Oświadczenie ONR!

Oświadczenie ONR w sprawie apelu wnuczki rotmistrza Witolda Pileckiego

za niezalezna.pl

Z zaskoczeniem odebraliśmy szeroko kolportowany przez media apel p. Beaty Pileckiej-Różyckiej, wnuczki legendarnego rotmistrza Witolda Pileckiego, w sprawie rzekomego zawłaszczania wizerunku jej dziadka przez organizacje narodowe, w tym przez ONR, „dla własnych” – jak pisze autorka – „partykularnych interesów i rozgrywek”. Nasze zaskoczenie jest spotęgowane tym, że jeszcze 24 kwietnia podczas uroczystego pogrzebu innego wielkiego Bohatera Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki” córka Witolda Pileckiego p. Zofia Pilecka-Optułowicz odnosiła się do naszych działaczy z wielką sympatią, życzliwością i przyjaźnią, a nic nie wskazywało, aby rodzina wielkiego Polaka miała jakiekolwiek zastrzeżenia do kultywowania pamięci historycznej przez młodzież zrzeszoną w ONR.

Jako Obóz Narodowo-Radykalny od wielu lat bierzemy udział jako uczestnicy i sami organizujemy liczne inicjatywy popularyzujące historię i wielkie postaci z naszych dziejów na terenie całego kraju. Robiliśmy to również wtedy, gdy wśród młodzieży nie istniała jeszcze swoista moda na patriotyzm, gdy wielcy Bohaterowie, jak Witold Pilecki, byli zapomniani i nieznani społeczeństwu. Robimy to, ponieważ przywracanie Polakom prawdziwych Bohaterów, szerzenie świadomości historycznej i umacnianie tożsamości narodowej w społeczeństwie uważamy za nasz absolutny obowiązek i nigdy nie zejdziemy z tej drogi.

Sylwetka rotmistrza Witolda Pileckiego powinna być wzorem poświęcenia i bohaterskiej postawy dla wszystkich Polaków. Dla nas postać Rotmistrza jest szczególnie bliska ze względu na jego wojenne losy ściśle powiązane z przedstawicielami przedwojennych środowisk narodowych, w tym wywodzących się z Obozu Narodowo-Radykalnego. Przypomnijmy, że podczas pobytu w Auschwitz Pilecki tworzył obozowy ruch oporu, w ramach którego ściśle współpracował m.in. z Janem Mosdorfem, pierwszym przywódcą i jednym z twórców przedwojennego ONR. Działalność konspiracyjną i pomocową dla Żydów Mosdorf przypieczętował ofiarą własnego życia. Prof. Władysław Tatarkiewicz pisał o nim później:

„Ci, co wrócili z Oświęcimia, z podziwem i wzruszeniem mówili o jego postawie w obozie: pogodą, cierpliwością i odwagą umiał podtrzymać na duchu towarzyszy niedoli”.

Podczas Powstania Warszawskiego Witold Pilecki walczył w ramach Zgrupowania „Chrobry II”, w którego skład wchodzili głównie żołnierze związani z Narodowymi Siłami Zbrojnymi. NSZ powstały w 1942 r. z inicjatywy m.in. Organizacji Wojskowej Związek Jaszczurczy, która była niepodległościową organizacją zbrojną wywodzącą się z przedwojennego ONR. Gen. Antoni Chruściel „Monter”, dowódca Powstania Warszawskiego, powiedział później znamienne słowa:

„Co tu gadać, jedynie „Chrobry II” nie oddał Niemcom przez cały czas trwania akcji ani piędzi terenu.”

Świadczy to o bohaterstwie i waleczności Witolda Pileckiego stającego ramię w ramię z polskimi narodowcami.

