Kosztowne sąsiedztwo

Kosztowne sąsiedztwo

Polskie straty materialne w XX wieku spowodowane działaniami rosyjskimi. Kosztowne sąsiedztwo.

Skala zniszczeń i grabieży, którym zostaliśmy jako naród systemowo poddani przez działania rosyjskie, jest tak ogromna, że w połączeniu ze skalą eksterminacji daje obraz hekatomby narodowej.

Ostatnie stulecie

W XX wiek naród polski wszedł ze sporym potencjałem. Na podzielonym przez zaborców obszarze I Rzeczypospolitej na około 700 tys. km.kw., utrzymał swoje znaczenie ekonomiczne, społeczne i kulturowe. Polacy byli liczącymi się ziemianami, przedsiębiorcami, technologami, gromadzącymi spore majątki. Byli również bardzo prężni w okręgach przemysłowych w głębi Cesarstwa Rosyjskiego. Posiadali tam kopalnie złota, węgla, specjalistyczne fabryki i przetwórnie, akcje banków rosyjskich. Wspomnieć należy o majątkach m. in. Cybulskiego, Miskowskiego, Rylskich, Krzyżanowskiego, Żurkowskiego, Kierbedzia, fortunie Poklewskiego czy o bardzo zasobnej fundacji Witolda Zglenickiego. XX stulecie dla Polski to przede wszystkim odzyskanie niepodległości poprzedzone wieloletnimi walkami. To przezwyciężenie wielu przeciwności i zwycięstwo z największym agresorem – Rosją bolszewicką. To także czas zdominowany przez okrutne działania rosyjskie. Niestety tzw. „rewolucja październikowa” 1917 roku i przejęcie władzy przez bolszewików przyniosło olbrzymie zmiany. To wielkie zniszczenia wywołane działaniami komunistów. Pod hasłami równości wprowadzili zapisy nakazujące nacjonalizację dosłownie wszystkiego. Uderzyli w filary cywilizacji chrześcijańskiej, w prawo do posiadania własności, w prawo do wolności osobistej i swobody wyznania. Skutki tych działań Polacy zaczęli odczuwać już w 1917 roku. Jako pierwsi ucierpieli już w okresie międzywojennym żyjący w Sowietach Polacy, doświadczając na masową skalę prześladowań, z których życie straciło około 30% z blisko dwumilionowej społeczności. XX wiek to przede wszystkim okres największego sprawdzianu Polaków. Wspólna agresja Niemiec (III Rzesza) i Rosji (Rosja czerwona – ZSRS) na Polskę w 1939 roku rozpoczęła bezwzględną walkę z polskością. Wspólnie mieli zlikwidować „problem” polski. Obaj okupanci równolegle z likwidacją fizyczną dokonywali grabieży polskich dóbr: prywatnych, kościelnych, społecznych, państwowych. Niszczenie polskości nie zostało zakończone w 1945 roku. Polskie ziemie opanowali Sowieci. Wschodnie tereny II RP o powierzchni blisko 190 tys. km.kw. włączyli do ZSRSZwiązku Sowieckiego i były one dalej traktowane jako obszary zamieszkane przez wroga i poddane brutalnej depolonizacji. Z pozostałych terytoriów o obszarze ok. 312 tys. km.kw. sprytnie utworzyli namiastkę państwa polskiego i nazwali PRL-em. Kontrolowali je przez swoich zaufanych – komunistycznych agentów. Sprzeciw wobec działań sowieckich był okupiony brutalnymi pacyfikacjami, mordami i wywózkami niepokornych na sowiecki wschód. W 1989 roku Polacy odzyskali niepodległość, powstała III RP.

Ten okres dziejów ma nadal białe plamy. To brak pełnego oszacowania strat materialnych, jakie w wyniku działań tych dwóch sąsiadów poniósł naród i państwo polskie. Był to również czas niespotykanej wśród innych narodów świata eksterminacji materialnej. W tym materiale pragnę przedstawić wyliczenie wielkości strat poniesionych przez Polaków i państwo polskie w XX wieku w wyniku działań rosyjskich, zarówno Rosji carskiej jak i Rosji komunistycznej – ZSRS.

Wyliczenia strat przedstawiam w oparciu o szereg danych zawartych w spisach sądowych ziemskich z czasów poprzedzających lata I wojny światowej, sporządzonych dla obszarów I Rzeczypospolitej. Korzystałem z szerokich analiz ukazujących straty na tzw. dalszych Kresach (tereny wchodzące w przeszłości w skład I Rzeczypospolitej a w latach 1921-1939 znalazły się w składzie ZSRS), dokonanych pod nadzorem – auspicjami polskiego rządu w okresie międzywojennym, a ogłoszonych w 1939 roku. Z analiz i ustaleń polsko – sowieckiej Komisji Mieszanej Reewakuacyjnej i Specjalnej oraz szeregu danych statystycznych. Wykorzystałem również raporty administracji bolszewickiej opisujące często stan dóbr, przejęte kosztowności. Także ze wspomnień polskich rodzin, ukazujących majątki i stan posiadania.

