Aktualizacja 09.04.2016

Bardzo Państwa przepraszam, ale kiedy wstawiałem ten artykuł nie zauważyłem, że debatę zorganizowało Niezależne Zrzeszenie Studentów UW. Dowiedziałem się tego dopiero dziś. I dziś dopisuję jedno zdanie – gdybym wtedy, w listopadzie 1980 roku wiedział, że NZS będzie zapraszał czerwonych, zamiast ich odesłać w niebyt polityczny – wstąpiłbym ochotniczo do ZOMO! Moim zdaniem obecny NZS nie ma żadnego tytułu do używania tamtej nazwy!

Pozdrawiam

Piotr Szymanowski

Leszek Żebrowski na swoim PROFILU komentuje „debatę”, która odbyła się na UW.

Wczoraj odbyła się na Uniwersytecie Warszawskim „debata” na temat Żołnierzy Wyklętych. Z jednej strony udział wzięli: historycy Jan Żaryn i Tadeusz Płużański, z drugiej – Piotr Szumlewicz, publicysta m. in. „Gazety Wyborczej” i „Trybuny” oraz b.(?) tow. Joanna Senyszyn.

plakat

Po p. Szumilewiczu nie mogłem się spodziewać niczego ekscytującego i nie pomyliłem się. Miał wystąpienie na poziomie agitatora PPR szczebla powiatowego. Natomiast b. tow. Senyszyn tak rozbłysła intelektem i „wiedzom tajemnom”, że jej wystąpienie prawdopodobnie przejdzie do historii (konkretnie: do historii histerii agitacyjnej).

Stwierdziła mianowicie, że na tzw. Ziemiach Odzyskanych przeciwko „władzy ludowej” walczyli wyłącznie… Niemcy, reszta populacji była szczęśliwa i bezgranicznie popierała Sowietów…

Przypomnijmy, na tamtych terenach działała m. in. 5. Wileńska Brygada AK mjr. Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki”, były struktury konspiracji poakowskiej (Eksterytorialne Okręgi AK: Tarnopolski, Stanisławowski, Lwowski; Ośrodek Mobilizacyjny Okręgu Wileńskiego AK), struktury Zrzeszenia WiN i WZW, liczne organizacje lokalne… To wszystko byli NIEMCY?

Ale to nic, prawdziwy rozbłysk supernowej w głowie b. (?) tow. Senyszyn zaowocował jeszcze większym „odkryciem”, na skalę kosmiczną.

Było to stwierdzenie, że żołnierze NSZ w 1945 roku bronili… Berlina razem z Niemcami!
Dlatego uważam, że wszelkie „debaty” z ludźmi złej woli, ignorantami i po-sowieckimi propagandystami nie mają sensu.

Na zdjęciu: plakat z tamtych lat – NSZ-owiec jako hitlerowiec. Towarzyszce Senyszyn zapewne łza się w oku kręci z tęsknoty za tamtym klimatem?

W Wolnej Polsce!

w Wolnej Polsce!

Przeczytajcie fragmenty i zerknijcie też na cały artykuł zamieszczony na portalu wpolityce.pl autorstwa Andrzeja Potockiego.

Wielkanoc z „Rekinem”, „Burym” i „Modrzewiem”. Wreszcie widać, że Wydminy są w Wolnej Polsce!

Właśnie wróciłem z Grądzkich, gdzie moja rodzina – wujostwo w starym, poniemieckim gospodarstwie spędza więcej czasu niż w Warszawie. Na niedzielną Mszę Świętą pojechaliśmy do oddalonych o kilkanaście kilometrów Wydmin. Nie byłem tam 3 lata. Miejscowość ta znana jest dobrze ludziom, którym nie obca jest pamięć o Żołnierzach Wyklętych. To właśnie tam, po wojnie, przenieśli się rodzice ppor. Kazimierza Chmielowskiego „Rekina” – dowódcy plutonu konnego z III Brygady Wileńskiej Narodowego Zjednoczenia Wojskowego – Pogotowia Akcji Specjalnej (PAS).

14 lutego 1946 roku „Rekin” ze swoją kawalerią wkroczył do Wydmin, wystawił posterunki, opanował ratusz, a na rynku wywiesił biało-czerwoną flagę.

