Przed Wizną było Zadwórze

Zadwórze – 96. rocznica bohaterskich walk młodych lwowiaków na przedpolach Lwowa

W połowie sierpnia 1920 roku (sprowokowane) judeo-bolszewickie hordy zostały powstrzymane pod Warszawą,. O tym wiedzą raczej wszyscy, natomiast o tym, co się w owym czasie działo na południowym-wschodzie, niekoniecznie. 17 sierpnia 1920 roku batalion 330 młodych lwowskich ochotników, pod dowództwem kapitana Zajączkowskiego, maszerował na Lwów, który szykował się do obrony. Około trzydziestu kilometrów od centrum Lwowa znajduje się wieś Zadwórze, która została zajęta przez bolszewików z 1 Armii Konnej Siemiona Budionnego. Armia ta złożona z Kozaków, zbuntowanych lub sterroryzowanych chłopów i wszelkiej maści degeneruchów „wsławiła” się, między innymi, spaleniem szpitala w Berdyczowie z 600 rannymi Polakami oraz siostrami Czerwonego Krzyża. Orlęta bez chwili zastanawiania ruszyły na bolszewika i podjęły nierówną walkę.

Obraz przedstawiający jedną z walk o stację kolejową w Zadwórzu – 17 sierpnia 1920
do broni_pl1
Góra Stracenia

W ciągu 11 godzinnej bitwy młodzieżowcy odparli sześć szarż czerwonej konarmii, gdy skończyła im się amunicja walczyli wręcz, kolbami i bagnetami. Nikt się nie poddawał, walczyli w okrążeniu do końca. Poległo 318 z 330 młodocianych lwowiaków, dowódca wraz z podwładnymi popełnili samobójstwo. W odwecie za bohaterską obronę czerwone dzikusy urządziły krwawą jatkę, rannych dobijano kolbami, masakrowano szablami, bezczeszczono zwłoki. Bohaterska śmierć nie poszła na marne, powstrzymanie bolszewików umożliwiło innym oddziałom wycofanie na Lwów i przygotowanie miasta do obrony, co więcej Budionny zrezygnował z natarcia na Miasto. Powstrzymanie armii konnej Budionnego na południowo-wschodnich kresach ledwo powstałej II Rzeczypospolitej pozwoliło generałowi Tadeuszowi Rozwadowskiemu przegrupować siły i odnieść zwycięstwo w bitwie nad Wisłą. Bitwa pod Zadwórzem stała się symbolem bezwzględnej ofiarności złożonej na ołtarzu ukochanej Ojczyzny – nazwano ją Polskimi Termopilami.  Warto wiedzieć, że komisarzem politycznym w 1 Armii Konnej był niejaki Stalin. Trzeba pamiętać, że rząd węgierski, w lipcu 1920 roku, przekazał nieodpłatnie i na własny koszt ponad 60 milionów sztuk amunicji, 30 tysięcy karabinów i potężną ilość wszelakiego sprzętu wojskowego. Węgry, piękny kraj i mądry naród.

Politycznie Niepoprawny B

Powyższy tekst jest fragmentem tekstu „Zawsze wierni!”, pierwotnie opublikowanego 19 maja 2011 roku.

Zdjęcia: formoza58.dobroni.pl

Ukraińska fałszywa historia

Zakłamywanie i fałszowanie historii w ukraińskim wydaniu to nie tylko Zbrodnia Wołyńska, czy też gloryfikowanie morderców Polaków. To także piłka nożna.

14 lipca 1894 roku, o godzinie 17.00 rozpoczął się pierwszy polski i rozegrany na ziemiach polskich, oficjalnie odnotowany „match footbalowy”. W obecności trzech tysięcy widzów stanęły naprzeciwko siebie ekipy Lwowa (białe koszulki i popielate spodenki), oraz Krakowa (białe koszulki, granatowe spodenki). Mecz został rozegrany podczas II Zlotu Polskiego Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół” we Lwowie, powtórzmy Polskiego Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół”. Spotkanie trwało 6 minut i zakończyło się po strzeleniu bramki na 1-0 dla Lwowa. kresy24Zdobywcą tej jakże pierwszej bramki był 16-letni Włodzimierz Chomicki (na zdjęciu obok), uczeń drugiej klasy seminarium nauczycielskiego. W książce „Sportowe wspomnienia” Rudolfa Wacka tak opisał ten historyczny mecz:

