Brygada Świętokrzyska – fakty i mity!

Brygada Świętokrzyska – fakty i mity!

Brygada Świętokrzyska – fakty i mity! Jedyna polska jednostka, która dostała od Amerykanów prawo noszenia amerykańskich odznak wojskowych. Leszek Żebrowski 24 października 2017, w Poznaniu.

Gospodarzem spotkania była księgarnia „SURSUM CORDA”. Narodowe Siły Zbrojne – to pojęcie znacznie większe, niż formacja wojskowa. To był cały obóz wojskowo polityczny. W tym wybitne nazwiska polskich intelektualistów, praktycznie w każdej dziedzinie.

Leszek Żebrowski rozprawia się z zakłamanymi mitami o NSZ, o Brygadzie Świętokrzyskiej i polskiej konspiracji. Tego nie ma w szkole!

Brygada Świętokrzyska – fakty i mity!

Poniżej jeszcze kilka krótkich wypowiedzi. Leszek Żebrowski o tym, jaki można było być Polakiem – będąc Indianinem! Oraz o Żydach w NSZ. Zapraszamy!

end

Żebrowski – To byli Niemcy, a nie „naziści”!

Leszek Żebrowski – odkłamać historię! Olsztyn, 6 października 2017.

Leszek Żebrowski w nieustającej misji! Mamy do czynienia z „erupcją nienawiści” wobec Narodowych Sił Zbrojnych! Pojawiają się kuriozalne i zakłamane wypowiedzi.

Między innymi takie.

Jerzy Krajewski działacz SLD, przedstawiciel skamieniałej komuny: „Barbarzyńcy z NSZ łamali prawo boskie!” Kumuch odwołuje się do Boga!

następna… 

„Europoślica”, „Profesor” Joanna Senyszyn – „Narodowe Siły Zbrojne, w 1945 roku broniły Berlina przed Armią Czerwoną!” Spotkanie na Uniwersytecie Warszawskim w roku 2016.

„Narodowe Siły Zbrojne – Fakty i mity”

Prowadzący – Leszek Żebrowski; 6 października 2017; Olsztyński Park Naukowo Technologiczny.

Leszek Żebrowski w Wyklęci TV – prawda o polskiej historii!

Nasza strona akcja-testament.pl i fanpage przez kilka miesięcy milczała, ale już znowu budzi się do działania. Stworzyliśmy kanał na YouTube pod nazwą Wyklęci TV. Jesteśmy niewielką ekipą, na której czele stoi Leszek Żebrowski.
Leszek Żebrowski jest na pewno znany wszystkim patriotom jako osoba odkrywająca i popularyzująca historię okresu powojennego. Szczególnie historię Narodowych Sił Zbrojnych, Powstania Warszawskiego i Powstania Antykomunistycznego.
Zapraszamy na nasz kanał, jest tam już 20 filmów. Jeśli się Państwu podoba – podawajcie dalej informacje o stronie, o fanpage akcja-testament oraz Wyklęci TV.
Kanał Wyklęci TV to możliwość zaznajomienia się z mniej znanymi faktami – w formie krótkich i dłuższych wykładów.

Zaczęliśmy do Powstania Warszawskiego…

Leszek Żebrowski w Wyklęci TV

Inka: „Smutno, że muszę umierać… „

Inka : „Smutno, że muszę umierać… „

28 VIII 1946 roku w komunistycznym, zarządzanym przez żydowskich ubeków więzieniu w Gdańsku, została zamordowana sanitariuszka i łączniczka majora „Łupaszki” Danuta Siedzikówna „Inka”. Wraz z nią zastrzelono Feliksa Selmanowicza – „Zagończyka”. Agent NKWD, Bolesław Bierut (jeden z pseudonimów), pełniący obowiązki namiestnika sowieckiego okupanta w Polsce, nie skorzystał z prawa łaski. Wrogowie Polski zamordowali Danusię na niespełna tydzień przed Jej „osiemnastką”. Dzisiaj dzieci i wnuki tych morderców mają się dobrze i nadal trzymają wszystko w swoich łapskach.

