Krwawa Niedziela 11 VII 1943

11 lipca 1943 roku, Krwawa Niedziela, apogeum ukraińskiego zwyrodnialstwa

11 lipca 1943 roku nastąpiła kumulacja mordowania Polaków na Wołyniu przez ukraińskich degeneruchów z oun (organizacja ukraińskich nacjonalistów) i upa (tzw. ukraińska powstańcza armia), znana jako Krwawa Niedziela. W wyniku zaplanowanej akcji ukraińscy zwyrodnialcy spalili 167 miejscowości, męcząc i mordując w okrutny sposób polskie dzieci, kobiety i mężczyzn. Zabijali także Rusinów, którzy sprzeciwiali się mordowaniu Polaków lub pochodzili z mieszanych małżeństw. Wyspecjalizowane bandy oprawców spod znaku trójzębnych wideł otaczały polskie miejscowości i spędzały bezbronną ludność cywilną w jedno miejsce, gdzie dokonywały bestialskich rzezi. Do mordowania (ćwiartowania, przepiłowywania, obcinania genitaliów, obcinania piersi, wyrywania języków, wydłubywania oczu, wyciągania wnętrzności) Polaków upaińcy używali: pił, kos, wideł, młotków, siekier, noży, obcęgów-małe dzieci przybijali gwoździami do ścian, rozrywali ludzi końmi, palili żywcem w kościołach. Tylko nielicznych spotkała lekka śmierć od kuli.

Politycznie Niepoprawny B

Nie ma zbrodniczych narodów,
są zbrodnicze ideologie i organizacje.
Wiktor Poleszczuk

Zdjęcie nagłówkowe przedstawia tortury (jedne z wielu) stosowane na ludności polskiej przez „oun” i „upa” w latach 1939-1947. Ilustracja pochodzi z książki „W XX wieku w Europie torturowano za wyznanie rzymskokatolickie” Jana Młotkowskiego i jest jedną z kilkuset tam przedstawionych.

Rocznica Krwawej Niedzieli we Wrocławiu 11 VII 2016 r.

17:00-19:00 „Wołyń: ludzie, pejzaż, zagłada, groby”. Świadectwa,
historia, pamięć- dyskusja.

Dwór Polski, wejście od Rynku. Sala na I piętrze.

Stanisław Srokowski; Poeta, prozaik, krytyk literacki, publicysta,
mieszka we Wrocławiu, autor wielu książek kresowych, m.in. „Duchy
dzieciństwa”, „Repatrianci”, „Nienawiść”, „Ukraiński kochanek”, „Zdrada”,
„Hnilcze, prawda, pamięć i ból”.

Stanisław Srokowski opowie o współpracy z twórcami filmu fabularnego
„Wołyń”, który powstał na podstawie jego książki, pokażemy trailery filmu i
zdjęcia z planu.

Feliks Trusiewicz (ur. 1921 na Wołyniu), cudem ocalał z dokonanej przez policję ukraińską i Niemców krwawej pacyfikacji polskiego osiedla Obórki. Stracił wtedy całą swoją rodzinę, inżynier, autor książek o tematyce kresowej.

Andrzej Uchwat „Wichura” żołnierz KEDYW-u AK. Brał udział w akacjach zwiadowczych przeciw UPA na terenie Bieszczad.

19:00-19:30 Marsz pamięci
Przemarsz z Rynku spod fontanny pod Pomnik Pamięci Ofiar UPA przy ul.Modrzewskiego (na bulwarze Xawerego Dunikowskiego).

Trasa: Rynek, Wita Stwosza, św.Katarzyny, Piaskowa, św.Ducha, Frycza-Modrzewskiego. Podczas Marszu będą wyczytywane nazwiska pomordowanych Polaków w latach 1941-1945 na terenie byłych Kresów RP.

Prosimy o przyniesienie: flag, zniczy, świec, kwiatów.

Organizatorzy: Inicjatywa Historyczna

Partnerzy: Akademia Patriotów, Stowarzyszenie „KoLiber*”*, Narodowcy RP

Patronat medialny: Radio Rodzina, Gość Niedzielny, Polonia Christiana

Kontakt do organizatora: Dominika Arendt-Wittchen Tel: 500 290 640

Pawłokoma – Gdzież są Ich groby Polsko!

Pawłokoma – Gdzież są Ich groby Polsko!

Gdzie ta Polska ma się podziać!