„Drużyny po raz pierwszy występowały przed widownią, toteż gra od razu stała się nerwowa i chaotyczna. Kibice zupełnie nie rozumieli zasad gry, a sami zawodnicy starali się za wszelką cenę wkopać piłkę pomiędzy proporce wyznaczające bramkę przeciwnika. Była to wielka gonitwa za piłką… Mowy być nie mogło o tym, żeby się zatrzymać. Brawurowo odbiliśmy piłkę i zaczęliśmy ją kierować w stronę bramki naszych gości, którzy całą drużyną rzucili się jej bronić i wybijali nam piłkę jak tylko potrafili. Ja zostałem wyznaczony na lewe skrzydło (…). Stałem trochę w oddali od naszej grupy pod bramką krakowian, gdzie trwała piekielna kopanina. Nagle, z tego kotłowiska wyskoczyła piłka i poturlała mi się prosto pod nogi. Nie zastanawiając się długo, mocnym uderzeniem wybiłem piłkę, która poszybowała nad głowami zawodników obu drużyn i zupełnie niespodziewanie okazała się tuż przed krakowskim bramkarzem. Zdążył on podnieść ręce, było jednak za późno – piłka już go minęła”.

Oprócz Chomickiego, zdobywcy pierwszego gola w historii polskiej piłki nożnej, w ekipie Lwowa zagrali :Ksenofont Teodorowicz, Ludwik Chrystelbauer, Seweryn Rudnicki, Marjan Bielecki, Karol Marcichowski, Wilibald Noach, Stanisław Mjanowski, Bronisław Gołorodski, Aleksander Kozeł i Juliusz Onyszkiewicz-szkoleniowcem był Edmund Cenar. Nazwiska krakowskich przeciwników nie zachowały się dla potomnych.

Ukraińska fałszywa historia

Od 2004 roku dzień 14 lipca jest obchodzony na Ukrainie jako….”Dzień Narodzin Ukraińskiego Futbolu”. W 1999 roku, kiedy ukraińskie władze piłkarskie zatwierdziły datę 14 lipca 1894 roku jako dzień powstania ukraińskiej piłki nożnej, prezydent Ukrainy Leonid Kuczma powiedział, co następuje:

„Nasz futbol jest starszy niż rosyjski, jest także prawie rówieśnikiem brazylijskiego czy włoskiego. Trzeba o tym wszędzie głośno mówić: niech wszyscy wiedzą, że Ukraina ma wielkie tradycje sportowe i piłkarskie”.

W 122 rocznicę pierwszego polskiego meczu piłki nożnej.

Politycznie Niepoprawny B

Fot. kresy24, polona.pl, regionfan.pl

Powyższy tekst pierwotnie został opublikowany 19 lipca 2015 roku, pod tytułem: „Kto nie ma własnej historii…”

CHOMICKI2CHOMICKI1

 

Zdjęcia obok przedstawiają znajdujący się w Chocianowie grób Włodzimierza Chomickiego, szklaną piłkę i pamiątkową tablicę dla strzelca pierwszej bramki w historii polskiej piłki nożnej. Na tablicy widnieje data pierwszego meczu-14 marca 1894 roku, która jest błędną datą. Mecz (foot-ball, czyli gra w piłkę odbijaną nogami) odbył się podczas II Zlotu Sokołów 14 lipca 1894 roku, o czym możemy przeczytać na czwartej stronie (w prawym dolnym rogu) 161 numeru „Gazety Lwowskiej” z 17 lipca 1894 roku, klikając tutaj.

Generał Maczek

Generał Maczek – dziś rocznica urodzin Pana Generała!

Lew ze Lwowa. Stanisław Maczek, wielki Generał, o którym Polska przypomniała sobie jako ostatnia!

