Brygada Świętokrzyska – fakty i mity!

Brygada Świętokrzyska – fakty i mity!

Brygada Świętokrzyska – fakty i mity! Jedyna polska jednostka, która dostała od Amerykanów prawo noszenia amerykańskich odznak wojskowych. Leszek Żebrowski 24 października 2017, w Poznaniu.

Gospodarzem spotkania była księgarnia „SURSUM CORDA”. Narodowe Siły Zbrojne – to pojęcie znacznie większe, niż formacja wojskowa. To był cały obóz wojskowo polityczny. W tym wybitne nazwiska polskich intelektualistów, praktycznie w każdej dziedzinie.

Leszek Żebrowski rozprawia się z zakłamanymi mitami o NSZ, o Brygadzie Świętokrzyskiej i polskiej konspiracji. Tego nie ma w szkole!

Brygada Świętokrzyska – fakty i mity!

Poniżej jeszcze kilka krótkich wypowiedzi. Leszek Żebrowski o tym, jaki można było być Polakiem – będąc Indianinem! Oraz o Żydach w NSZ. Zapraszamy!

end

Żebrowski – To byli Niemcy, a nie „naziści”!

Leszek Żebrowski – odkłamać historię! Olsztyn, 6 października 2017.

Leszek Żebrowski w nieustającej misji! Mamy do czynienia z „erupcją nienawiści” wobec Narodowych Sił Zbrojnych! Pojawiają się kuriozalne i zakłamane wypowiedzi.

Między innymi takie.

Jerzy Krajewski działacz SLD, przedstawiciel skamieniałej komuny: „Barbarzyńcy z NSZ łamali prawo boskie!” Kumuch odwołuje się do Boga!

następna… 

„Europoślica”, „Profesor” Joanna Senyszyn – „Narodowe Siły Zbrojne, w 1945 roku broniły Berlina przed Armią Czerwoną!” Spotkanie na Uniwersytecie Warszawskim w roku 2016.

„Narodowe Siły Zbrojne – Fakty i mity”

Prowadzący – Leszek Żebrowski; 6 października 2017; Olsztyński Park Naukowo Technologiczny.

Leszek Żebrowski w Wyklęci TV – prawda o polskiej historii!

Nasza strona akcja-testament.pl i fanpage przez kilka miesięcy milczała, ale już znowu budzi się do działania. Stworzyliśmy kanał na YouTube pod nazwą Wyklęci TV. Jesteśmy niewielką ekipą, na której czele stoi Leszek Żebrowski.
Leszek Żebrowski jest na pewno znany wszystkim patriotom jako osoba odkrywająca i popularyzująca historię okresu powojennego. Szczególnie historię Narodowych Sił Zbrojnych, Powstania Warszawskiego i Powstania Antykomunistycznego.
Zapraszamy na nasz kanał, jest tam już 20 filmów. Jeśli się Państwu podoba – podawajcie dalej informacje o stronie, o fanpage akcja-testament oraz Wyklęci TV.
Kanał Wyklęci TV to możliwość zaznajomienia się z mniej znanymi faktami – w formie krótkich i dłuższych wykładów.

Zaczęliśmy do Powstania Warszawskiego…

Leszek Żebrowski w Wyklęci TV

Józef Bandzo „Jastrząb” pożegnanie Bohatera

Józef Bandzo „Jastrząb” został dziś pochowany na warszawskich Powązkach.

Józef Bandzo „Jastrząb” został dziś pochowany na warszawskich Powązkach. Żegnaj Bohaterze! Józef Bandzo został pośmiertnie awansowany do stopnia podpułkownika. Pan Józef Bandzo był… Tego nie da się napisać. Widziałem go raz na koncercie zespołu Contra Mundum i takim zapamiętam na zawsze.

Cześć i Chwała Bohaterom!

Żegnaj Bohaterze!

„Niepodległa Rzeczpospolita żegna jednego z jej najlepszych synów. Jednego z tych, którzy za wolność swojej Ojczyzny i Narodu gotowi byli ponieść najwyższą ofiarę. Żegnamy tak, jak na to zasłużył, jak bohatera. Do końca zachowywał wileńską pogodę ducha i skromność.”

– napisał w liście Prezydent RP Andrzej Duda.

