Syn Bohatera

Od najmłodszych lat wiedziałem, że mój ojciec był bandytą, człowiekiem przeklętym przez władze komunistyczne.

Nie było łatwo. Na każdym kroku człowiek słyszał szykany i to, że był jakby inny – powiedział w rozmowie z Dorotą Kanią Zbigniew Kuraś, syn Józefa Kurasia ps. Ogień, legendarnego przywódcy ruchu oporu i podziemia antykomunistycznego na Podhalu.

Józef Kuraś, ps. „Orzeł”, „Ogień” urodził się 23 października 1915 w Waksmundzie. Był żołnierzem Wojska Polskiego i Armii Krajowej, porucznikiem Batalionów Chłopskich, partyzantem na Podhalu w czasie II wojny światowej, jednym z dowódców oddziałów podziemia antykomunistycznego.

W 1946 roku Kurasiowi podlegało w sumie ponad 2 tysiące żołnierzy różnych ugrupowań antykomunistycznych. Wcześniej Kuraś zasłynął z nieugiętej postawy względem Niemców, którzy w 1943 roku w odwecie zamordowali mu żonę, ojca oraz dwuletniego synka. Dwa lata później Józef Kuraś wstąpił do Milicji Obywatelskiej – gdy przekonał się o rzeczywistej działalności Sowietów przeszedł na stronę antykomunistycznego podziemia. W walce ze zgrupowaniem „Ognia” w latach 1945–1947 zginęło ponad 60 funkcjonariuszy UB, ponad 40 milicjantów oraz 27 funkcjonariuszy NKWD.

W dniu 18 sierpnia 1946 roku Józef Kuraś wraz ze swymi żołnierzami zorganizował i przeprowadził akcję rozbicia i opanowania więzienia św. Michała w Krakowie, w rezultacie czego uwolniono kilkudziesięciu więźniów – żołnierzy AK, WiN, NSZ.

Józef Kuraś zmarł 22 lutego 1947 w Nowym Targu.

W szkole miałem ciężko. Był tak jeden nauczyciel, który mnie „ćwiczył”, miałem przechlapane. Byli tacy, którzy mu pomagali

– wspomina czasy szkoły średniej Zbigniew, syn Józefa.

Mężczyzna obawiał się stawianiu ojca pomnika.

Z jednej strony chciałem żeby spokój był. Lecz jak ktoś gdzieś chwalił ojca, to zaraz znalazła się grupa ludzi wrogich, która ubliżała mu. Trochę bałem się tego pomnika. Ale był Pan prezydent Kaczyński, cała świta, z prezydentem odsłanialiśmy pomnik, to by wielki zaszczyt.

film od: NiezaleznaPL

Tropem Wilczym!

Tropem Wilczym!

Format Cytat

W dniu 1 marca w ponad 50 miejscowościach m. in.: Warszawie, Krakowie, Łodzi, Poznaniu i Katowicach, kilkanaście tysięcy biegaczy wystartuje wystartuje w biegu „Tropem Wilczym” na symbolicznym dystansie 1963 metrów – jest to nawiązanie do daty śmierci ostatniego z Żołnierzy WyklętychJózefa Franczaka „Lalka”. Impreza ma na celu popularyzację wiedzy o polskim podziemiu antykomunistycznym i antysowieckim działającym w latach 1944 – 1963 w obrębie granic II RP.

Tegoroczna edycja „Tropem Wilczym. Bieg Pamięci Żołnierzy Wyklętych” organizowana jest przez Fundację Wolność i Demokracja i urasta do rangi największej imprezy biegowej o charakterze edukacyjnym. „W tym roku także kładziemy nacisk na upamiętnienie Żołnierzy Wyklętych, którzy walczyli na Kresach wschodnich, na terenach zajętych przez Sowietów.

„Mam wrażenie, że o „Ogniu”, „Łupaszce”, „Zaporze” wie już coraz więcej osób, natomiast niewielu wie o tym, że na terenach zaanektowanych przez Związek Sowiecki do początku lat 50-tych walczyły polskie oddziały, w polskim umundurowaniu. Oni wierzyli, że Polska ich tam na Kresach nie zostawi. Ci, którzy o to walczyli byli najbardziej wyklęci z wyklętych”

mówi Michał Dworczyk, prezes Fundacji Wolność i Demokracja.

Wydarzeniu towarzyszyć będzie zbiórka publiczna na budowę Szkoły z Polskim Językiem Nauczania w Łanowicach na Ukrainie (dawne województwo lwowskie) im. płk. Franciszka Niepokólczyckiego – Prezesa II Zarządu WiN.

Każdy z uczestników biegu otrzyma też koszulkę z wizerunkiem jednego z Żołnierzy Wyklętych: Danuty Siedzikówny „Inki”, Antoniego Radziwonika „Olecha”, Władysława Łukasiuka „Młota”, Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki” i Józefa Franczaka „Lalka” oraz pamiątkowy medal.

Warszawie będzie można biec na dystansie 5 i 10 km. Zapisy do poniedziałku. Więcej informacji: tropemwilczym.pl