły Testament Polski Niepodległej.

Politycznie Niepoprawny B:
Jest dokładnie tak jak mówisz, Akcja Testament powstała aby dokumentować patriotyczne działania środowisk kibicowskich i poprzez uświadamianie Polaków wypełniać przekazany nam Testament Polski Niepodległej. Co powiesz na zakończenie czytelnikom Akcji Testament?

Dariusz Kuczyński:
Z całego serca pragnę wypełniać Testament Polski Niepodległej, a mój film będzie tego wyrazem. Serdecznie pozdrawiam czytelników Akcji Testament – będę Was na bieżąco informował o postępach filmu.
Cześć i chwała Bohaterom!

Politycznie Niepoprawny B:
Dziękuję za wywiad.
Śmierć wrogom Ojczyzny!

 

Fot. Dariusz Kuczyński