„Tego dnia Wydminy były w Wolnej Polsce”

– wspominali potem przez lata mieszkańcy. Wychodząc z Kościoła od razu rzuca się w oczy po prawej stronie pomnik zwieńczony kamiennym orłem z koroną. Stoi tam od dwóch lat dzięki staraniom kombatantów, działaczy patriotycznych i postawie wójta. Także główny plac tej wsi, która przez krótki czas była miastem, został uhonorowany nazwą Skweru Żołnierzy Wyklętych. Obok tablicy poświęconej „Rekinowi” jak onegdaj powiewa polska flaga. Po 70 latach spełniło się marzenie ppor. Chmielowskiego. Wreszcie widać gołym okiem, że Wydminy są w Wolnej Polsce.

[…] Do dziś w tej przepięknie położonej wiosce, jak na budynku nr 15, widnieją ślady po kulach. Sytuację okrążanej Brygady uratował „Rekin” ze swoim wysuniętym plutonem, który dwa kilometry dalej rozbił szykującą się do zamknięcia okrążenia jednostkę LWP mjr. Wojciechowskiego. Brygada, choć rozproszona i ze stratami wydostała się z zastawianej pułapki. Niestety nie mogli zabrać ze sobą poległych, a tych Sowieci wraz z ubecją pozostawili krukom na rozdziobanie. Dzięki wspaniałej postawie mieszkanki Gajrowskich pani Stefanii Gaździe, która wraz z mężem pochowała w lesie 9 zabitych i mimo nocy komunizmu opiekowała się grobem, dziś zawdzięczamy, że ciała ich, ekshumowane przez IPN, leżą na pobliskim cmentarzu w Orłowie. Niebawem powstanie tam Mauzoleum.

Całość na wpolityce.pl

Autor – Andrzej Potocki – publicysta, dziennikarz śledczy, pasjonat historii. Współtworzy tygodnik „w Sieci” i portal wpolityce.pl

Szafa Kiszczaka…

Szafa Kiszczaka albo teczka Bolka

O dokumentach przekazanych przez wdowę po Czesławie Kiszczaku – rozmowa Rafała Stefaniuka z Leszkiem Żebrowskim, całość na łamach NaszDziennik.pl

A więc wiele osób miało dzisiaj bezsenną noc.

Leszek Żebrowski – Myślę, że to nie była tylko bezsenna noc, ale lawina myśli oraz biegunka. Tam panuje panika i przerażenie, które są odłożone w czasie. Gdyby to się działo zaraz po zmianach, oni by to przeszli łagodnie, a ludzie dawno by o tym zapomnieli, a tak to cały czas żyje. W związku z tym ta informacja naruszyła ich ustrój żołądkowy i to w sposób wyjątkowo istotny. To ich boli, ale to bardzo dobrze.

Jak to wpłynie na pamięć o „Solidarności”?

Leszek Żebrowski – Rola Lecha Wałęsy jest znana z każdej strony: opozycyjnej, solidarnościowej, działacza związków zawodowych. To wszystko było opisane i potwierdzone przez świadków. Z kolei otoczenie, które broni go do upadłego, nie przyjmie tego do wiadomości. Historia z kolei odnotuje, że pełnił taką, a nie inną rolę, na takich warunkach, że był od takich, a nie innych faktów uzależniony, oraz że były środowiska, które temu wszystkiemu zaprzeczały, nawet wbrew oczywistym faktom. To będzie niestety „Solidarność” zszargana.

Cała sprawa pokazuje, że podręczniki historii będzie trzeba pisać od nowa?

Leszek Żebrowski – My te podręczniki musimy tak naprawdę napisać, a nie pisać od nowa. To, co jest teraz, jest fatalne. Nie chodzi tylko o Wałęsę i „Solidarność”, ale o całą historię po 1939 r., a więc pierwsza okupacja sowiecka, która jest już trochę znana, ale nieakcentowana w podręcznikach. Uwagę musimy skupić przede wszystkim na wydarzeniach po 1945 r., czyli Polska Ludowa i wszystko, co się w niej działo. Ludzie, którzy po roku 1989 odgrywają istotną rolę w III Rzeczypospolitej, nie wzięli się znikąd, oni się wzięli z PRL. To co robili w PRL, jest do zbadania, analizy, do pokazania. Tego nie ma, a to musi być.