„Za tych wszystkich, którzy swoje życie poświęcili w obronie Ojczyzny. Modlitwą możemy dzisiaj wyrazić naszą wdzięczność za ich postawę, niezłomność i patriotyzm”

– fragment homilii księdza Andrzeja Ostrowskiego.

Panie pułkowniku! Te wartości, którym służyłeś są ważne i trwają. Rzeczpospolita wróciła, żeby pilnować tych wartości, żeby stać przy tych wartościach, żeby zaświadczyć teraz i w przyszłości, że te wartości są niezbywalne i dla nas wszystkich najważniejsze”

– mówił Wojciech Fałkowski, wiceszef resortu obrony narodowej.

Józef Bandzo „Jastrząb” – żołnierz „Łupaszki”

Józef Bandzo pseudonim „Jastrząb” (ur. 21 października 1923 w Wilnie, zm. 16 października 2016 w Wołominie) – polski działacz podziemia niepodległościowego w czasie II wojny światowej, a następnie powojennego podziemia antykomunistycznego w Polsce.

Józef Bandzo

Józef Bandzo był uczniem Gimnazjum Elektromechanicznego w Wilnie oraz członkiem 11 Wileńskiej Drużyny Harcerzy. W lipcu 1942 wstąpił w szeregi Armii Krajowej. Służył w oddziale partyzanckim Gracjana Fróga ps. „Szczerbiec”, przekształconym następnie w 3. Wileńską Brygadę Armii Krajowej. Był dowódcą drużyny w 1 kompanii (szturmowej) por. Romualda Rajsa ps. „Bury”. W lipcu 1944 brał udział w operacji „Ostra Brama”, a następnie uniknął aresztowania przez sowietów i wyjechał na Lubleszczyznę.

We wrześniu 1945 wstąpił do odtworzonej przez majora Zygmunta Szendzielarza ps. „Łupaszka” – 5 Wileńskiej Brygady AK, zaś po rozwiązaniu Armii Krajowej przeszedł w szeregi Narodowego Zjednocznia Wojskowego. W 1947 podczas amnestii dokonał ujawnienia. W latach 1960–1976 był więziony.

Mieszkał w Warszawie. W kwietniu 2016 uczestniczył w pogrzebie Zygmunta Szendzielarza ps. „Łupaszka”. Zmarł 16 października 2016 w hospicjum, w Wołominie.

 

Zmarł Józef Bandzo „Jastrząb”

Dziś [16.10.2016] o piątej rano zmarł por. Józef Bandzo „Jastrząb”, żołnierz 3 i 5 Wileńskiej Brygady AK.

Cześć Jego Pamięci!

Józef Bandzo

Urodził się w 1923 roku w Wilnie. W marcu 1943 roku wstąpił do 3. Brygady Armii Krajowej kpt. Gracjana Fróga ps. „Szczerbiec”. Z partyzantki odszedł dopiero 1946 roku. W 1960 roku został aresztowany w zainscenizowanej sprawie gospodarczej. Sprawie, w której władza chciała wsadzić do więzienia jednego z ostatnich żołnierzy V Wileńskiej Brygady AK. Skazano go na dożywocie. Z więzienia wyszedł w 1976 roku.

Józef Bandzo uczestniczył w szturmie na Murowaną Oszmiankę na Wileńszczyźnie, gdzie został ciężko ranny. Była to największa bitwa partyzancka przed akcją „Burza”, w której brało udział 1,5 tys. żołnierzy.

Brał udział w sławetnym rajdzie z 19 maja 1946 roku, kiedy szwadron porucznika Zdzisława Badochy „Żelaznego” rozbił siedem posterunków Milicji Obywatelskiej i Urzędu Bezpieczeństwa. W jednej z tych akcji brał udział Bandzo, będący w przybocznej osłonie majora „Łupaszki”.

Anna Kołakowska tak wspomina zmarłego na swoim profilu:

>>Dziś o piątej rano zmarł por. Józef Bandzo „Jastrząb”, żołnierz 3 i 5 Wileńskiej Brygady AK. Po wojnie należał do osobistej ochrony mjr. „Łupaszki” i walczył z komunistami na terenie Borów Tucholskich. Dla nas był nie tylko bohaterem ale przede wszystkim bardzo kochanym człowiekiem i przyjacielem. Jesteśmy dumni i wdzięczni Panu Bogu za to, że wielokrotnie gościł w naszym domu, że siedzieliśmy razem przy wielu ogniskach, że wspólnie śpiewaliśmy i uczyliśmy się od Niego co znaczy „zachować się jak trzeba”.

