Kobiety Niezłomne!

Kobiety Niezłomne!

Pozwalam sobie na przytoczyć to określenie za Gazetą Polską, toutes proportions gardées – dla Kobiet internowanych, aresztowanych, więzionych w okresie stanu wojennego i w po nim. Artykuł Magdaleny Piejko dotyczy obecnej sytuacji i wykreowanego na potrzeby chwili wizerunku Henryki Krzywonos, przeciwko czemu protestują prawdziwe bohaterki tamtych czasów. Między innymi najmłodszy więzień stanu wojennego – Anna Kołakowska.

Artykuł, choć tyczy spraw bieżących, zwraca uwagę na Kobiety biorące udział w ruchy Solidarności od roku 1980 i ich rolę.

Mam wrażenie, że niedługo wszyscy zapomnimy o czasach Solidarności, o wielkich i mniejszych bohaterkach, i bohaterach… A kiedy minie jeszcze pięć lat – wszyscy będą przekonani [i będą na to „dowody”] że komunę obalili wspólnie Adam Michnik, Czesław Kiszczak i wspomniana Henryka Krzywonos🙁

Dlatego apeluję do wszystkich, którzy uczestniczyli w tym przełomie lat osiemdziesiątych o pisanie historii! Inaczej sami zapomnimy i o nas zapomną!

Na końcu Autorka wspomina o trudnej sytuacji zasłużonego drukarza stanu wojennego. Nie tylko o niego chodzi! Wiele osób – choć nie straciło życia w stanie wojennym – straciło bardzo wiele. Wielu z tych, którzy walczyli wtedy o inną, lepszą, sprawiedliwą Polskę do taj pory nie może sobie poradzić!

Starajmy się takie osoby znajdować i pomagać. Nie tylko ci z pierwszych stron gazet walczyli za Solidarność i Polskę!

Polecam cały artykuł, cytuję fragmenty

artykuł

Bohaterki Solidarności oburzone na Henrykę Krzywonos

KOBIETY niezłomne: Krzywonos nie ma prawa wypowiadać się w naszym imieniu!

Z 17-letnią Anią Kołakowską, najmłodszym więźniem stanu wojennego, w areszcie śledczym siedziało 35 kobiet. Wiele z nich oderwano od małych dzieci. – Za córką Marylki Kaczmarek, która siedziała na Rakowieckiej, ubecy chodzili metr w metr i straszyli, że zamordują jej mamę – wspomina Kołakowska. Podobnie jak inne bohaterki Solidarności jest oburzona tym, że postkomunistyczne media lansują dziś na główną ofiarę komunizmu Henrykę Krzywonos: – Wybrali ją, bo musieli sobie wybrać kogoś skrojonego na swoją miarę.

Henryka Krzywonos nigdy nie była przez nikogo zatrzymana ani prześladowana. Nie ma więc prawa wypowiadać się w naszym imieniu – mówi „Gazecie Polskiej” Alina Cybula-Borowińska, przewodnicząca Stowarzyszenia Kobiet Internowanych Mazowsza, która w 1980 r. była jedną z organizatorek strajku w Zakładzie Wytwórczym Urządzeń Elektronicznych w Warszawie.

Alina Cybula-Borowińska od lat zajmuje się pomocą dawnym działaczom Solidarności, którzy znaleźli się w ciężkiej życiowej sytuacji. W tej chwili szuka mieszkania dla Andrzeja Górskiego, warszawskiego drukarza podziemnej prasy, założyciela drukarni Solidarności przy ul. Szpitalnej w Warszawie. – Burmistrz Pragi-Południe dał mu rok na znalezienie innego lokum. Razem z żoną nie mają się gdzie podziać. Jeżeli im nie pomożemy, to znajdą się na ulicy – apeluje.

I jeszcze głos Anny Walentynowicz:

film od: Beata Kotowska / Zygmunt pałasz