W tym kontekście historycznym szczególnie bolesne jest dla nas stanowisko p. Pileckiej-Różyckiej, którą „oburza” oddawanie czci i honoru jej wielkiemu dziadkowi przez młodych Polaków zrzeszonych w takich organizacjach, jak ONR i Młodzież Wszechpolska. Z niedowierzaniem odebraliśmy też informację, że apel wnuczki Witolda Pileckiego został przesłany do środowisk związanych z tzw. Komitetem Obrony Demokracji, którego przedstawiciele mają w pogardzie polskość, a na swojego patrona obrali Władysława Bartoszewskiego, który – jak w 2014 r. pisał Tadeusz Płużański – miał blokować pośmiertne przyznanie Witoldowi Pileckiemu Orderu Orła Białego, najwyższego odznaczenia państwowego. Czy gloryfikowanie postaci, które uniemożliwiały oddanie honoru Rotmistrzowi, nie „oburza” p. Beaty Pileckiej-Różyckiej?

Rotmistrz Pilecki naszym Bohaterem!

Rotmistrz Pilecki był, jest i będzie naszym – polskim Bohaterem i nic do tego gazecie wyborczej i jej agentom! Jednak wyborcza „kąsa” nadal i straszy „faszyzmem”!

Trzeba o tym pisać, wskazywać ataki na Polską Historię, bo walka jeszcze trwa! Najlepiej, jak z gazetą polemizują polscy historycy i merytorycznie odnoszą się do oszczerstw i aluzji.

Dlatego zacytujemy całość materiału, pióra Tadeusza Płużańskiego na łamach se.pl

Tadeusz Płużański komentuje: Jak patriotyzm zakłóca golonkę

„Jestem zaskoczony obecnością flag tych organizacji w kościele. Miesza się dobre ze złym”

– komentował pan Dariusz, który wychodził z katedry, trzymając za rękę córkę w komunijnej sukni”. Takie teksty można było przeczytać w „Gazecie Wyborczej”, komentującej łódzki marsz i mszę w 68. rocznicę śmierci rotmistrza Witolda Pileckiego. Co się nie spodobało? Fakt, że uroczystości organizował m. in. Obóz Narodowo-Radykalny i Młodzież Wszechpolska.

A ja się pytam: co w tym złego? Czy organizacje nacjonalistyczne (patriotyczne) nie mają prawa do narodowych rocznic i bohaterów? Z jakiej racji? Bo przeciw jest kilku redaktorów z jednej „Gazety”? Może jest odwrotnie: organizacje te mają większe prawo, bo w ich szeregach byli Polacy przelewający krew za wolność i niepodległość Ojczyzny? A w szeregach „Gazety”? I dziś, gdyby przyszedł moment próby, kto stanąłby na barykadach?

„Gazeta” cytowała dalej anonimowych znów krytyków:”Jak reagowali łodzianie? – Marsze i symbole narodowców kojarzą mi się z nazizmem – dzieliła się wrażeniami pani Jolanta, która właśnie jadła obiad w jednej z restauracji przy ulicy Piotrkowskiej. – To zakłócanie spokoju. Podobnie było w niedzielę, kiedy szli tędy kibice – dodała jedna z restauratorek”.

Oczywiście patriotyzm zakłóca golonkę i ciepłą wodę w kranie. Miejmy nadzieję, że tym razem żaden ksiądz nie potępi uroczystości – jak niestety stało się w Białymstoku. Bo tym samym odciąłby się od własnych, polskich korzeni. A do tych korzeni należy też ONR, który z nazizmem nie ma kompletnie nic wspólnego.

„Nie jesteśmy faszystami ani hitlerowcami, przede wszystkim dlatego, że jesteśmy ruchem czysto polskim, nie potrzebujemy obcych wzorów”

– pisał prezes przedwojennej Młodzieży Wszechpolskiej i ONR Jan Mosdorf – ofiara obozu w Auschwitz.

Ochotnika do Auschwitz Witolda Pileckiego komuniści zamordowali 25 maja 1948 roku. Tę rocznicę obchodziliśmy też w miejscu jego kaźni – byłej ubeckiej katowni przy ul. Rakowieckiej w Warszawie.