Polecamy cały artykuł na portalu niezlomni.com

Przez wiele lat stał za barem w jednym z hoteli w Edynburgu, na jego cześć wybudowano 300 pomników i tablic pamiątkowych w Europie, a w Polsce tylko jeden, do tego postawiony najpóźniej. Jeden z największych dowódców nie tylko w historii polskiego oręża – generał Stanisław Maczek.

pomnik

Polska, której poświęcił bez reszty całe swoje życie, nie miała do 1995 roku żadnego upamiętnienia. Na szlaku bojowym generała w Europie Zachodniej stoi ponad 300 pomników. Ten, który pobudowano w Warszawie, na Placu Inwalidów, został wzniesiono za pieniądze i z inicjatywy żołnierzy generała i ofiarnej ludności 44 miast na zwycięskim szlaku bojowym, od Edynburga do Wilhelmshaven. Nazse państwo nie dołożyło nawet złotówki do budowy pomnika w Warszawie.

Urodził się w 31 marca 1892 roku na Kresach. Ukończył Wydział Filozofii i Filologii Polskiej na Uniwersytecie Lwowskim. Jako student odbył przeszkolenie w Związku Strzeleckim. Podczas I wojny światowej został wcielony do armii austriackiej, służąc w pułku tyrolskim na froncie włoskim. W swoim batalionie był jedynym oficerem Polakiem. W 1918 roku wstąpił do tworzącego się Wojska Polskiego, a następnie wziął udział w wojnie polsko-bolszewickiej. W okresie międzywojennym dowodził batalionem piechoty w 26 pp we Lwowie, później studia w Wyższej Szkole Wojennej, po których zostaje zastępcą dowódcy 76 pp. Przez następne pięć lat dowodzi 81 Pułkiem Strzelców Grodzieńskich.

Polecamy cały artykuł na portalu niezlomni.com / film od: Polish Scottish Heritage / Wiatrak.nl

Mecz Pamięci we Lwowie!

Mecz Pamięci nas czeka już niedługo – zagrają… Pogoń Lwów i Wisła Kraków!

„Omówiliśmy wstępnie planowany do rozegrania mecz pomiędzy Wisłą a Pogonią we Lwowie we wrześniu tego roku. Taki mecz specjalny, sięgający do korzeni historycznych, mecz rozgrywany w roku bardzo specjalnym dla Wisły Kraków, w roku 110-lecia istnienia klubu” – powiedział „Kurierowi Galicyjskiemu” prezes krakowskiej Wisły Piotr Dunin-Suligostowski. Ustalenia takie są skutkiem jego spoktania z prezesem Pogoni Lwów Markiem Horbaniem, do którego doszło 22 marca w Krakowie. „Do Lwowa przyjedzie pierwszy skład Wisły Kraków. Jest to wielki zaszczyt, że nasi kibice i inni lwowiacy zobaczą drużynę „Białej Gwiazdy” we Lwowie” – komentował Horbań.

Będzie to pierwsze spotkanie dwóch drużyn od przedwojnia. W ostatnim, rozegranym w 1939 r., Wisła zwyciężyła Pogoń 2:1.

film i info od: KurierGalicyjski

Nie chcą lwów we Lwowie!

Stanowiące symbol polskości Lwowa lwy, które po 45 latach powróciły na Cmentarz Orląt Lwowskich, mogą znów zniknąć z Łyczakowa. Po raz pierwszy usunęli je sowieci, teraz chcą tego dokonać banderowcy.

Do mera Lwowa, Andrieja Sadowego, wpłynął wniosek skierowany przez Lwowską Radę Obwodową, w którym neobanderowscy samorządowcy sugerują, iż polskie lwy mogły powrócić na Cmentarz Łyczakowski niezgodnie z prawem.

Radni sugerują, iż „powrót” postumentów może mieć „antyukraiński charakter”, a także „symbolizować okupację ukraińskich ziem i obrażać uczucia narodowe Ukraińców”. Przed przywróceniem pierwotnego stanu Cmentarza Obrońców Lwowa miały, zdaniem Rady, nie zostać dopełnione wymagane formalności.

W głosowaniu za wnioskiem opowiedziało się 59 spośród biorących w nim udział członków Rady Obwodowej. Większość w tym ciele samorządowym stanowią banderowcy z nacjonalistycznej partii Swoboda.