Natomiast znany nam dobrze „postnowocześniak”, żydowski profesor dr hab. Zygmunt Bauman (kariera naukowa: NKWD, KBW, IW) żyje w Anglii z córką w/w sowieckiego agenta. Jest takie zdjęcie w albumie o „Ince”, na którym widać „Obywatela Prezydenta” Bolesława Bieruta odpoczywającego na plaży w Sopocie wraz z ukochaną córką, rówieśnicą „Inki”. Data zrobienia zdjęcia lipiec 1946 roku…

Chwała pomordowanym Polakom!
Śmierć wrogom Ojczyzny!

Politycznie Niepoprawny B

Powyższy tekst został pierwotnie opublikowany 28.08.2014 roku.

Na zdjęciu (wiadomosci.wp.pl) Biuro Europarlamentarne Prof. Joanny Senyszyn – Gdynia, luty 2013 r.

28 sierpnia 2016 roku, w 70. rocznicę bestialskiego mordu, „Inka” i „Zagończyk” zostaną godnie pochowani z państwowymi honorami. Poniżej plan dzisiejszej uroczystości z portalu niezalezna.pl

Główne uroczystości odbędą się w niedzielę i rozpoczną o godz. 13.00 mszą świętą w bazylice konkatedralnej Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Gdańsku przy ul. Podkramarskiej 5. Mszy przewodniczył będzie metropolita gdański abp Sławoj Leszek Głódź, przed świątynią zostanie ustawiony telebim transmitujący uroczystości. Ok. godz. 14.30 sprzed bazyliki wyruszy kondukt pogrzebowy, uda się na Cmentarz Garnizonowy w Gdańsku. Kondukt przejdzie ulicami: Piwną, Węglarską, Szeroką, Targ Drzewny, Hucisko, 3 maja. Przemarsz potrwa ok. 40 min.
O godz. 15.30 na Cmentarzu Garnizonowym w Gdańsku rozpoczną się uroczystości pogrzebowe z asystą honorową Wojska Polskiego. Podczas uroczystości wystąpią reprezentanci państwa, przewodniczący Solidarności Piotr Duda i dr Krzysztof Szwagrzyk, a także reprezentanci rodzin chowanych bohaterów.

Zbigniew Kruk – głos Bohatera!

Pan Zbigniew Kruk ps. „Witek” w rozmowie z „Głos Bohatera”.

„Moja wojenna historia zaczęła się, gdy miałem zaledwie 14 lat i skończyła się 13 grudnia 1955 r., gdy po jedenastu latach pobytu w sowieckich łagrach na Syberii stanąłem wreszcie na ojczystej ziemi” – wspomina ppłk Zbigniew Kruk ps. Witek.

4 kwietnia 1940 roku Zbigniew Kruk został zaprzysiężony i wstąpił do ZWZ-AK, przyjmując pseudonim „Witek”. Uczestniczył, w likwidacji niemieckiego posterunku we wsi Mołodiatycze, w Grabowcu, akcji na posterunek w Orłowie Murowanym i działaniach partyzanckich w łaziskich lasach oraz w wielu wypadach aprowizacyjnych pod dowództwem Romana Szczura ps. „Urszula”. W lasach Pańskiej Doliny uczestniczył w udanej zasadzce na szefa posterunku – majora SS Manthaja. Był na zgrupowaniu w Puszczy Solskiej, wraz z batalionem Tadeusza Kuncewicza „Podkowy”.

3 listopada 1944 r. został aresztowany przez NKWD. Po ciężkich przesłuchaniach został skazany na karę śmierci, którą następnie zamieniono na 10 lat katorżniczych robót na Syberii. Przez Charków, Gorki, wagonami towarowymi, w nieludzkich warunkach został dowieziony do Peczory. Był więziony w obozie w Koczmesie, kilku obozach na Uralu oraz Incie.

Powstanie Warszawskie – zrozumieć i czcić!

Zasadniczo różne – poglądy na Powstanie Warszawskie – wynieśliśmy z naszych domów, z relacji Babć i Dziadków, Matek i Ojców. Nikt mnie i mnie podobnych nie przekona do innych poglądów, ja też nie będę nawet próbował z przeciwnikami czci Powstania dyskutować!