„W Twoim imieniu >Łączka< cicho prosi, rozpowiedz Polsce: tu leżą jej syny, którym zabrano rytuał pogrzebu, w niezawinione spowijając winy”

– poświęcona rotmistrzowi piosenka grupy Contra Mundum (Przeciw Światu) rozbrzmiała w dawnej kaplicy więziennej, w której podczas sowieckiej okupacji komuniści dokonywali morderstw sądowych. Potraktowaliśmy ją jako hołd dla wszystkich męczonych tu Żołnierzy Niezłomnych. A słowa piosenki „Bij bolszewika w każdej go postaci, bo to jest twój największy dzisiaj wróg” intonowali przedstawiciele rządu RP. To właśnie obecnym władzom zawdzięczamy, że po tylu latach PRL i III RP ziści się marzenie wielu osób i środowisk nacjonalistycznych (patriotycznych) – na Rakowieckiej powstaje Muzeum Żołnierzy Wyklętych. A zaczepkami wspomnianej „Gazety” nie ma się co przejmować. To zawsze był margines społeczeństwa polskiego.

Witold Pilecki – Pamiętamy!

Witold Pilecki – Pamiętamy!

Witold Pilecki – rocznica zamordowania Bohatera!

Dziś w Warszawie, pod murem na ulicy Rakowieckiej uczciliśmy rocznicę śmierci Witolda Pileckiego.

Każdego dnia!

Każdego dnia, czytając o Witoldzie Pileckim, oglądając grafiki, jakieś filmy – wchodzimy coraz bardziej w tamten świat…

Bóg, Honor i Ojczyzna!

Każdy z nas odbiera na swój sposób. Jednych przekona komiks, drugich film, jeszcze kogoś – poważna, naukowa dyskusja. Wszyscy po prostu MUSIMY uczyć się historii, poznawać, pamiętać.

Inaczej zrobią z nas bydło!

Pod murem na Rakowieckiej byli Kombatanci, motocykliści z Rajdu Katyńskiego, ludzie starsi i młodzi, zakonnice – my wszyscy. Każdy przeżył to po swojemu. Zobaczyliśmy się!

Jest NAS wielu i naprawdę jesteśmy gotowi do dalszej walki o Pamięć!

Cześć i Chwała Bohaterom! Cześć i Chwała Bohaterom! Cześć i Chwała Bohaterom!

„Chłopak z Targówka!”

„Chłopak z Targówka!”

Pan pułkownik Leszek Mroczkowski ma 85 lat, więc może nie wypada tak go nazywać🙂 Ale on sam mówi jasno i wyraźnie:

„Czy ja wyglądam na bohatera? Ja jestem zwykły chłopak z Targówka!”

Panie pułkowniku! Nie możemy się na to zgodzić! Pan jest Bohaterem!

W latach 1948-1951 żołnierz WiN aresztowany przez UB w 1951, w 1952 skazany na karę śmierci. W II instancji wyrok zmieniono na 12 lat więzienia. Zwolniony w 1959 na mocy amnestii. W latach 80. XX wieku był działaczem „Solidarności”.

W piątkowy wieczór odbyło się wyjątkowe spotkanie z ppłk. Leszkiem Mroczkowskim – Żołnierzem Wyklętym, sekretarzem generalnym Komendy Głównej „WiN” Warszawa, więźniem politycznym, pisarzem, autorem wierszy.

Rozmowę prowadzili Tomasz Sakiewicz – redaktor naczelny Gazety Polskiej oraz Agnieszka Zdanowska – przewodnicząca warszawskiego Klubu Gazety Polskiej. Pppłk. Mroczkowski opowiadał o wydarzeniach, które powinien poznać każdy interesujący się historią, każdy patriota. Wykazał się przy tym olbrzymią skromnością.

„Jestem zażenowany, kiedy słyszę „bohater”. Czy ja wyglądam na bohatera. Ja jestem zwykły chłopak z Targówka. I tak trzeba mnie traktować”

– powiedział.