Kochany Józefie! Zawsze będziesz w naszych sercach, a życie bez Ciebie będzie już inne.<<

Józef Bandzo…

Na zawsze pozostanie w sercach Patriotów, Kibiców, Polaków. Jego obecność dodawała sił wszystkim, którzy starali się o zachowanie i uczczenie Pamięci Bohaterów, Żołnierzy Wyklętych. Pan Józef pojawił się też na koncercie zespołu Contra Mundum podczas Festiwalu Filmowego Niepokorni, Niezłomni Wyklęci.

Cześć i Chwała Bohaterom!

Inka: „Smutno, że muszę umierać… „

Inka : „Smutno, że muszę umierać… „

28 VIII 1946 roku w komunistycznym, zarządzanym przez żydowskich ubeków więzieniu w Gdańsku, została zamordowana sanitariuszka i łączniczka majora „Łupaszki” Danuta Siedzikówna „Inka”. Wraz z nią zastrzelono Feliksa Selmanowicza – „Zagończyka”. Agent NKWD, Bolesław Bierut (jeden z pseudonimów), pełniący obowiązki namiestnika sowieckiego okupanta w Polsce, nie skorzystał z prawa łaski. Wrogowie Polski zamordowali Danusię na niespełna tydzień przed Jej „osiemnastką”. Dzisiaj dzieci i wnuki tych morderców mają się dobrze i nadal trzymają wszystko w swoich łapskach.

Natomiast znany nam dobrze „postnowocześniak”, żydowski profesor dr hab. Zygmunt Bauman (kariera naukowa: NKWD, KBW, IW) żyje w Anglii z córką w/w sowieckiego agenta. Jest takie zdjęcie w albumie o „Ince”, na którym widać „Obywatela Prezydenta” Bolesława Bieruta odpoczywającego na plaży w Sopocie wraz z ukochaną córką, rówieśnicą „Inki”. Data zrobienia zdjęcia lipiec 1946 roku…

Chwała pomordowanym Polakom!
Śmierć wrogom Ojczyzny!

Politycznie Niepoprawny B

Powyższy tekst został pierwotnie opublikowany 28.08.2014 roku.

Na zdjęciu (wiadomosci.wp.pl) Biuro Europarlamentarne Prof. Joanny Senyszyn – Gdynia, luty 2013 r.

28 sierpnia 2016 roku, w 70. rocznicę bestialskiego mordu, „Inka” i „Zagończyk” zostaną godnie pochowani z państwowymi honorami. Poniżej plan dzisiejszej uroczystości z portalu niezalezna.pl

Główne uroczystości odbędą się w niedzielę i rozpoczną o godz. 13.00 mszą świętą w bazylice konkatedralnej Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Gdańsku przy ul. Podkramarskiej 5. Mszy przewodniczył będzie metropolita gdański abp Sławoj Leszek Głódź, przed świątynią zostanie ustawiony telebim transmitujący uroczystości. Ok. godz. 14.30 sprzed bazyliki wyruszy kondukt pogrzebowy, uda się na Cmentarz Garnizonowy w Gdańsku. Kondukt przejdzie ulicami: Piwną, Węglarską, Szeroką, Targ Drzewny, Hucisko, 3 maja. Przemarsz potrwa ok. 40 min.
O godz. 15.30 na Cmentarzu Garnizonowym w Gdańsku rozpoczną się uroczystości pogrzebowe z asystą honorową Wojska Polskiego. Podczas uroczystości wystąpią reprezentanci państwa, przewodniczący Solidarności Piotr Duda i dr Krzysztof Szwagrzyk, a także reprezentanci rodzin chowanych bohaterów.

Holokaust Woli

Holokaust Woli – Powstanie Warszawskie

W sobotę 5 sierpnia 1944 roku Niemcy rozpoczęli akcję bestialskiego, praktycznie maszynowego mordowania bezbronnych Polaków, mieszkańców warszawskiej Woli. Akcję tą, która rozpoczęła się dokładnie 72 lata temu, znamy pod nazwą Rzezi Woli. Była ona konsekwencją rozkazu Hitlera, który nakazywał Warszawę zrównać z ziemią, zaś wszystkich Polaków wymordować.

holokaust2

ZWYRODNIALCY

Eksterminacją polskiej ludności kierował SS Gruppenfuehrer Heinz Reinefarth (nie ukarany za zbrodnie, po wojnie burmistrz z generalską rentą), który 5 sierpnia 1944 roku raportował przełożonym:

„Co mam robić z cywilami? Mam mniej amunicji niż zatrzymanych”.