Dwa lwy, na których widniały herby Polski i Lwowa wraz z inskrypcjami „Tobie Polsko” i „Zawsze wierny” zostały usunięte przez sowieckiego okupanta w latach 70-tych. Powróciły na swoje miejsce w grudniu 2015 roku, a teraz ich byt po raz drugi stanął pod znakiem zapytania.

O powrocie lwów czytaj w artykule na akcja-testament.pl

film: rysiek gl / KurierGalicyjski / Krzysztof Krzyzanowski / Bogusław Dąbrowa-Kostka

źródło: PCH24.pl

Lwy tułacze powróciły na Cmentarz Orląt Lwowskich

Dwa posągi lwów z Cmentarza Orląt we Lwowie powróciły 16 grudnia na swoje historyczne miejsce.

Oryginalnie dwa kamienne lwy strzegły wejścia od południa do Pomnika Chwały. Jeden miał na tarczy herbowej napis: „Zawsze wierny”, drugi zaś: „Tobie Polsko”. Na jednej z tarcz herbowych przedstawione było godło Polski, na drugiej herb Lwowa. Lwy zostały usunięte w latach 70. ubiegłego wieku przez władze sowieckie.

Samochody ciężarowe przywiozły historyczne lwy na Cmentarz Orląt 16 grudnia. Jednego o godzinie 14, drugiego o 18. W tym czasie wielu lwowskich Polaków wracało ze spotkania z Prezydentem Dudą w Kijowie. Janusz Balicki, prezes Polskiego Towarzystwa Opieki nad Grobami Wojskowymi jechał w tej grupie i wydzwaniał podekscytowany do Lwowa z pytaniem, czy lwy już wróciły na upragnione miejsce. Lwowscy Polacy wracając do domu wiedzieli już, że jeden z nich już tam jest. Krzysztof Rumiński, będący w grupie założycieli Polskiego Towarzystwa Opieki nad Grobami Wojskowymi we Lwowie, powiedział o przygotowaniach:

„Ci, którzy zajmowali się sprawą, wiedzieli, że lwy powrócą, ale lwowiacy jeszcze nie wiedzą, że lwy wróciły i stoją już na swoich miejscach. Cała sprawa szła do tego, żeby lwy wróciły”.

Zabytkowe lwy, po wywiezieniu ich z cmentarza, stały w dwóch miejscach we Lwowie. Jeden na Górnym Łyczakowie, przy trasie wyjazdowej w stronę Winnik, drugi na Kulparkowie, niedaleko kliniki psychiatrycznej. Dla młodych Ukraińców, nie znających historii Lwowa, lwy w tych miejscach stały się wizytówką miasta, dlatego powrócą tam ich repliki.

Janusz Balicki, prezes Polskiego Towarzystwa Opieki nad Grobami Wojskowymi we Lwowie opisał zdarzenie następująco:

„To były „lwy tułacze”. Jeden jest w „stanie poturbowanym” ale to już jest sprawa restauratorów. To jest prezent dla wszystkich lwowiaków we Lwowie i poza nim, a szczególnie dla wszystkich miłośników Lwowa w Polsce”.

Na pytanie, czy historyczne napisy wrócą na posągi lwów, Janusz Balicki odpowiedział:

„Napisy Zawsze wierny i Tobie Polsko mamy w naszych głowach. Napisy może też wrócą. Lwy już są. Powoli idzie w tym kierunku. Może i brama powstanie i przyjdzie czas na odnowienie kolumnady Pomnika Chwały”.

W czasie uroczystego poświęcenia i odsłonięcia Cmentarza Orląt w 2005 roku zabrakło lwów u stóp Pomnika Chwały. W wyniku wieloletnich starań, stronie polskiej udało się uzyskać przychylność administracji Lwowa. Kolejnym etapem będzie konserwacja obu figur, przewidziana na wiosnę 2016 r.

Całość prac, koordynowanych przez Fundację Dziedzictwa Kulturowego, finansowana jest ze środków Rzeczypospolitej Polskiej. Strona polska finansuje także wykonanie replik obu lwów i ich umieszczenie w miejscach dotychczasowego posadowienia oryginałów.