Obraz 1

Sklepienie kościoła w Szańcach Trójcy Świętej, kościół zrujnowany (cypel południowo-wschodni II RP).

Założenia

W swoich rozważaniach i wyliczeniach oparłem się na następujących założeniach: – wyliczenia dotyczą tylko majątku i dóbr będących własnością ludności polskiej, własności kościoła katolickiego i państwa polskiego; – przyjąłem średni kurs przeliczeniowy 1 złoty do 1 EUR: 4,00 do 1,00; – przyjąłem uśrednioną wartość ziemi: 1 ha = 15000 złotych; – uwspółcześniłem wartość zakładów, fabryk, firm, nieruchomości, dóbr ruchomych; – wartości gruntów i nieruchomości miejskich oszacowałem w odniesieniu do odpowiednich – porównywalnych ośrodków w obecnej Polsce. Na dobór miast i miejscowości wpływ miała pozycja i zamożność poszczególnych ośrodków wg stanu na 1939 rok i pozycja ich odpowiedników we współczesnej Polsce. Zaznaczam, iż do wyliczeń brałem pod uwagę wartości reprezentatywne – minimalne na danym rynku, np. LwówKraków, Wrocław; Grodno, Brześć Litewski (obecnie Brześć nad Bugiem), NowogródekBiałystok; WilnoSzczecin; Lida, Baranowicze, Tarnopol, StanisławówGorzów Wlkp., Zielona Góra; Truskawiec, DruskiennikiSzczawnica Zdrój, Polanica Zdrój, Krynica Zdrój; – nie wliczyłem zysków za lata eksploatacji utraconych dóbr produkcyjnych; – nie doliczyłem zadośćuczynienia należnego polskim rodzinom za śmierć ich bliskich. Stanowi to osobny problem roszczeń Polaków, jako odszkodowania dla rodzin ofiar, kierowany do państwa rosyjskiego; – nie wliczyłem tzw. zysków z wykorzystania Polaków do pracy niewolniczej w łagrach, więzieniach, jest to wymierna kwota uzyskana przez ZSRS. Także powinna zostać uwzględniona w ramach ewentualnych wyliczeń odszkodowawczych dla rodzin ofiar; – obecną Federację Rosyjską należy traktować jako pełnoprawnego spadkobiercę wcześniejszej władzy carskiej i komunistycznej do czego zresztą odwołują się rządzący nią w każdym wymiarze.

Polskie straty materialne w XX wieku poniesione w wyniku działań rosyjskich należy rozliczyć w trzech oddzielnych grupach czasowo-terytorialnych: – pierwsza to straty z lat 1914-21; – druga to straty Polaków poniesione na obszarach państwa rosyjskiego nie wschodzące w przeszłości w skład Rzeczypospolitej. Wyliczenia dotyczą majątku na terytoriach należących do państwa rosyjskiego w przeddzień wybuchu I wojny światowej i następnie po „rewolucji październikowej” przejęte przez ZSRS; – trzecia, okres od września 1939 roku, dotyczy wschodniego terytorium II RP.