Zachęcam Was, Szanowni Czytelnicy, do posłuchania tej debaty. Niewielu jest historyków bardziej uprawnionych do poważnych rozmów o Powstaniu Warszawskim, od Leszka Żebrowskiego i Tadeusza Płużańskiego! Znajdźcie dwie godziny i posłuchajcie, zapraszam🙂

Obowiązuje nas – Polaków – zdobycie jak największej wiedzy o Powstaniu Warszawskim. Wiedzy opartej o dokumenty. Wiedzy konkretnej! Musimy o Powstaniu dowiedzieć się wszystkiego!

Pamięć Powstania niszczono przez wiele, wiele, lat. W Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej, dopiero w latach siedemdziesiątych zaczęto wspominać o tym wydarzeniu. W szkołach wszystko zależało od konkretnych nauczycieli, doboru lektur. Pamiętam, kiedy przyniosłem jedną z rekomendowanych książek do domu, jaka była reakcja mojego Ojca… Pamiętam nasze licealne spory. Powstało wiele filmów, ale żaden nie oddawał prawdy.

W okresie od upadku Powstania, po dziś dzień, wytwarzana jest fałszywa propaganda, niszcząca, trująca pamięć! Dawniej produkowali ją komuchy, dziś gazeta wyborcza. Aby nie dać im pola do działania – musimy się ciągle uczyć o naszych Bohaterach!

Dlatego też przedstawiłem ten materiał. Obaj Panowie wiedzą jak trafić do młodzieży. Leszek Żebrowski i Tadeusz Płużański byli gośćmi Patriotycznych Pielgrzymek Kibiców na Jasną Górę. Kibice słuchali ich z zapartym tchem i dziękowali sążnistymi brawami. Byłem, widziałem – pełną salę i zasłuchanych kibiców.

Potrzebujemy tej wiedzy!

Leszek Żebrowski: „Powstanie Warszawskie wybuchło po pięciu latach wojny i okupacji. Przed Powstaniem – Warszawa straciła około 600 tysięcy ludzi, więc… trzy razy więcej, niż w Powstaniu. W związku z tym wszystkie oskarżenia Powstańców, że >doprowadzili do śmierci ludności cywilnej, do zbrodni ludobójstwa, jaką na Warszawie popełniono< – są nie uprawnione, są niemoralne! Zbrodniarzami w Powstaniu byli Niemcy i strona niemiecka za to wszystko odpowiada.”

Słuchajcie Szanowni Państwo uważnie. Dowiecie się między innymi:

Ile osób było w konspiracji, jaki to procent społeczeństwa…

Poważna monografia!

Leszek Żebrowski:

„Mimo, że jest kilkanaście monografii o Powstaniu i setki opracowań cząstkowych – to nie ma jednej monografii Powstania, do której wszyscy moglibyśmy się odnosić. Czytanie cząstkowych publikacji – zajęłoby lata. Historycy niewiele wiedzą o Powstaniu. Obowiązuje nas rzetelna wiedza o Powstaniu, jak doszło, jaka była kadra dowódcza… ”

Tadeusz Płużański:

Profesor Norman Davies zaproponował, żeby Polacy już przestali obchodzić tę rocznicę, bo to niepotrzebny zryw!”

Będziemy zawsze czcili Pamięć Powstania Warszawskiego!

Cześć i Chwała Bohaterom!

Oświadczenie ONR!

Oświadczenie ONR w sprawie apelu wnuczki rotmistrza Witolda Pileckiego

za niezalezna.pl

Z zaskoczeniem odebraliśmy szeroko kolportowany przez media apel p. Beaty Pileckiej-Różyckiej, wnuczki legendarnego rotmistrza Witolda Pileckiego, w sprawie rzekomego zawłaszczania wizerunku jej dziadka przez organizacje narodowe, w tym przez ONR, „dla własnych” – jak pisze autorka – „partykularnych interesów i rozgrywek”. Nasze zaskoczenie jest spotęgowane tym, że jeszcze 24 kwietnia podczas uroczystego pogrzebu innego wielkiego Bohatera Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki” córka Witolda Pileckiego p. Zofia Pilecka-Optułowicz odnosiła się do naszych działaczy z wielką sympatią, życzliwością i przyjaźnią, a nic nie wskazywało, aby rodzina wielkiego Polaka miała jakiekolwiek zastrzeżenia do kultywowania pamięci historycznej przez młodzież zrzeszoną w ONR.