Cały artykuł tutaj

Ksiądz Suchowolec – 27. rocznica niewyjaśnionej śmierci

Mieszkańcy Białegostoku uczcili w niedzielę 27. rocznicę niewyjaśnionej śmierci kapelana białostockiej „Solidarności” ks. Stanisława Suchowolca. Rocznicowa msza odbyła się w jego rodzinnej parafii na osiedlu Dojlidy. Okoliczności śmierci księdza wciąż bada IPN.

Ks. Stanisław Suchowolec przyjaźnił się z księdzem Jerzym Popiełuszką, a po jego śmierci odprawiał msze w intencji ojczyzny i beatyfikacji ks. Jerzego najpierw w Suchowoli (rodzinnej parafii ks. Popiełuszki – PAP), a po przeniesieniu do Białegostoku, w parafii w Dojlidach. Zginął w nocy z 29 na 30 stycznia 1989 roku. Miał 31 lat.

W rocznicowym nabożeństwie wzięli udział działacze „Solidarności” z pocztami sztandarowymi. Przy kościele w Dojlidach znajduje się grób kapłana.

Sprawa niewyjaśnionych zabójstw ks. Suchowolca i innych duchownych, m.in księdza Stefana Niedzielaka czy Sylwestra Zycha, jest elementem szerszego postępowania IPN ws. istnienia zbrodniczych struktur w dawnym MSW w latach 1956-89, którym przypisuje się m.in. zamachy na duchownych i działaczy opozycji. W śledztwie tym badanych jest 46 wątków, w tym także sprawa śmierci błogosławionego ks. Jerzego Popiełuszki.

Kazanie z pogrzebu księdza Stanisława Suchowolca / film od: AMAB

22 lata po śmierci księdza / film od: Spostrzegacz

Kilka dni temu podczas spotkania w Białymstoku na „Przystanku historia” organizowanym przez IPN, prowadzący śledztwo prokuratorzy IPN poinformowali, że śledztwo ws. śmierci ks. Suchowolca zakończy się w ciągu kilku najbliższych miesięcy. Zanim to się jednak stanie, prokuratorzy chcą jeszcze przejrzeć materiały z zastrzeżonych dotąd zbiorów Ministerstwa Obrony Narodowej. Odtajnienie tych materiałów zapowiedział szef MON.

W śledztwie ws. ks. Suchowolca przesłuchano dotąd ok. 130 świadków, przesłuchanych ma być jeszcze 20, głównie dawnych funkcjonariuszy SB. Prokuratorzy IPN mówią wprost, że weryfikują hipotezę o tym, że zabójstwa księdza dokonali funkcjonariusze SB.

Przewodniczący NSZZ „Solidarność” w Podlaskiem Józef Mozolewski mówił wcześniejPAP, że „Solidarność” ma nadzieję, że śledztwo w sprawie śmierci ks. Suchowolca zostanie nie tyle zakończone, co przyniesie wiedzę o tym, co się wydarzyło na plebanii w Dojlidach w nocy z 30 na 31 stycznia 1989 r. i z czyich rąk zginął ksiądz Suchowolec.

Oczekujemy rzeczywiście zakończenia śledztwa, ale nie w tym wymiarze, że zostanie zakończone i niewyjaśnione. W pierwszej kolejności chcielibyśmy poznać całą prawdę o tragicznej śmierci ks. Stanisława Suchowolca. Myślę, że to jest trochę wstyd i hańba, że tyle lat licząc od jego śmierci, praktycznie tyle samo lat od kiedy odzyskaliśmy wolność i niepodległość, wymiar sprawiedliwości nie jest w stanie, przynajmniej do dnia dzisiejszego, wyjaśnić tej haniebnej śmierci, tego haniebnego mordu.

powiedział Mozolewski.

Dodał, że obowiązkiem „Solidarności” jest pamięć o ks. Suchowolcu i związek będzie ją pielęgnował.