W skład  grupy dowodzonej przez niego wchodzili:
-niemiecki pułk SS dowodzony przez SS-Standartenfuehrera Oskara Dirlewangera (dwa bataliony, 3.381 sztuk),
-niemiecki 608. Pułk Ochrony z Breslau płk. Willy’ego Schmidta – ok. 600 sztuk,
-pułk z brygady SS Rosyjskiej Wyzwoleńczej Armii Ludowej (RONA), dowodzony przez SS Brigadefuehrera Bronisława Kamińskiego – ok. 2.000 sztuk,
-2. Azerbejdżański Batalion „Bergmann”, dwa bataliony 111. Pułku Azerbejdżańskiego i 3. Pułk Kozaków – razem ok. 2.800 sztuk.

ZABIĆ WSZYSTKO CO POLSKIE

Początkowo bandyci, bo ciężko ich nazwać żołnierzami, strzelali do ludności cywilnej i wrzucali granaty do zamieszkałych domów, które potem podpalali. Jednakże działania takie z niemieckiego punktu widzenia okazały się nieekonomiczne i podjęto decyzję o umasowieniu mordów.  Za miejsca masowych egzekucji posłużyły między innymi:
– fabryki (np. Ursus – ok. 6.000 zamordowanych osób),
– parki (np. Park Sowińskiego – ok. 1.500 zamordowanych osób),
– szpitale (np. św. Łazarza – ok. 1.200 zamordowanych osób),
– zajezdnie (np. ul. Młynarska -ok. 1.000 zamordowanych osób),
a także place, podwórza kamienic, hale etc. Dodatkowo w rejonie wiaduktu kolejowego, oraz w okolicach wału kolejowego zamordowano ponad 10.000 Polaków. Tylko w ciągu trzech dni wymordowano 60.000 polskich kobiet, dzieci i mężczyzn.

NIEMIEC O NIEMCACH

Na zakończenie relacja świadka tamtych zdarzeń. Mathias Schenck, jeden z niewielu niemieckich żołnierzy, który złożył świadectwo swojej służby w Warszawie dla Muzeum Powstania Warszawskiego powiedział:

„Sadystyczne gwałty na Polkach były znakiem rozpoznawczym dirlewangerowców podczas rzezi Woli. – Widziałem jednego z nich, jak gwałcił Polkę na stole. Pod koniec wyjął nóż, rozpłatał jej brzuch i klatkę piersiową aż do gardła”.

Politycznie Niepoprawny B

Zdjęcie nagłówkowe przedstawia kurhan spalonych zwłok rozstrzelanych Polek i Polaków, oraz krzyże sfotografowane z wiaduktu kolejowego nad ulicą Górczewską. Fotografia, wykonana po ucieczce Niemców (Ukraińców, Rosjan, Azerów…) w styczniu 1945 roku, przedstawia kilkumetrowy kurhan składający się z około dziesięciu warstw ludzkich popiołów. Zdjęcie pochodzi ze strony zawierającej wniosek blogerów do Rzecznika Praw Obywatelskich (2009), dotyczący upamiętnienia wymordowanych mieszkańców Woli.

Zbigniew Kruk – głos Bohatera!

Pan Zbigniew Kruk ps. „Witek” w rozmowie z „Głos Bohatera”.

„Moja wojenna historia zaczęła się, gdy miałem zaledwie 14 lat i skończyła się 13 grudnia 1955 r., gdy po jedenastu latach pobytu w sowieckich łagrach na Syberii stanąłem wreszcie na ojczystej ziemi” – wspomina ppłk Zbigniew Kruk ps. Witek.

4 kwietnia 1940 roku Zbigniew Kruk został zaprzysiężony i wstąpił do ZWZ-AK, przyjmując pseudonim „Witek”. Uczestniczył, w likwidacji niemieckiego posterunku we wsi Mołodiatycze, w Grabowcu, akcji na posterunek w Orłowie Murowanym i działaniach partyzanckich w łaziskich lasach oraz w wielu wypadach aprowizacyjnych pod dowództwem Romana Szczura ps. „Urszula”. W lasach Pańskiej Doliny uczestniczył w udanej zasadzce na szefa posterunku – majora SS Manthaja. Był na zgrupowaniu w Puszczy Solskiej, wraz z batalionem Tadeusza Kuncewicza „Podkowy”.

