To nie są ofiary wojny domowej!

Tadeusz Płużański – na łamach niezalezna.pl

To nie są ofiary wojny domowej!

Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych jako święto państwowe obchodzimy piąty rok. Jego wprowadzenie zawdzięczamy głównie dwóm osobom – śp. prezydentowi RP Lechowi Kaczyńskiemu i śp. prezesowi Instytutu Pamięci Narodowej Januszowi Kurtyce. Żaden z nich nie wrócił z obchodów 70. rocznicy zbrodni katyńskiej.

[…] Łącznie z ogólnopolską organizacją WiN w latach 1944–1956 o wolną Polskę walczyło ok. 200 tys. żołnierzy II Rzeczypospolitej w różnych formacjach niepodległościowego podziemia – głównie zbrojnego. Do największych należały: Narodowe Zjednoczenie Wojskowe, operujące na wschodzie Polski i na Mazowszu, oddział Józefa Kurasia ps. Ogień na Podhalu, V (VI) Brygada Wileńska AK mjr. Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki” na Białostocczyźnie, a następnie na Pomorzu, Konspiracyjne Wojsko Polskie mjr. Stanisława Sojczyńskiego „Warszyca”, głównie w Łódzkiem.

Ponad 20 tys. Żołnierzy Niezłomnych zginęło z bronią w ręku. Kolejne setki tysięcy trafiały do katowni NKWD, UB, Informacji Wojskowej czy obozów pracy. Tych, którzy nie poddali się drugiemu, sowieckiemu okupantowi – dowódców i żołnierzy, kapłanów, działaczy politycznych, a także harcerzy i uczniów – czekały represje, wieloletnie wyroki i śmierć. Do 1955 r. spośród ponad 8 tys. orzeczonych kar śmierci wykonano ok. 4,5 tys.

To nie są ofiary wojny domowej – jak często do dziś nam się wmawia. Po 1945 r. żadnej wojny domowej nie było, bo ona zakłada, że dwie strony konfliktu mają różne pomysły na Polskę, ale wspólny cel – Polskę właśnie. A tu mieliśmy nierówną walkę nielicznych w sumie niepodległościowców z potęgą sowieckiego imperium i służących mu polskich zdrajców. Polscy żołnierze walczyli przede wszystkim z funkcjonariuszami NKWD, którzy nie byli Polakami – naszymi braćmi – tylko wrogami i okupantami.

Tadeusz Płużański jest publicystą politycznym i historycznym, szefem działu opinie „Super Expressu”, prezesem Fundacji „Łączka”, autorem książek o nierozliczonych zbrodniach komunistycznych.

Więcej na: niezalezna.pl