Postać księdza ma też upamiętniać bieg jego imienia. O tym pomyśle mówiła podczas „Przystanku historia” jedna z działaczek Klubu Więzionych i Represjonowanych. Bieg miałby się odbywać w maju, a jego trasa ma biec od pomnika błogosławionego księdza Jerzego Popiełuszki w centrum Białegostoku do parafii w Dojlidach.

Pierwsze śledztwo ws. okoliczności śmierci ks. Suchowolca zakończyło się jeszcze w 1989 r. ustaleniem, że przyczyną pożaru na plebanii ks. Suchowolca był zepsuty grzejnik elektryczny; zostało więc umorzone. W śledztwie pominięto jednak całkowicie wątek polityczny i fakt, że miały miejsce liczne groźby pod adresem duchownego ze względu na jego działalność w ówczesnej opozycji, a nim samym interesowała się SB. W 1993 r. prokuratura ponownie umorzyła śledztwo z powodu niewykrycia sprawców, ale wskazano, że pożar plebanii był – jak wskazuje IPN – „zbrodniczym podpaleniem”. Sprawę przejął, po swoim powstaniu, IPN.

lap/PAP fot. IPN

Kijowski – alimenciarz, wnuk komucha!

Mateusz Kijowski – „lider” bandziorów z komitetu obrony demokracji pracował w Polskim Związku Piłki Nożnej jako informatyk, po czym wir wydarzeń politycznych wciągnął go na tyle, że porzucił tę pracę. Mimo, że zalega z alimentami na dzieci w kwocie istotnej bardzo.

Widać wyraźnie, że jest to „swołocz dziedziczna”.

W Biuletynie Informacji Publicznej czytamy o działalności jego dziadka – Józefa:

„Od 1946 r. w SL. 01.09-25.09.1939 uczestnik kampanii wrześniowej w szeregach Wojska Polskiego. Od 02-07.1944 r. żołnierz BCh na Lubelszczyźnie. Po zakończeniu działań wojennych jako oficer WP walczył z bandami nacjonalistycznymi, zabezpieczał państwowe akcje polityczne i gospodarcze. Od 06.1948-12.1956 kierownik działu i wykładowca w Centralnej Rolniczej Spółdzielni „SCh” w Warszawie. 12.1956-06.1965 sekretarz ZG Związku Zawodowego Pracowników Handlu i Spółdzielczości. Od 06.1965 do 12.1971 prezes Zarządu Ogólnokrajowej Spółdzielni Turystycznej „Gromada”. Od 12.1965 przewodniczący RG LZS. Od 21.03.1976-18.07.1983 poseł na Sejm PRL VII-VIII kadencji. Wiceprezes WK FJN w Olsztynie, Wiceprzewodniczący Zarządu Wojewódzkiego Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Radzieckiej w Olsztynie. Zmarł 18.07.1983.”

Źródła: Centralna Kartoteka Działaczy Ruchu Ludowego (dalej: CKDRL), sygn. 863; T. Mołdawa, Ludzie władzy, 1944-1991, Warszawa 1991.

Winy Przodków…

Powiecie, że nikt nie powinien odpowiadać za grzechy ojców, braci, może nawet matek… Że Monika Stokrotka Olejnik, że Adam Szechter Michnik, że ten i tamten…

I ja się z tym zgadzam! Nikt nie powinien odpowiadać za czyny swoich przodków!

Ale też – UWAGA! – nie ma w Polsce obowiązku pełnienia funkcji publicznych!

Zatem, jeżeli masz parszywe pochodzenie – wypad z życia publicznego! Nikt nie będzie się do ciebie czepiał za dziadka ubeka, jeśli jesteś na przykład sprzedawcą gwoździ. Proszę bardzo, sprzedawaj!

Jeżeli miałeś dziadka rezuna, ojca z KBW, ale sam jesteś dobrym lekarzem – to uściskam twoją rękę.

Ale!

Ale, jeśli dostałeś się na studia prawnicze dzięki protekcji dziadka – stalinowskiego prokuratora a potem awansowałeś bo ożeniłeś się z córką ministra spraw wewnętrznych PRL – jesteś…

źródło: Niezwykle.com

Cenckiewicz – pierwszy wywiad po nominacji!