Autor: Wojciech Jankowski / źródło i zdjęcie: Kurier Galicyjski

Kosztowne sąsiedztwo

Polskie straty materialne w XX wieku spowodowane działaniami rosyjskimi. Kosztowne sąsiedztwo.

Skala zniszczeń i grabieży, którym zostaliśmy jako naród systemowo poddani przez działania rosyjskie, jest tak ogromna, że w połączeniu ze skalą eksterminacji daje obraz hekatomby narodowej.

Ostatnie stulecie

W XX wiek naród polski wszedł ze sporym potencjałem. Na podzielonym przez zaborców obszarze I Rzeczypospolitej na około 700 tys. km.kw., utrzymał swoje znaczenie ekonomiczne, społeczne i kulturowe. Polacy byli liczącymi się ziemianami, przedsiębiorcami, technologami, gromadzącymi spore majątki. Byli również bardzo prężni w okręgach przemysłowych w głębi Cesarstwa Rosyjskiego. Posiadali tam kopalnie złota, węgla, specjalistyczne fabryki i przetwórnie, akcje banków rosyjskich. Wspomnieć należy o majątkach m. in. Cybulskiego, Miskowskiego, Rylskich, Krzyżanowskiego, Żurkowskiego, Kierbedzia, fortunie Poklewskiego czy o bardzo zasobnej fundacji Witolda Zglenickiego. XX stulecie dla Polski to przede wszystkim odzyskanie niepodległości poprzedzone wieloletnimi walkami. To przezwyciężenie wielu przeciwności i zwycięstwo z największym agresorem – Rosją bolszewicką. To także czas zdominowany przez okrutne działania rosyjskie. Niestety tzw. „rewolucja październikowa” 1917 roku i przejęcie władzy przez bolszewików przyniosło olbrzymie zmiany. To wielkie zniszczenia wywołane działaniami komunistów. Pod hasłami równości wprowadzili zapisy nakazujące nacjonalizację dosłownie wszystkiego. Uderzyli w filary cywilizacji chrześcijańskiej, w prawo do posiadania własności, w prawo do wolności osobistej i swobody wyznania. Skutki tych działań Polacy zaczęli odczuwać już w 1917 roku. Jako pierwsi ucierpieli już w okresie międzywojennym żyjący w Sowietach Polacy, doświadczając na masową skalę prześladowań, z których życie straciło około 30% z blisko dwumilionowej społeczności. XX wiek to przede wszystkim okres największego sprawdzianu Polaków. Wspólna agresja Niemiec (III Rzesza) i Rosji (Rosja czerwona – ZSRS) na Polskę w 1939 roku rozpoczęła bezwzględną walkę z polskością. Wspólnie mieli zlikwidować „problem” polski. Obaj okupanci równolegle z likwidacją fizyczną dokonywali grabieży polskich dóbr: prywatnych, kościelnych, społecznych, państwowych. Niszczenie polskości nie zostało zakończone w 1945 roku. Polskie ziemie opanowali Sowieci. Wschodnie tereny II RP o powierzchni blisko 190 tys. km.kw. włączyli do ZSRSZwiązku Sowieckiego i były one dalej traktowane jako obszary zamieszkane przez wroga i poddane brutalnej depolonizacji. Z pozostałych terytoriów o obszarze ok. 312 tys. km.kw. sprytnie utworzyli namiastkę państwa polskiego i nazwali PRL-em. Kontrolowali je przez swoich zaufanych – komunistycznych agentów. Sprzeciw wobec działań sowieckich był okupiony brutalnymi pacyfikacjami, mordami i wywózkami niepokornych na sowiecki wschód. W 1989 roku Polacy odzyskali niepodległość, powstała III RP.

Ten okres dziejów ma nadal białe plamy. To brak pełnego oszacowania strat materialnych, jakie w wyniku działań tych dwóch sąsiadów poniósł naród i państwo polskie. Był to również czas niespotykanej wśród innych narodów świata eksterminacji materialnej. W tym materiale pragnę przedstawić wyliczenie wielkości strat poniesionych przez Polaków i państwo polskie w XX wieku w wyniku działań rosyjskich, zarówno Rosji carskiej jak i Rosji komunistycznej – ZSRS.