Jako Obóz Narodowo-Radykalny od wielu lat bierzemy udział jako uczestnicy i sami organizujemy liczne inicjatywy popularyzujące historię i wielkie postaci z naszych dziejów na terenie całego kraju. Robiliśmy to również wtedy, gdy wśród młodzieży nie istniała jeszcze swoista moda na patriotyzm, gdy wielcy Bohaterowie, jak Witold Pilecki, byli zapomniani i nieznani społeczeństwu. Robimy to, ponieważ przywracanie Polakom prawdziwych Bohaterów, szerzenie świadomości historycznej i umacnianie tożsamości narodowej w społeczeństwie uważamy za nasz absolutny obowiązek i nigdy nie zejdziemy z tej drogi.

Sylwetka rotmistrza Witolda Pileckiego powinna być wzorem poświęcenia i bohaterskiej postawy dla wszystkich Polaków. Dla nas postać Rotmistrza jest szczególnie bliska ze względu na jego wojenne losy ściśle powiązane z przedstawicielami przedwojennych środowisk narodowych, w tym wywodzących się z Obozu Narodowo-Radykalnego. Przypomnijmy, że podczas pobytu w Auschwitz Pilecki tworzył obozowy ruch oporu, w ramach którego ściśle współpracował m.in. z Janem Mosdorfem, pierwszym przywódcą i jednym z twórców przedwojennego ONR. Działalność konspiracyjną i pomocową dla Żydów Mosdorf przypieczętował ofiarą własnego życia. Prof. Władysław Tatarkiewicz pisał o nim później:

„Ci, co wrócili z Oświęcimia, z podziwem i wzruszeniem mówili o jego postawie w obozie: pogodą, cierpliwością i odwagą umiał podtrzymać na duchu towarzyszy niedoli”.

Podczas Powstania Warszawskiego Witold Pilecki walczył w ramach Zgrupowania „Chrobry II”, w którego skład wchodzili głównie żołnierze związani z Narodowymi Siłami Zbrojnymi. NSZ powstały w 1942 r. z inicjatywy m.in. Organizacji Wojskowej Związek Jaszczurczy, która była niepodległościową organizacją zbrojną wywodzącą się z przedwojennego ONR. Gen. Antoni Chruściel „Monter”, dowódca Powstania Warszawskiego, powiedział później znamienne słowa:

„Co tu gadać, jedynie „Chrobry II” nie oddał Niemcom przez cały czas trwania akcji ani piędzi terenu.”

Świadczy to o bohaterstwie i waleczności Witolda Pileckiego stającego ramię w ramię z polskimi narodowcami.

W tym kontekście historycznym szczególnie bolesne jest dla nas stanowisko p. Pileckiej-Różyckiej, którą „oburza” oddawanie czci i honoru jej wielkiemu dziadkowi przez młodych Polaków zrzeszonych w takich organizacjach, jak ONR i Młodzież Wszechpolska. Z niedowierzaniem odebraliśmy też informację, że apel wnuczki Witolda Pileckiego został przesłany do środowisk związanych z tzw. Komitetem Obrony Demokracji, którego przedstawiciele mają w pogardzie polskość, a na swojego patrona obrali Władysława Bartoszewskiego, który – jak w 2014 r. pisał Tadeusz Płużański – miał blokować pośmiertne przyznanie Witoldowi Pileckiemu Orderu Orła Białego, najwyższego odznaczenia państwowego. Czy gloryfikowanie postaci, które uniemożliwiały oddanie honoru Rotmistrzowi, nie „oburza” p. Beaty Pileckiej-Różyckiej?

Rotmistrz Pilecki naszym Bohaterem!