„Centralne Archiwum Wojskowe nie ma inwentarza! Nie wiemy do końca co tam jest!”

– mówi Sławomir Cenckiewicz po formalnej nominacji na dyrektora Centralnego Archiwum Wojskowego i pełnomocnika ministra obrony narodowej do spraw archiwów wojskowych.

Archiwa są nadal niedostępne dla badaczy i swoją rolę wiedzę między innymi w tym, żeby te archiwa udostępnić badaczom dziejów najnowszych. W Archiwum są też materiały rosyjskie!

Pierwszy wywiad Sławomira Cenckiewicza!

Wywiad Gazeta Polska od: Cyntia Harasim

Powołano Centrum Ścigania Zbrodniarzy Komunistycznych!

Powołano Centrum Ścigania Zbrodniarzy Komunistycznych!

Konkretnie zrobił to Kornel Morawiecki!

Poseł klubu Kukiz’15 – Kornel Morawiecki – powołał do życia Centrum Ścigania Zbrodniarzy Komunistycznych. Celem tej instytucji ma być upublicznianie informacji oraz stawianie przed sądem zbrodniarzy komunistycznych z czasów PRL.

Centrum ma wziąć na celownik przede wszystkim osoby, które nadal pełnią ważne funkcje publiczne.

Wkrótce ma również powstać specjalny portal internetowy, za pomocą którego internauci będą zgłaszać tego typu przypadki.

„Marzyło nam się, że będzie Polska niepodległa i jest Polska niepodległa. I teraz przed nami prostsze zadanie: żeby ona była praworządna, to znaczy, żeby bandyci, zbrodniarze, przestępcy nie kierowali głównymi organami państwa, żeby rozliczyć system, żeby nikt się nie chwalił, że był w PZPR i był dumny z tego, że był komunistą. To trzeba po prostu zakończyć”

– oświadczył poseł Kornel Morawiecki.

Oprócz zbrodniarzy z czasów stalinizmu Centrum ma się zajmować również czarną listą osób, które działały przeciwko narodowi podczas stanu wojennego oraz w późniejszych latach osiemdziesiątych.

Wspaniałe wystąpienie Kornela Morawieckiego w sejmie!

OWACJA NA STOJĄCO – w pełni zasłużona! Kornel Morawiecki (Kukiz’15) „Prawo jest ważną rzeczą ale prawo to nie świętość! Nad prawem jest dobro narodu! Jeżeli prawo to dobro zaburza, to nie wolno wolno uważać to za coś czego nie możemy naruszyć, czego nie możemy zmienić! Prawo ma służyć nam, prawo, które nie służy narodowi to bezprawie!” 2 posiedzenie Sejmu VIII kadencji – 25 listopada 2015.

film od: PrawicowyInternet

My – Europejczycy nie możemy pozwolić na to, aby nas zabijano!

W radiowej Jedynce Kornel Morawiecki, poseł klubu parlamentarnego Kukiz’15, przekonuje, że odpowiedzią na zamachy w Paryżu musi być również siła. Kornel Morawiecki dodaje, że trzeba podjąć poważną walkę, ponieważ my Europejczycy nie możemy pozwolić na to, aby nas zabijano.

film od: Polskie Radio

Poniżej krotko o działalności Kornela Morawieckiego. To tylko kilka zdań, a od siebie dodam że w czasach stanu wojennego był szaleńczo odważny i uczciwy!

Kornel Morawiecki

W 1968 uczestniczył w strajkach studenckich. Po ich stłumieniu wspólnie z Jerzym Petryniakiem, Zdzisławem Ojrzyńskim, Piotrem Plenkiewiczem, Ryszardem Trąbskim wydrukował i kolportował ulotki potępiające ówczesne władze komunistyczne za represje wobec protestujących. W podobnym zespole wydawał ulotki przeciwko interwencji wojsk Układu Warszawskiego w Czechosłowacji w sierpniu 1968, a następnie przeciwko stłumieniu przez władze protestów robotniczych w grudniu 1970. W 1979 związał się od drugiego numeru z wydawanym we Wrocławiu drugoobiegowym periodykiem „Biuletyn Dolnośląski”. W tym samym roku wraz z grupą przyjaciół witał papieża Jana Pawła II w Warszawie, Częstochowie i Krakowie podczas pierwszej pielgrzymki do Polski biało-czerwonym transparentem z napisem „Wiara i Niepodległość”.