3 listopada 1944 r. został aresztowany przez NKWD. Po ciężkich przesłuchaniach został skazany na karę śmierci, którą następnie zamieniono na 10 lat katorżniczych robót na Syberii. Przez Charków, Gorki, wagonami towarowymi, w nieludzkich warunkach został dowieziony do Peczory. Był więziony w obozie w Koczmesie, kilku obozach na Uralu oraz Incie.

Powstanie Warszawskie – zrozumieć i czcić!

Zasadniczo różne – poglądy na Powstanie Warszawskie – wynieśliśmy z naszych domów, z relacji Babć i Dziadków, Matek i Ojców. Nikt mnie i mnie podobnych nie przekona do innych poglądów, ja też nie będę nawet próbował z przeciwnikami czci Powstania dyskutować!

Zachęcam Was, Szanowni Czytelnicy, do posłuchania tej debaty. Niewielu jest historyków bardziej uprawnionych do poważnych rozmów o Powstaniu Warszawskim, od Leszka Żebrowskiego i Tadeusza Płużańskiego! Znajdźcie dwie godziny i posłuchajcie, zapraszam🙂

Obowiązuje nas – Polaków – zdobycie jak największej wiedzy o Powstaniu Warszawskim. Wiedzy opartej o dokumenty. Wiedzy konkretnej! Musimy o Powstaniu dowiedzieć się wszystkiego!

Pamięć Powstania niszczono przez wiele, wiele, lat. W Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej, dopiero w latach siedemdziesiątych zaczęto wspominać o tym wydarzeniu. W szkołach wszystko zależało od konkretnych nauczycieli, doboru lektur. Pamiętam, kiedy przyniosłem jedną z rekomendowanych książek do domu, jaka była reakcja mojego Ojca… Pamiętam nasze licealne spory. Powstało wiele filmów, ale żaden nie oddawał prawdy.

W okresie od upadku Powstania, po dziś dzień, wytwarzana jest fałszywa propaganda, niszcząca, trująca pamięć! Dawniej produkowali ją komuchy, dziś gazeta wyborcza. Aby nie dać im pola do działania – musimy się ciągle uczyć o naszych Bohaterach!

Dlatego też przedstawiłem ten materiał. Obaj Panowie wiedzą jak trafić do młodzieży. Leszek Żebrowski i Tadeusz Płużański byli gośćmi Patriotycznych Pielgrzymek Kibiców na Jasną Górę. Kibice słuchali ich z zapartym tchem i dziękowali sążnistymi brawami. Byłem, widziałem – pełną salę i zasłuchanych kibiców.

Potrzebujemy tej wiedzy!

Leszek Żebrowski: „Powstanie Warszawskie wybuchło po pięciu latach wojny i okupacji. Przed Powstaniem – Warszawa straciła około 600 tysięcy ludzi, więc… trzy razy więcej, niż w Powstaniu. W związku z tym wszystkie oskarżenia Powstańców, że >doprowadzili do śmierci ludności cywilnej, do zbrodni ludobójstwa, jaką na Warszawie popełniono< – są nie uprawnione, są niemoralne! Zbrodniarzami w Powstaniu byli Niemcy i strona niemiecka za to wszystko odpowiada.”

Słuchajcie Szanowni Państwo uważnie. Dowiecie się między innymi:

Ile osób było w konspiracji, jaki to procent społeczeństwa…

Poważna monografia!

Leszek Żebrowski:

„Mimo, że jest kilkanaście monografii o Powstaniu i setki opracowań cząstkowych – to nie ma jednej monografii Powstania, do której wszyscy moglibyśmy się odnosić. Czytanie cząstkowych publikacji – zajęłoby lata. Historycy niewiele wiedzą o Powstaniu. Obowiązuje nas rzetelna wiedza o Powstaniu, jak doszło, jaka była kadra dowódcza… ”

Tadeusz Płużański:

Profesor Norman Davies zaproponował, żeby Polacy już przestali obchodzić tę rocznicę, bo to niepotrzebny zryw!”

Będziemy zawsze czcili Pamięć Powstania Warszawskiego!

