Janusz Molka – TW „C 15”

Janusz Molka – TW „C 15” – opowiada…

Od pewnego czasu mam obawy (jako nieco starszy🙂 czy tak zwana „dzisiejsza młodzież” cokolwiek wie o latach osiemdziesiątych XX wieku. Czy wie – jak powstała Solidarność, jakie prowadziła działania, jak została rozwalona w stanie wojennym… Czy – faktycznie – została rozniesiona, czy jej najtwardsze struktury, najodważniejsi ludzie zdołali przetrwać… Czym była Solidarność Walcząca lub Federacja Młodzieży Walczącej albo Grupy Oporu Solidarności…

Od pewnego czasu obawiam się, że „lekcja” drugiej konspiracji, historia lat 40. i 50. ubiegłego wieku jest już znana wielu młodym ludziom. Natomiast w tej nowszej historii, której świadkowie żyją i mają jeszcze siłę mówić – jest jakaś „luka”.

Może się mylę, ale na wszelki wypadek będę co jakiś czas starał się coś napisać o tamtych czasach. Dopóki sam jeszcze pamiętam🙂 Napisać lub przekazać Wam jakiś dobry, autentyczny materiał, czy wypowiedź „świadka historii”.

Dziś przypadkiem wpadłem na profilu Antykomuna na ciekawy link do nagrania. Nagrania co prawda złej jakości, bo tam się głos mija z obrazem, ale w sumie – nagranie warte obejrzenia.

Autor tak pisze o tym wywiadzie:

Rozmowa z Januszem Molką tajnym współpracownikiem SB o pseudonimie „C-15”, który z czasem został etatowym funkcjonariuszem MSW w Gdańsku przeplatana wspomnieniami Marka Czachora (Solidarność Walcząca).
Któregoś, kolejnego 13 grudnia do komórki wstukał: „Za zdradę przyjaciół, za zło jakie Wam uczyniłem z pokorą w ten dzień przepraszam”.

Bohater mówi, że wkrótce powstanie książka na temat jego działalności. Moim zdaniem – jego los nie jest wart książki. Ale, w tym co mówi jest wiele spraw autentycznych. Po pierwsze – motywacja do podjęcia współpracy a potem pracy w Służbie Bezpieczeństwa.

Po drugie, warto zwrócić uwagę na słowa o tym, że duża wiedza, jaką miał aparat bezpieczeństwa na temat opozycji, w efekcie na niewiele mu się zdała. To, moim zdaniem, jest prawdziwe twierdzenie. Jednak warto by zapytać o to też historyków dziejów najnowszych. Tylko… gdzie oni są?

Czy są jacyś inni badacze dziejów najnowszych oprócz Sławomira Cenckiewicza i jeszcze kilku? Są? Gdzie? Gdzie ich prace i publikacje?

„W temacie Wyklętych / Niezłomnych” mamy Tadeusza Płużańskiego i Lecha Żebrowskiego. Historyków z warsztatem naukowym, sprawnością przekazu, sprawnymi piórami. A – kto opowie jak to było z tajnymi współpracownikami SB? Jak to było z funkcjonariuszami Służby Bezpieczeństwa? Poczekamy aż sami zaczną pisać?

Tak nie powinno być! Moim zdaniem każdy dzień lat osiemdziesiątych powinien być zbadany, każde nazwisko które wtedy zaistniało, każda sprawa.

Nie jest dobrze, gdy musimy opierać się tylko na wywiadach, tylko na felietonach i publicystyce.

Posłuchajcie tego pana, co ma do powiedzenia. Dodam tylko od siebie, że bardzo mi przypomina jednego znajomego…

ubek

I jeszcze Moi Szanowni Czytelnicy o innym funkcjonariuszu, o pracowniku Urzędu Bezpieczeństwa. Bohater pieśni Jacka Kaczmarskiego zakończył pobyt w Polsce „w następstwie października wiadomych wydarzeń… meloman nie skrzypek, ani syjonista, ani też i goj… ”

Ten esbek na taką piosenkę nie zasłużył…

film od: Leszek Jaranowski / Oqnisty Elmo / źrdóło niezlomni.com