Wyliczenia

Pierwsza grupa strat

2800 zakładów i fabryk zatrudniających około 160 tysięcy pracowników. Wartość tego majątku uwspółcześniając szacuję minimalnie na kwotę 12 miliardów złotych. Wartość pozostałych polskich nieruchomości miejskich utraconych na dalszych Kresach przyjmuję na 3 miliardy złotych. Grunty w obszarach wiejskich (ziemia orna, łąki, lasy) to areał 3 029 511 ha w ówczesnej Białoruskiej SRS. Ziemie w Ukraińskiej SRS to 2 500 000 ha. Sumując: 5 529 511 ha to dobra należące do polskiej własności ziemskiej. Do tego należy dodać polską małą i drobną własność wiejską: rolnicy, zaścianki szlacheckie, inni właściciele. Stanowili na tych obszarach bardzo zróżnicowaną społeczność, którą wyliczam odpowiednio w zaokrągleniu na: 150 000 ha i 100 000 ha, co łącznie stanowi 250 000 ha. Na dalszych Kresach Polacy w okresie międzywojennym stracili w sumie 5 779 511 ha. Wartość tych gruntów wyceniam na 86,5 miliarda złotych. Wartość nieruchomości wiejskich na dalszych Kresach w tym sprzęty i urządzenia mechaniczne określam na kwotę 3 miliardów złotych. Największą trudność stanowi ustalenie strat w sferze dóbr kultury, zabytków. Wartość tę przyjmuję jako czysto szacunkową na kwotę 100 miliardów złotych. Mam jednak świadomość, iż kwota ta może być zdecydowanie niewystarczająca. Kolejną kategorię stanowią straty, które są wynikiem carskich zarządzeń wojennych (generałów Nikołaja Iwanowa i Nikołaja Januszkiewicza) z początku I wojny światowej o ewakuacji w głąb Rosji zakładów produkcyjnych istotnych dla przemysłu i działań wojennych (urządzenia, sprzęty, wyposażenie zakładów i fabryk). Dotyczyły one również rekwizycji inwentarza i płodów rolnych z majątków ziemskich i gospodarstw. Określam je na wartość 3 miliardów złotych. W tej pierwszej grupie straty materialne sięgają łącznej kwoty 207,50 miliarda złotych, co po przeliczeniu wg wcześniej podanego kursu daje wartość 51,88 miliardów EUR, a w zaokrągleniu przyjmuję 52 miliardy EUR.

Druga grupa strat

Stanowią ją utracone aktywa banków, udziały i własności fabryk, kopalń, pól naftowych, gazowych, szczególnie w okolicach Baku, wielu nieruchomości miejskich i wiejskich. Szacuję to na kwotę 4 miliardów złotych. Wg przyjętego na potrzeby analizy uśrednionego kursu EUR stanowi to wartość 1 miliarda EUR.

Trzecia grupa strat

Wyliczenia te odnoszą się do wschodnich terytoriów Rzeczypospolitej Polskiej o powierzchni około 190 tysięcy km.kw., włączonych po II wojnie światowej w skład Związku Sowieckiego ZSRS, a administracyjnie przydzielonych odpowiednio Litewskiej, Białoruskiej i Ukraińskiej SRS. Areał ziem na Kresach II RP będący własnością polskiej ludności to około 55% , czyli około 104 500 km.kw. Wartość tych terenów jest niezwykle zróżnicowana. Dla gruntów oddalonych od znaczących osiedli miejskich, o niskiej jakości przyjąłem cenę 15000 zł/ha. Jednak w odniesieniu do większości tę wartość należało znacznie podwyższyć. Często ich graniczenie z ważnymi, dużymi ośrodkami miejskimi i przemysłowymi (szczególnie na południu), występowanie wielu surowców wielokrotnie zwiększało ich wartość. Dlatego celem określenia tego zróżnicowanego areału przyjąłem wartość szacunkową dla całości na kwotę 1,5 biliona złotych. Wartość własności prywatnej i państwowej mienia ruchomego i nieruchomości na obszarach wiejskich (sprzęt i urządzenia, zabudowania mieszkalne, gospodarcze, cegielnie, tartaki, gorzelnie, kamieniołomy, budynki użyteczności publicznej, infrastruktura kolejowa, drogowa, telekomunikacyjna), szacuję na kwotę 250 miliardów złotych. Wartość własności prywatnej i państwowej polskiego mienia na obszarach miejskich (zakłady przemysłowe, kopalnie, warsztaty rzemieślnicze, banki, infrastruktura, pozostałe nieruchomości), przyjmuję łącznie na minimalną kwotę 181 miliardów złotych. Ponownie niesłychanie problematyczne było ustalenie wartości strat polskich na tym obszarze w odniesieniu do dóbr kultury zarówno prywatnych jak i państwowych.Tu zniszczono, bądź rozgrabiono i zatrzymano poza granicami obecnej III RP wielkie i cenne zbiory (rękopisy, dekrety, nadania królewskie, księgozbiory, porcelanę, militaria, rzeźby, malarstwo, numizmaty,…), laboratoria, placówki badawczo – naukowe, zakłady edukacyjne (np. Chyrów). Oceniam je na kolejny 1 bilion złotych. Łącznie przybliżone, szacunkowe straty materialne w tej grupie to 1,93 biliona złotych plus wartość utraconych dóbr kultury 1 bilion złotych, razem 2,93 biliona złotych. Przeliczając po przyjętym do tej analizy kursie szacunkowym daje to wartość około 732,00 miliardów EUR.

Polskie straty materialne w XX wieku spowodowane działaniami rosyjskimi wynoszą łącznie około 3,14 biliona złotych, co stanowi kwotę 785,00 miliardów EUR.