Wyliczenia strat przedstawiam w oparciu o szereg danych zawartych w spisach sądowych ziemskich z czasów poprzedzających lata I wojny światowej, sporządzonych dla obszarów I Rzeczypospolitej. Korzystałem z szerokich analiz ukazujących straty na tzw. dalszych Kresach (tereny wchodzące w przeszłości w skład I Rzeczypospolitej a w latach 1921-1939 znalazły się w składzie ZSRS), dokonanych pod nadzorem – auspicjami polskiego rządu w okresie międzywojennym, a ogłoszonych w 1939 roku. Z analiz i ustaleń polsko – sowieckiej Komisji Mieszanej Reewakuacyjnej i Specjalnej oraz szeregu danych statystycznych. Wykorzystałem również raporty administracji bolszewickiej opisujące często stan dóbr, przejęte kosztowności. Także ze wspomnień polskich rodzin, ukazujących majątki i stan posiadania.

Obraz 1

Sklepienie kościoła w Szańcach Trójcy Świętej, kościół zrujnowany (cypel południowo-wschodni II RP).

Założenia

W swoich rozważaniach i wyliczeniach oparłem się na następujących założeniach: – wyliczenia dotyczą tylko majątku i dóbr będących własnością ludności polskiej, własności kościoła katolickiego i państwa polskiego; – przyjąłem średni kurs przeliczeniowy 1 złoty do 1 EUR: 4,00 do 1,00; – przyjąłem uśrednioną wartość ziemi: 1 ha = 15000 złotych; – uwspółcześniłem wartość zakładów, fabryk, firm, nieruchomości, dóbr ruchomych; – wartości gruntów i nieruchomości miejskich oszacowałem w odniesieniu do odpowiednich – porównywalnych ośrodków w obecnej Polsce. Na dobór miast i miejscowości wpływ miała pozycja i zamożność poszczególnych ośrodków wg stanu na 1939 rok i pozycja ich odpowiedników we współczesnej Polsce. Zaznaczam, iż do wyliczeń brałem pod uwagę wartości reprezentatywne – minimalne na danym rynku, np. LwówKraków, Wrocław; Grodno, Brześć Litewski (obecnie Brześć nad Bugiem), NowogródekBiałystok; WilnoSzczecin; Lida, Baranowicze, Tarnopol, StanisławówGorzów Wlkp., Zielona Góra; Truskawiec, DruskiennikiSzczawnica Zdrój, Polanica Zdrój, Krynica Zdrój; – nie wliczyłem zysków za lata eksploatacji utraconych dóbr produkcyjnych; – nie doliczyłem zadośćuczynienia należnego polskim rodzinom za śmierć ich bliskich. Stanowi to osobny problem roszczeń Polaków, jako odszkodowania dla rodzin ofiar, kierowany do państwa rosyjskiego; – nie wliczyłem tzw. zysków z wykorzystania Polaków do pracy niewolniczej w łagrach, więzieniach, jest to wymierna kwota uzyskana przez ZSRS. Także powinna zostać uwzględniona w ramach ewentualnych wyliczeń odszkodowawczych dla rodzin ofiar; – obecną Federację Rosyjską należy traktować jako pełnoprawnego spadkobiercę wcześniejszej władzy carskiej i komunistycznej do czego zresztą odwołują się rządzący nią w każdym wymiarze.

Polskie straty materialne w XX wieku poniesione w wyniku działań rosyjskich należy rozliczyć w trzech oddzielnych grupach czasowo-terytorialnych: – pierwsza to straty z lat 1914-21; – druga to straty Polaków poniesione na obszarach państwa rosyjskiego nie wschodzące w przeszłości w skład Rzeczypospolitej. Wyliczenia dotyczą majątku na terytoriach należących do państwa rosyjskiego w przeddzień wybuchu I wojny światowej i następnie po „rewolucji październikowej” przejęte przez ZSRS; – trzecia, okres od września 1939 roku, dotyczy wschodniego terytorium II RP.