W sierpniu 1980 wraz z „Biuletynem Dolnośląskim” włączył się w organizowanie strajków we Wrocławiu. We wrześniu tegoż roku brał udział w organizowaniu regionalnych struktur „Solidarności”. Wraz z Mikołajem Iwanowem i zespołem „Biuletynu Dolnośląskiego” drukował po rosyjsku odezwy do żołnierzy radzieckich stacjonujących w Polsce. Za tę działalność został zatrzymany, zwolniono go po poręczeniu ze strony rektora Politechniki Wrocławskiej i groźbie strajku powszechnego w regionie. Był delegatem na I Krajowy Zjazd Delegatów NSZZ „Solidarność” w Gdańsku i jednym z inicjatorów przyjęcia przez zjazd Posłania do ludzi pracy Europy Wschodniej.

Po wprowadzeniu stanu wojennego 13 grudnia 1981 uniknął internowania, gdyż przewoził wieczorem sprzęt poligraficzny. Z zespołem „Biuletynu Dolnośląskiego” zaangażował się w działalność podziemną. Korzystając z zakonspirowanej struktury, rozpoczął działalność poligraficzną. Pierwszy numer drugoobiegowego pisma „Z dnia na dzień” był drukowany w nocy z 13 na 14 grudnia i został kolportowany od rana 14 grudnia we Wrocławiu. Kornel Morawiecki zajął się także wydawaniem prasy i wydawnictw Regionalnego Komitetu Strajkowego „Solidarność” we Wrocławiu, był upoważniony przez przewodniczącego regionu Władysława Frasyniuka do wydawania i podpisywania oświadczeń w imieniu RKS.

Na przełomie maja i czerwca 1982 założył organizację Solidarność Walcząca (początkowo posługującą się nazwą Porozumienie Solidarność Walcząca). W manifeście programowym Kim jesteśmy? O co walczymy? wskazano, że podstawowymi założeniami SW jest „walka o odzyskanie niepodległości i budowa Rzeczpospolitej Solidarnej”. Odrzucano ugodę z urzędującą władzą i reformowanie systemu, deklarowano walkę podjazdową „na wszystkich poziomach i różnymi metodami”.

9 listopada 1987 Kornel Morawiecki został zatrzymany przez funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa we Wrocławiu. Przetransportowano go do Warszawy i osadzono w areszcie na Rakowieckiej. Z inicjatywy Konfederacji Polski Niepodległej w USA powstał Komitet na rzecz Uwolnienia Kornela Morawieckiego. Jan Olszewski (który miał być jego obrońcą w planowanym procesie) namówił go do wyjazdu wraz z Andrzejem Kołodziejem do Włoch. Kornel Morawiecki opuścił kraj 30 kwietnia 1988. Po trzech dniach podczas próby powrotu został deportowany z lotniska w Warszawie do Wiednia.

Powrócił konspiracyjnie do Polski pod koniec sierpnia 1988.

Cenckiewicz szefem Archiwum Wojskowego!

04.01.2016 GODZINA 18:40 – TO JUŻ PEWNE!

to już pewne

Sławomir Cenckiewicz – nie potwierdza, ale też nie zaprzecza…

Sławomir Cenckiewicz, historyk, współautor głośnej książki o Lechu Wałęsie oraz krytyk PRL dr hab. Sławomir Cenckiewicz zostanie w poniedziałek mianowany przez szefa MON Antoniego Macierewicza na dyrektora Centralnego Archiwum Wojskowego – wynika z informacji „Rzeczpospolitej”.

Dr hab. Sławomir Cenckiewicz nie potwierdza, jakoby miał zostać szefem Centralnego Archiwum Wojskowego, o czym pisał niedawno dziennik „Rzeczpospolita”. Warto dodać, iż również nie zaprzecza.