Droga do świadomości

Trzeba pamiętać, że polskie straty XX wieku miały i mają obok wymiaru materialnego również demograficzny, kulturowy, a przede wszystkim wymiar moralny. Zniszczono całkowicie podstawy egzystencji wielu polskich rodzin, a polskość na znacznych obszarach przeszła do defensywy. W skali makro odcisnęło się to zdecydowanie ujemnie na polskim stanie posiadania.

Celem moim jest zobrazowanie skali zniszczeń i grabieży, którym zostaliśmy jako naród systemowo poddani. To właśnie Polacy ponieśli olbrzymie, jeśli nie największe straty tak materialne, jak i moralne w XX wieku, a pamiętając o ludobójstwie ludności polskiej daje to obraz hekatomby narodowej, największych strat w naszych dziejach.

Piszę tu o nich w kontekście uzupełnienia wiedzy historycznej, usunięcia tej wielkiej białej plamy w wymiarze świadomościowym, ale i politycznym, gdyż liczby to argumenty. Mam nadzieję, że te wyliczenia uświadomią ich wielkość i zdopingują innych do dalszych działań badawczych. Twierdzę, że takie szacunki powinno sporządzać przede wszystkim państwo, poprzez wyznaczone instytucje. Może rząd Rzeczypospolitej korzystając z posiadanych uprawnień powinien w ramach Ministerstwa Skarbu Państwa utworzyć Departament Strat Polaków i Państwa Polskiego w XX wieku z zespołami analitycznymi: wschodnim i zachodnim.

Moje badania dotyczące strat spowodowanych przez działania rosyjskie w XX wieku z jednej strony, z drugiej niedawno opublikowane dra Grzegorza Kostrzewy – Zorbasa wykazujące straty spowodowane działaniami Niemiec na kwotę 845 mld dolarów, stanowią zdecydowanie uzupełnienie, wypełnienie tej luki wiedzy historycznej, ekonomicznej o polskich dziejach w XX wieku. Wiedza o tym zagadnieniu to konieczność, wręcz obowiązek, gdyż to droga do świadomości historycznej Polaków.

Artykuł ukazał się w miesięczniku „W SIECI HISTORII”, nr 1(20) styczeń 2015, s. 58-61.

Audycja radiowa:

http://www.radiomaryja.pl/multimedia/polskie-straty-materialne-w-xx-w/

Dariusz Piotr Kucharski – doktor historii, autor opracowań i publikacji, m.in.: Ludobójstwo na Polakach w Sowietach…; 70 lat temu przywróciliśmy złotego; Elitarne szkolnictwo;Coraz mniejszy potencjał; Administracja na miarę nowoczesnego państwa; Polityka wschodnia RP.

Foto K D

 

3 komentarze

  • stock2

    19 marca, 2015 at 11:04 am Odpowiedz

    Podobne wyliczenia robią min Hindusi, Afrykanie, potomkowie niewolników w USA, ostatnio Grecy wyliczyli rachunki dla Niemców. Każdy ma swoje niewątpliwe racje. Tylko czemu taka księgowość marzeń służy?

    • Dariusz Kucharski

      19 marca, 2015 at 5:25 pm Odpowiedz

      Podliczanie strat materialnych ma przede wszystkim na celu uświadomienie ogółowi społeczeństwa polskiego wielkości ich, ukazanie naszego potencjału materialnego, skali zniszczeń, celowych grabieży, a to miało i ma kolosalny wpływ na siłę kolejnych naszych pokoleń i może przydać się polskiej polityce międzynarodowej!!! Obok strat ludnościowych te materialne są również niezwykle ważne. Ponadto statystyka, czy historia gospodarcza to istotna część informacji z której płynie wiedza o naszej przeszłości. Jako światłe społeczeństwo musimy to wiedzieć, tylko szkoda, że te prace nie są prowadzone w ramach instytucji państwowych (dziwi mnie niezrozumienie potrzeby tego zakresu badań, trudnego i niestety pomijanego). Na koniec dodam, że każdy w tym wspomniani Grecy, Afrykańczycy na równi z Francuzami i Polakami mają prawo wyliczać swoje straty, pytanie tylko czy potrafią to zrobić?

  • Piotr Szymanowski

    19 marca, 2015 at 11:36 am Odpowiedz

    Odpowiadam, choć nie jestem autorem. Służy temu, żebyśmy wiedzieli jaka była Polska i ile straciła, żeby czerwoni nie fałszowali naszej historii, nie pluli takimi filmami jak „pokłosie” czy „ida”.
    A swoją drogą Autora poproszę o odpowiedź jak tylko się skontaktuję.

Post a Comment