Jeśli jesteśmy świadomymi Polakami – musimy znać naszą historię, bo inaczej będziemy dla sił złego tylko „mięsem armatnim” czy to dosłownie, czy to w sferze propagandy. Uczmy się! Oglądajmy, wyciągajmy wnioski! Pytajmy!

To bardzo skomplikowane, ale… napiszę tak: znam Bieszczady, znam te „dzikie” z początku lat 70. XX wieku, wędrowałem po nich wiele i wiele rozmawiałem z ludźmi. Potem czytałem na ten temat, wracałem w Bieszczady i… dalej nie ogarniam tych wydarzeń, o których ludzie mówili, mówią i będą mówić.

Zobaczcie ten reportaż! I bądźcie pewni, że wyborcza przedstawia to inaczej! O tym dlaczego musimy gonić lewaków – przeczytajcie na Kibole.pl

Reportaż przedstawia skomplikowane, i jak dotąd przedstawiane w złym świetle, działania Armii Krajowej osłaniające polską ludność, przed napaściami zbrodniarzy z OUN-UPA. Fakt koniecznej akcji obronnej polskiego podziemia jest wykorzystywany przez stronę ukraińską, do ukazywania wydarzeń w Pawłokomie, jako tożsamych z rzeziami na Wołyniu i Podolu. Akcja Armii Krajowej miała na celu powstrzymanie mordów band UPA. 71 lat po tych wydarzeniach, reportaż zadaje kłam fałszywej narracji o winie Polaków.

filmy od: Radio Maryja

Zbrodnia UPA – 70. rocznica

Zbrodnia UPA – 70. rocznica – Kibice pamiętają!

Podczas 8. Patriotycznej Pielgrzymki Kibicowskiej na Jasną Górę – odczytano listę problemów, postulatów, z którymi zgromadzeni na Pielgrzymce Kibice zwracają się do Pani Premier Beaty Szydło. Wśród nich jest postulat, w którym zwracamy się o:

Doprowadzenie do uznania na arenie międzynarodowej mordów dokonanych na Polakach przez nacjonalistów ukraińskich na Wołyniu, Podolu i w Galicji Wschodniej za ludobójstwo;

70. rocznica

11 stycznia 1946 r. oddział UPA zaatakował podkarpacką miejscowość Cisna i dokonał masakry jej mieszkańców. Oprawcy zamordowali 13 Polaków, w tym dwie rodziny z dziećmi, oraz spalili część zabudowań.

W okresie międzywojennym Cisna była jedną z większych wsi w Bieszczadach i liczyła ok. 6,5 tys. mieszkańców – w równych proporcjach Polaków, Ukraińców i Żydów. Po przejściu frontu w 1944 r. miejscowość stała się miejscem zaciętych walk pomiędzy sotniami UPA a załogą posterunku milicji i oddziałami Wojska Polskiego.

Od początku 1945 r. tereny, na których leżała wieś były kontrolowane przez Ukraińców. W lipcu tego roku wysadzili oni posterunek Milicji Obywatelskiej, w wyniku czego zginęło 6 Polaków. Po tym wydarzeniu wybudowano umocniony punkt oporu, z którego odpierano kolejne ataki.

11 stycznia 1946 r. doszło do kolejnej napaści. Upowcy najpierw podpalili szkołę i urząd gminy, a następnie kilka polskich gospodarstw. Żywcem spłonęła 4-osobowa rodzina, matka z trójką dzieci, inna z rodzin zginęła od wrzuconego do domu granatu.

W trakcie napaści zostali bestialsko zamordowani trzej przedwojenni policjanci. Ich ciała zostały zmasakrowane – obdarte ze skóry, obcięto im języki, uszy i genitalia, a następnie wrzucono w ogień.

Wsi broniło kilku milicjantów oraz kilkunastu członków straży wiejskiej. Po wielogodzinnej walce upowcy odstąpili od oblężenia i uciekli do lasu, zabierając zabitych.

Upowcy zamordowali 13 Polaków, w tym dwie rodziny z dziećmi, wiele zabudowań zostało spalonych.

Od wiosny 1946 r. w Cisnej stacjonowała konna grupa manewrowa Wojsk Ochrony Pogranicza. Po wysiedleniach ludności ukraińskiej w ramach akcji „Wisła” we wsi zostało 30 polskich rodzin.

źródło: prawy.pl / opr. Paweł Brojek