Ten jeden, jedyny raz musimy z Panem się nie zgodzić… Dla nas jest Pan bohaterem.

Spotkanie odbyło się w domu pielgrzyma Amicus. . film od: Krzysztof Sakiewicz

Zapora – 67. rocznica mordu

Hieronim Dekutowski „Zapora” – 67. rocznica mordu

7 marca 1949 roku poprzebierani w polskie mundury zbrodniarze zamordowali majora Hieronima Dekutowskiego ps. Zapora. Dekutowski był żołnierzem Polskich Sił Zbrojnych na zachodzie, cichociemnym, dowódcą oddziałów partyzanckich (AK, DSZ, WIN), oraz harcerzem. 30 letni Hieronim Dekutowski w chwili śmierci wyglądał jak starzec – miał powybijane zęby, zerwane paznokcie, połamane kończyny, żebra i nos. Zapora został zamordowany o godzinie 19.00, a po nim, w pięciominutowych odstępach, zostali zamordowani jego podwładni: Stanisław Łukasik, Roman Groński, Edmund Tudruj, Tadeusz Pelak, Arkadiusz Wasilewski i Jerzy Miatkowski. Ostatnie słowa Hieronima Dekutowskiego brzmiały:

Przyjdzie zwycięstwo! Jeszcze Polska nie zginęła!

Powstańcom antykomunistycznym w tył głowy strzelał ledwo piśmienny prymityw, morderca rotmistrza Pileckiego i wielu innych Polaków, kat UB – starszy sierżant Piotr Śmietański. Według IPN Śmietański zmarł w 1950 roku na gruźlicę – ciężko coś ustalić, ponieważ zniknęły wszystkie dokumenty na jego temat. Historyk Tadeusz Płużański uważa, że zbrodniarz uciekł do Izraela. Nie byłby to odosobniony przypadek, ponieważ wielu morderców Polaków i „biznesmenów” pochodzenia żydowskiego wybrało właśnie ten kierunek. Izrael nie wydaje zbrodniarzy i przestępców posiadających podwójne obywatelstwo.

Politycznie Niepoprawny B

fot. natemat.pl, doomedsoldiers.com, thisiszionism.com

Na poniższych zdjęciach: morderca Polaków Piotr Śmietański, oraz odprawa będącej na niemieckich usługach policji żydowskiej.

śmietański101105_126_b

Hołd dla Wyklętych

1 marca Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych

Dzisiaj, po raz szósty, świętujemy Dzień Pamięci Bohaterów Powstania Antykomunistycznego 1944-1953.

Redakcja Akcji Testament składa Hołd żołnierzom, harcerzom i cywilom z wszystkich organizacji niepodległościowych, walczącym w ramach drugiej konspiracji, którzy stanęli do nierównej walki z czerwoną zarazą. Hołd dla ludzi Niezłomnych, którzy byli bestialsko katowani i mordowani przez pełniących obowiązki Polaków bandytów poprzebieranych w polskie mundury. Chcieli Was zapomnieć, zakopać w ziemi pod osłoną nocy, jednak z Waszej krwi i z przesiąkniętej nią polskiej ziemi wyrosło coś, czego nie są w stanie zatrzymać. Dziękujemy!

Zapraszamy do wzięcia udziału w Marszach Pamięci Żołnierzy Wyklętych, które odbędą się dzisiaj w całej Polsce. Jeżeli ktoś jeszcze nie wywiesił biało-czerwonej flagi, niech zrobi to teraz! Poniżej zapraszamy do wysłuchania i obejrzenia muzycznego Hołdu dla Narodowych Sił Zbrojnych – Schmaletz „Dla NSZ”.

Cześć i Chwała Bohaterom! Śmierć wrogom Ojczyzny!

Redakcja Akcji Testament

fot. swietarodzina.pila.pl

Śmierć żyda i śmierć Polaka!