Z informacji gazety wynika, że Prawo i Sprawiedliwość po stworzeniu nowego rządu zamierza zwiększyć nadzór nad CAW. Pieczę nad zbiorami wojskowych akt z PRL miałby sprawować współautor głośnej książki o związkach Lecha Wałęsy z SB Sławomir Cenckiewicz. Zmiana ta miałaby wymiar symboliczny, ale i praktyczny, ponieważ CAW niechętnie udostępnia swoje zbiory takim historykom, jak wspomniany wyżej.

Mieszczące się w warszawskim Rembertowie Centralne Archiwum Wojskowe posiada akta przedwojennej armii, ludowego Wojska Polskiego od czasu jego powstania w 1943 r. w Związku Sowieckim, a także archiwa wojskowego wywiadu i kontrwywiadu.

Badacze skarżą się, że jeżeli już uda im się otrzymać dostęp do dokumentów (tryb dopuszczania jest skomplikowany), to mają problem ze znalezieniem interesujących ich akt, ponieważ brak jest inwentarzy, a ceny za kserokopie są wygórowane. Nieoficjalnie mówi się też o niszczeniu części zasobów archiwalnych.

Jako największą przeszkodę w pracach badawczych wymieniają jednak rozpoczęty w 2011 r., przedłużający się remont w archiwum oraz przenoszenie zasobów do nowego archiwum.

Poniżej kilka wypowiedzi Sławomira Cenckiewicza w sprawach… najważniejszych.

filmy od: eMisjaTv / Telewizja Republika / witold pilecki

źródło: prawy.pl

GKS pod Wujkiem!

GKS pod Wujkiem!

Patriotyczne Mysłowice GKS Katowice – Już po raz piąty mamy okazję zaprosić Państwa na uroczystości upamiętniające pacyfikację Kopalni Wujek z grudnia 1981 roku.

Zapraszamy wszystkich – młodych, starych, kobiety, mężczyzn, dzieci, patriotów, kibiców i wszystkich tych, którym jedna z największych tragedii stanu wojennego nie jest obojętna…

WIDZIMY SIĘ POD KRZYŻEM! 

GKS KATOWICE ZAPRASZA WSZYSTKICH NA KOPALNIE WUJEK! MY BĘDZIEMY! A TY BĘDZIESZ? 16.12.15 Widzimy się pod Krzyżem!

Tegoroczne obchody

film od: GieKSiarze

Zaproszenie

filmy od: Brynowska GieKSa / zelek1968 / GieKSiarze / Sarmacja Film

„Katyń” zakazany!

„Katyń” zakazany!

„Katyń” film Andrzeja Wajdy zakazany w Rosji! W centrum informacyjnym stowarzyszenia Memoriał w Petersburgu – prokurator i policja sprawdzali, czy film nie jest wyświetlany! To informacja z dziś [27.11.2015] sprzed godziny! Rosyjskie Ministerstwo Kultury obwarowało możliwość wyświetlania tego filmu i uzależniło je od specjalnych zezwoleń.

Memoriał to rosyjska organizacja pozarządowa broniąca praw człowieka i dokumentująca stalinowskie zbrodnie. Wizyta prokuratora i policji zbiegła się w czasie, gdy w Memoriale odbywała się prezentacja tzw. Księgi Pamięci zatytułowanej „Zabici w Katyniu”.

„Zabici w Katyniu” to książka wydana 17 września przez stowarzyszenie Memoriał przy współpracy z polskim Ośrodkiem Karta.

W sumie trudno się dziwić…

W Polsce musieliśmy czekać aż do 2007 roku, żeby zobaczyć pełnometrażowy film o zbrodni katyńskiej. Ponoć został on pokazany w jednej z rosyjskich stacji telewizyjnych. Nie jest to zresztą film, który spełnia pokładane w nim nadzieje. Albo, raczej – za mało jest filmów o tej zbrodni i jej konsekwencjach.

Poniżej zwiastun i kilka fragmentów filmu Andrzeja Wajdy oraz film „Katyń Prawda i kłamstwo o zbrodni”. Jak ktoś nie widział – warto obejrzeć, warto też poszukać innych dokumentów na temat Katynia.

źródło: rmf24.pl / film od: lukszew17 / Viet Gian / morfeusz orfeusz