Rotmistrz Pilecki był, jest i będzie naszym – polskim Bohaterem i nic do tego gazecie wyborczej i jej agentom! Jednak wyborcza „kąsa” nadal i straszy „faszyzmem”!

Trzeba o tym pisać, wskazywać ataki na Polską Historię, bo walka jeszcze trwa! Najlepiej, jak z gazetą polemizują polscy historycy i merytorycznie odnoszą się do oszczerstw i aluzji.

Dlatego zacytujemy całość materiału, pióra Tadeusza Płużańskiego na łamach se.pl

Tadeusz Płużański komentuje: Jak patriotyzm zakłóca golonkę

„Jestem zaskoczony obecnością flag tych organizacji w kościele. Miesza się dobre ze złym”

– komentował pan Dariusz, który wychodził z katedry, trzymając za rękę córkę w komunijnej sukni”. Takie teksty można było przeczytać w „Gazecie Wyborczej”, komentującej łódzki marsz i mszę w 68. rocznicę śmierci rotmistrza Witolda Pileckiego. Co się nie spodobało? Fakt, że uroczystości organizował m. in. Obóz Narodowo-Radykalny i Młodzież Wszechpolska.

A ja się pytam: co w tym złego? Czy organizacje nacjonalistyczne (patriotyczne) nie mają prawa do narodowych rocznic i bohaterów? Z jakiej racji? Bo przeciw jest kilku redaktorów z jednej „Gazety”? Może jest odwrotnie: organizacje te mają większe prawo, bo w ich szeregach byli Polacy przelewający krew za wolność i niepodległość Ojczyzny? A w szeregach „Gazety”? I dziś, gdyby przyszedł moment próby, kto stanąłby na barykadach?

„Gazeta” cytowała dalej anonimowych znów krytyków:”Jak reagowali łodzianie? – Marsze i symbole narodowców kojarzą mi się z nazizmem – dzieliła się wrażeniami pani Jolanta, która właśnie jadła obiad w jednej z restauracji przy ulicy Piotrkowskiej. – To zakłócanie spokoju. Podobnie było w niedzielę, kiedy szli tędy kibice – dodała jedna z restauratorek”.

Oczywiście patriotyzm zakłóca golonkę i ciepłą wodę w kranie. Miejmy nadzieję, że tym razem żaden ksiądz nie potępi uroczystości – jak niestety stało się w Białymstoku. Bo tym samym odciąłby się od własnych, polskich korzeni. A do tych korzeni należy też ONR, który z nazizmem nie ma kompletnie nic wspólnego.

„Nie jesteśmy faszystami ani hitlerowcami, przede wszystkim dlatego, że jesteśmy ruchem czysto polskim, nie potrzebujemy obcych wzorów”

– pisał prezes przedwojennej Młodzieży Wszechpolskiej i ONR Jan Mosdorf – ofiara obozu w Auschwitz.

Ochotnika do Auschwitz Witolda Pileckiego komuniści zamordowali 25 maja 1948 roku. Tę rocznicę obchodziliśmy też w miejscu jego kaźni – byłej ubeckiej katowni przy ul. Rakowieckiej w Warszawie.

„W Twoim imieniu >Łączka< cicho prosi, rozpowiedz Polsce: tu leżą jej syny, którym zabrano rytuał pogrzebu, w niezawinione spowijając winy”

– poświęcona rotmistrzowi piosenka grupy Contra Mundum (Przeciw Światu) rozbrzmiała w dawnej kaplicy więziennej, w której podczas sowieckiej okupacji komuniści dokonywali morderstw sądowych. Potraktowaliśmy ją jako hołd dla wszystkich męczonych tu Żołnierzy Niezłomnych. A słowa piosenki „Bij bolszewika w każdej go postaci, bo to jest twój największy dzisiaj wróg” intonowali przedstawiciele rządu RP. To właśnie obecnym władzom zawdzięczamy, że po tylu latach PRL i III RP ziści się marzenie wielu osób i środowisk nacjonalistycznych (patriotycznych) – na Rakowieckiej powstaje Muzeum Żołnierzy Wyklętych. A zaczepkami wspomnianej „Gazety” nie ma się co przejmować. To zawsze był margines społeczeństwa polskiego.