Śmierć żyda i śmierć Polaka! – analizuje różnicę pani profesor! Robi się słabo…

Na wpis natrafiłem na profilu Marcin Rola MIKROBLOG. Komentarz cytuję w całości. Później poszukałem w necie i wpadłem na nagranie z datą 29.11.2012. Nie wiem kiedy padły te słowa, ale ni to jest ważne. Ważne jest to, co zostało powiedziane!

Pokażcie mi jeden, jedyny kraj prócz Polski, gdzie wyemitowany by został taki program!

Obejrzałem przed chwilą program Moniki Olejnik „Kropka nad i”…..i jestem w SZOKU!

Gościem była Barbara Enkelking – Boni, prywatnie żona Michała Boniego.

Ta pani jest UWAGA, „profesorem” Centrum badań nad zagładą Żydów. W programie mówiła krótko:

„Polacy mordowali Żydów, dla Polaka to była zwykła śmierć, dla Żyda, Tragedia, metafizyka, spotkanie z najwyższym…”

Wcześniej ta pani powiedziała, cytuje:

„nie mamy liczb, nie mamy dowodów, nie wiemy ilu Żydów przeżyło, poruszamy się na samych domysłach, czy było 200 tysięcy czy 250 tysięcy, ale Polacy ich mordowali…”

Ja się pytam, kto takim ludziom daje tytuł „profesora”? Ja nie mówię, że patologii nie było, ale do jasnej cholery, na takie stwierdzenia potrzeba jasnych konkretnych dowodów, zeznań świadków, papierów, zestawień, liczb…. a nie domysłów! To mają być badania naukowe? Widzę, że szkalowanie Polaków przyjęło lewel hard!

Pokażcie mi jeden, jedyny kraj prócz Polski, gdzie wyemitowany by został taki program! ABSOLUTNY SKANDAL I SZOK!

PS. czekam na idiotyczne zarzuty, że jestem antysemita, bo nie zgadzam się na ten wstrętny bełkot, zaniżajcie poziom bardziej…

film od: Kanał rodziny Koryckich

Szlak Wyklętych w Lublinie

Projekt autorstwa Karola Wołka, Wiceprezesa Zarządu Głównego Związku Żołnierzy NSZ i prezesa Fundacji im. Kazimierza Wielkiego, pt. „Szlak Pamięci Żołnierzy Wyklętych w Lublinie”, został wybrany do realizacji przez mieszkańców Lublina w Budżecie Obywatelskim Miasta Lublin w 2014 roku. Projekt został zrealizowany w 2015 roku przez Fundację im. Kazimierza Wielkiego i Polskie Towarzystwo Turystyczno-Krajoznawcze Oddział Miejski w Lublinie i finansowany z dotacji w ramach Budżetu Obywatelskiego Gminy Lublin.

Link do przewodnika po szlaku w PDF: Szlak Pamięci Żołnierzy Wyklętych w Lublinie.

Fundacja im. Kazimierza Wielkiego odpowiada za stronę historyczną projektu: treść tablic informacyjnych i przewodnik po Szlaku Pamięci Żołnierzy Wyklętych. PTTK odpowiada za wyznaczenie w przestrzeni Miasta Lublin szlaku turystycznego i uzyskanie zgód administracyjnych na jego oznakowanie. Wielkie podziękowania należą się członkom PTTK Oddziału Miejskiego w Lublinie, na czele z Wiceprezes Zarządu Panią Katarzyną Komisarczuk, którzy pomimo nieprzewidzianych trudności administracyjnych doprowadzili to zadanie do końca.

Trasa szlaku obejmuje kilkadziesiąt miejsc w przestrzeni miasta Lublina związanego z polskim podziemiem niepodległościowym i aparatem represji ustanowionym po II wojnie światowej przez okupanta sowieckiego. Integralną częścią Szlaku jest przewodnik turystyczny, który w przystępnej formie opisuje cały szlak pamięci Żołnierzy Wyklętych i rzeczywistość w czasie pierwszych lat okupacji sowieckiej Polski.