Cześć i Chwała Bohaterom!

Bitwa w Czerwonym Borze – rocznica!

Bitwa w Czerwonym Borze – rocznica!

23 czerwca 1944 roku, w bitwie w Czerwonym Borze, w oddziałach partyzanckich zginęło około 90 osób. W tej partyzanckiej walce z Niemcami, udział wzięli żołnierze z terenu powiatu łomżyńskiego i zambrowskiego.

Mieli zniknąć z naszej historii!

„Bohaterzy – mieli zniknąć z naszej historii! Ale… to jest niemożliwe! Można czekać nawet kilkadziesiąt lat, ale sprawiedliwości stanie się zadość!”

Leszek Żebrowski na uroczystościach rocznicowych bitwy w Czerwonym Borze.

23 czerwca 1944 roku, w bitwie w Czerwonym Borze, w oddziałach partyzanckich zginęło około 90 osób. Dzięki ich bohaterskiej postawie około 140 ludziom (w tym 50 rannych), udało się wyjść z okrążenia przez niemieckich żołnierzy. W związku z przypadającą dziś (23.06.), 71-ą rocznicą bitwy, organizowana jest inscenizacja tego wydarzenia, które odbędzie się już w najbliższa niedzielę. W tej partyzanckiej walce z Niemcami, udział wzięli żołnierze z terenu powiatu łomżyńskiego i zambrowskiego.

Bitwa była konsekwencją tego, że partyzanci okręgu zambrowskiego, kolneńskiego i łomżyńskiego inspektoratu Armii Krajowej (AK), zgrupowali się w Czerwonym Borze, żeby odbić więźniów z wiezienia łomżyńskiego. W czerwcu 1944 roku, Niemcy w obliczu zbliżającego się frontu, dokonywali dużych aresztowań, które miały na celu przede wszystkim zastraszenie i sterroryzowanie lokalnego społeczeństwa. Odbywające się zgrupowanie, miało na celu odbicie tych więźniów. Przez szpiegów, akcja nie powiodła się. Wariant odbicia siłowego nie doszedł do skutku.

– mówił Dariusz Syrnicki, współorganizator inscenizacji.

23 czerwca 1944 roku o 5 rano od strony południa do lasów Czerwonego Boru, wchodzi tyraliera obławy niemieckiej, która na wysokości Szumowa trafia na obozowisko Narodowej Organizacji Wojskowej (NOW) z ochroną i likwiduje ją. Uratował się tylko jeden żołnierz, który skierował się na północ chcąc ostrzec zgrupowanie.

Odliczanie stanu osobowego na porannej zbiórce w miejscu koncentracji daje liczbę 250 żołnierzy. Jak co dzień, po odprawie por. „Zagłoba” z oddziałem 20 ochotników udaje się na obrzeża lasu od strony Giełczyna, w miejsce masowych straceń „na zasadzkę” z zamiarem ewentualnego odbicia i uratowania skazanych. Nad ranem połączone oddziały „Białego” i „Wyda”, około 50-60 ludzi, docierają od Szczepankowa do skraju Czerwonego Boru w okolicach wsi Marki i Jemielite. Nie natrafiają już na patrole, które w dniach poprzednich sprawdzały i kierowały przybywające na miejsce koncentracji.

Wszystkie siły niemieckie, zebrane do pacyfikacji partyzanckiego zgrupowania, liczą około 5000 ludzi, co daje 15-krotną przewagę.

28 czerwca 2015 roku, w celu uczczenia wydarzeń sprzed 71 lat, odbędzie się inscenizacja walk, na poligonie wojskowym niedaleko miejsc, w których rozegrały się te dramatyczne sceny. Oprócz tego wszyscy, którzy przybędą, będą mogli wziąć udział w zlocie pojazdów militarnych. Przyjadą m.in. czołgi i transportery opancerzone. Chętni będą mogli się przejechać i zobaczyć oraz poczuć jak to jest. Oprócz tego odbędą się uroczystości związane z odsłoną pomnika Antoniego Przychodnia z Boguszyc w miejscowości Tabędz. Zginął w wieku niespełna 20 lat, z rąk funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa w 1947 roku.

Organizatorami wydarzenia są m. in. Grom Group oraz Łomżyński Klub Myśli Patriotycznej, ale pomaga również wiele innych stowarzyszeń i instytucji.

źródło: lomzynskie24.pl