Witold Pilecki – Pamiętamy!

Witold Pilecki – Pamiętamy!

Witold Pilecki – rocznica zamordowania Bohatera!

Dziś w Warszawie, pod murem na ulicy Rakowieckiej uczciliśmy rocznicę śmierci Witolda Pileckiego.

Każdego dnia!

Każdego dnia, czytając o Witoldzie Pileckim, oglądając grafiki, jakieś filmy – wchodzimy coraz bardziej w tamten świat…

Bóg, Honor i Ojczyzna!

Każdy z nas odbiera na swój sposób. Jednych przekona komiks, drugich film, jeszcze kogoś – poważna, naukowa dyskusja. Wszyscy po prostu MUSIMY uczyć się historii, poznawać, pamiętać.

Inaczej zrobią z nas bydło!

Pod murem na Rakowieckiej byli Kombatanci, motocykliści z Rajdu Katyńskiego, ludzie starsi i młodzi, zakonnice – my wszyscy. Każdy przeżył to po swojemu. Zobaczyliśmy się!

Jest NAS wielu i naprawdę jesteśmy gotowi do dalszej walki o Pamięć!

Cześć i Chwała Bohaterom! Cześć i Chwała Bohaterom! Cześć i Chwała Bohaterom!

Raport z Ostrołęki #1

Raport #1

Rozpoczynamy akcję zachęcającą naszych czytelników do odwiedzania Muzeum Żołnierzy Wyklętych w Ostrołęce. Zapraszamy do przyjazdu i oglądania na żywo oraz do zaznajomienia się z historią powstania Muzeum, samym obiektem, oraz zgromadzonymi zbiorami. To ostatnie – kwerendę biogramów, można zrobić zaglądając na stronę Muzeum. Na dziś artykuł o polskim podziemiu na Nowogródczyźnie. Zapraszamy do czytania oraz do zwiedzania na żywo.

Polskie podziemie antykomunistyczne na Nowogródczyźnie – Olechowcy

Wiele osób kojarzy termin „Żołnierze Wyklęci” z podziemiem antykomunistycznym działającym w granicach powojennej Polski. Należy zdać sobie sprawę z tego, że zorganizowany polski opór w stosunku do władzy komunistycznej miał miejsce chociażby na terenach Białoruskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej i trwał aż do początku lat pięćdziesiątych.

Anatol-Radziwonik

Anatol Radziwonik

Anatol Radziwonik – legendarny „Olech” urodził się na Nowogródczyźnie – w Brańsku.. Przed wojną uczył w szkole i współorganizował harcerstwo. W 1938 roku ukończył kurs podchorążówki i awansował do stopnia podporucznika rezerwy piechoty. Z jego akt nie dowiadujemy się gdzie walczył podczas wojny obronnej 1939 roku. Również to, kiedy dokładnie przystąpił do konspiracji pozostaje tajemnicą. Wiadomo natomiast, że w 1943 roku dowodził jedną z konspiracyjnych placówek Obwodu Szczuczyn (krypt. „Łąka”). Zimą 1944 roku Radziwonie przechodzi do 77 pp AK – pod komendę Jana Piwnika „Ponurego” i obejmuje dowództwo plutonu w tymże zgrupowaniu.

Operacja „Ostra Brama”

W czasie trwania operacji „Ostra Brama” „Olech” z oddziałem kieruje się na północ, w stronę Wilna, jednak nie dociera do miasta, co ratuje go przed aresztowaniem przez sowietów. Zorientowawszy się w sytuacji Radziwonik z częścią podkomendnych postanawia powrócić w rodzinne okolice, do powiatu szczuczyńskiego, gdzie ponownie włącza się do pracy konspiracyjnej, pod komendą kolejno chor. Wacława Ługowskiego „Stojana”, ppor. Józefa Raubo „Zenita” i st. sierż. Anatola Urbanowicza „Lalusia”

Więcej na stronie Muzeum Żołnierzy Wyklętych w Ostrołęce. Zapraszamy!