Wyliczenia

Pierwsza grupa strat

2800 zakładów i fabryk zatrudniających około 160 tysięcy pracowników. Wartość tego majątku uwspółcześniając szacuję minimalnie na kwotę 12 miliardów złotych. Wartość pozostałych polskich nieruchomości miejskich utraconych na dalszych Kresach przyjmuję na 3 miliardy złotych. Grunty w obszarach wiejskich (ziemia orna, łąki, lasy) to areał 3 029 511 ha w ówczesnej Białoruskiej SRS. Ziemie w Ukraińskiej SRS to 2 500 000 ha. Sumując: 5 529 511 ha to dobra należące do polskiej własności ziemskiej. Do tego należy dodać polską małą i drobną własność wiejską: rolnicy, zaścianki szlacheckie, inni właściciele. Stanowili na tych obszarach bardzo zróżnicowaną społeczność, którą wyliczam odpowiednio w zaokrągleniu na: 150 000 ha i 100 000 ha, co łącznie stanowi 250 000 ha. Na dalszych Kresach Polacy w okresie międzywojennym stracili w sumie 5 779 511 ha. Wartość tych gruntów wyceniam na 86,5 miliarda złotych. Wartość nieruchomości wiejskich na dalszych Kresach w tym sprzęty i urządzenia mechaniczne określam na kwotę 3 miliardów złotych. Największą trudność stanowi ustalenie strat w sferze dóbr kultury, zabytków. Wartość tę przyjmuję jako czysto szacunkową na kwotę 100 miliardów złotych. Mam jednak świadomość, iż kwota ta może być zdecydowanie niewystarczająca. Kolejną kategorię stanowią straty, które są wynikiem carskich zarządzeń wojennych (generałów Nikołaja Iwanowa i Nikołaja Januszkiewicza) z początku I wojny światowej o ewakuacji w głąb Rosji zakładów produkcyjnych istotnych dla przemysłu i działań wojennych (urządzenia, sprzęty, wyposażenie zakładów i fabryk). Dotyczyły one również rekwizycji inwentarza i płodów rolnych z majątków ziemskich i gospodarstw. Określam je na wartość 3 miliardów złotych. W tej pierwszej grupie straty materialne sięgają łącznej kwoty 207,50 miliarda złotych, co po przeliczeniu wg wcześniej podanego kursu daje wartość 51,88 miliardów EUR, a w zaokrągleniu przyjmuję 52 miliardy EUR.

Druga grupa strat

Stanowią ją utracone aktywa banków, udziały i własności fabryk, kopalń, pól naftowych, gazowych, szczególnie w okolicach Baku, wielu nieruchomości miejskich i wiejskich. Szacuję to na kwotę 4 miliardów złotych. Wg przyjętego na potrzeby analizy uśrednionego kursu EUR stanowi to wartość 1 miliarda EUR.

Trzecia grupa strat

Wyliczenia te odnoszą się do wschodnich terytoriów Rzeczypospolitej Polskiej o powierzchni około 190 tysięcy km.kw., włączonych po II wojnie światowej w skład Związku Sowieckiego ZSRS, a administracyjnie przydzielonych odpowiednio Litewskiej, Białoruskiej i Ukraińskiej SRS. Areał ziem na Kresach II RP będący własnością polskiej ludności to około 55% , czyli około 104 500 km.kw. Wartość tych terenów jest niezwykle zróżnicowana. Dla gruntów oddalonych od znaczących osiedli miejskich, o niskiej jakości przyjąłem cenę 15000 zł/ha. Jednak w odniesieniu do większości tę wartość należało znacznie podwyższyć. Często ich graniczenie z ważnymi, dużymi ośrodkami miejskimi i przemysłowymi (szczególnie na południu), występowanie wielu surowców wielokrotnie zwiększało ich wartość. Dlatego celem określenia tego zróżnicowanego areału przyjąłem wartość szacunkową dla całości na kwotę 1,5 biliona złotych. Wartość własności prywatnej i państwowej mienia ruchomego i nieruchomości na obszarach wiejskich (sprzęt i urządzenia, zabudowania mieszkalne, gospodarcze, cegielnie, tartaki, gorzelnie, kamieniołomy, budynki użyteczności publicznej, infrastruktura kolejowa, drogowa, telekomunikacyjna), szacuję na kwotę 250 miliardów złotych. Wartość własności prywatnej i państwowej polskiego mienia na obszarach miejskich (zakłady przemysłowe, kopalnie, warsztaty rzemieślnicze, banki, infrastruktura, pozostałe nieruchomości), przyjmuję łącznie na minimalną kwotę 181 miliardów złotych. Ponownie niesłychanie problematyczne było ustalenie wartości strat polskich na tym obszarze w odniesieniu do dóbr kultury zarówno prywatnych jak i państwowych.Tu zniszczono, bądź rozgrabiono i zatrzymano poza granicami obecnej III RP wielkie i cenne zbiory (rękopisy, dekrety, nadania królewskie, księgozbiory, porcelanę, militaria, rzeźby, malarstwo, numizmaty,…), laboratoria, placówki badawczo – naukowe, zakłady edukacyjne (np. Chyrów). Oceniam je na kolejny 1 bilion złotych. Łącznie przybliżone, szacunkowe straty materialne w tej grupie to 1,93 biliona złotych plus wartość utraconych dóbr kultury 1 bilion złotych, razem 2,93 biliona złotych. Przeliczając po przyjętym do tej analizy kursie szacunkowym daje to wartość około 732,00 miliardów EUR.

Polskie straty materialne w XX wieku spowodowane działaniami rosyjskimi wynoszą łącznie około 3,14 biliona złotych, co stanowi kwotę 785,00 miliardów EUR.

Droga do świadomości

Trzeba pamiętać, że polskie straty XX wieku miały i mają obok wymiaru materialnego również demograficzny, kulturowy, a przede wszystkim wymiar moralny. Zniszczono całkowicie podstawy egzystencji wielu polskich rodzin, a polskość na znacznych obszarach przeszła do defensywy. W skali makro odcisnęło się to zdecydowanie ujemnie na polskim stanie posiadania.

Celem moim jest zobrazowanie skali zniszczeń i grabieży, którym zostaliśmy jako naród systemowo poddani. To właśnie Polacy ponieśli olbrzymie, jeśli nie największe straty tak materialne, jak i moralne w XX wieku, a pamiętając o ludobójstwie ludności polskiej daje to obraz hekatomby narodowej, największych strat w naszych dziejach.

Piszę tu o nich w kontekście uzupełnienia wiedzy historycznej, usunięcia tej wielkiej białej plamy w wymiarze świadomościowym, ale i politycznym, gdyż liczby to argumenty. Mam nadzieję, że te wyliczenia uświadomią ich wielkość i zdopingują innych do dalszych działań badawczych. Twierdzę, że takie szacunki powinno sporządzać przede wszystkim państwo, poprzez wyznaczone instytucje. Może rząd Rzeczypospolitej korzystając z posiadanych uprawnień powinien w ramach Ministerstwa Skarbu Państwa utworzyć Departament Strat Polaków i Państwa Polskiego w XX wieku z zespołami analitycznymi: wschodnim i zachodnim.

Moje badania dotyczące strat spowodowanych przez działania rosyjskie w XX wieku z jednej strony, z drugiej niedawno opublikowane dra Grzegorza Kostrzewy – Zorbasa wykazujące straty spowodowane działaniami Niemiec na kwotę 845 mld dolarów, stanowią zdecydowanie uzupełnienie, wypełnienie tej luki wiedzy historycznej, ekonomicznej o polskich dziejach w XX wieku. Wiedza o tym zagadnieniu to konieczność, wręcz obowiązek, gdyż to droga do świadomości historycznej Polaków.

Artykuł ukazał się w miesięczniku „W SIECI HISTORII”, nr 1(20) styczeń 2015, s. 58-61.

Audycja radiowa:

http://www.radiomaryja.pl/multimedia/polskie-straty-materialne-w-xx-w/

Dariusz Piotr Kucharski – doktor historii, autor opracowań i publikacji, m.in.: Ludobójstwo na Polakach w Sowietach…; 70 lat temu przywróciliśmy złotego; Elitarne szkolnictwo;Coraz mniejszy potencjał; Administracja na miarę nowoczesnego państwa; Polityka wschodnia RP.

Foto K D