Sam przewodnik nie rości sobie prawa do tego, żeby być traktowanym jak wydawnictwo naukowe, choć jego twórcy dołożyli wszelkich starań, by zaprezentować najbardziej aktualną, dostępną historykom wiedzę o pierwszych latach okupacji sowieckiej Lublina. Przewodnik ma ułatwić poruszanie się po „Szlaku Pamięci Żołnierzy Wyklętych”. Niestety do tej pory nie wyszło żadne inne wydawnictwo, ani naukowe, ani popularne, w którym zostałyby opisane szczegółowo siedziby, areszty i katownie stworzone przez okupanta sowieckiego w Lublinie.

Celem przewodnika jest dostarczenie informacji na temat Żołnierzy Wyklętych i ich komunistycznych prześladowców z okresu okupacji sowieckiej na terenie Miasta Lublin. Codziennie ulicami Lublina tuż obok miejsc kaźni i tortur przechodzą dziesiątki tysięcy ludzi, bardzo często nie mając świadomości, że 70 lat temu mordowano tam polskich patriotów za to, że wykazali się postawą obywatelską i niepodległościową poprzez służbę dla dobra ogółu społeczeństwa.

Przewodnik ma pomóc w odnalezieniu tych miejsc i w dotarciu do podstawowych informacji o ich historii. Mamy nadzieję, że dzięki niemu liczba osób, których wiedza o miejscach pamięci w Lublinie znacznie wzroście, a samo miasto zyska dodatkową atrakcję turystyczną.

Długotrwały opór przeciwko okupacji sowieckiej na Lubelszczyźnie jest fenomenem na skalę całej Polski, z którego mieszkańcy Lublina mają prawo być dumni. Ich przodkowie dzięki wybitnym zdolnościom, postawom patriotycznym i zorganizowaniu, stworzyli konspirację, która trwała najdłużej, pomimo że w okolicy Lublina nie ma dużych kompleksów leśnych i gór, które naturalnie sprzyjają utrzymaniu się działalności konspiracyjnej i partyzanckiej.

Mieszkańcy Lublina mają prawo odczuwać zasłużoną dumę z postawy swoich przodków, którzy brali udział w Powstaniu Antykomunistycznym (1944-1953). Pomimo licznych prześladowań, konspiracja niepodległościowa utrzymywała się dzięki wsparciu tysięcy polskich rodzin z Lubelszczyzny aż do 1963 roku, kiedy to został zamordowany przez funkcjonariuszy SB i MO sierżant Wojska Polskiego Józef Franczak „Lalek”. Po wielu latach pamięć o wyklętych przez komunistów Bohaterach wraca i stają się oni wzorami godnymi naśladowania.

Przewodnik po Szlaku zostanie przekazany nieodpłatnie do wszystkich lubelskich szkół podstawowych, gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych oraz do bibliotek w Lublinie, żeby ułatwić organizację wycieczek edukacyjnych. Zachęcamy do przeczytania przewodnika po Szlaku Pamięci Żołnierzy Wyklętych i do samodzielnego poznawania historii najnowszej Lublina. Do zobaczenia na szlaku.

Karol Wołek

Fundacja Kazimierza Wielkiego

Henryk Atemborski ps.”Pancerny”

Henryk Atemborski ps.”Pancerny”

Urodził się 10 kwietnia 1928 r. w Łodzi. W okresie wojny związany był z partyzantką ziemi kieleckiej. Żołnierz Narodowych Sił Zbrojnych, Brygady Świętokrzyskiej. Po wojnie został aresztowany i w następstwie prześladowany. Od 1954 r. rozpoczął działalność społeczną w dziedzinie sportu i turystyki. Był członkiem, założycielem PTTK WSK Mielec i później kontynuował tę działalność w Nowej Sarzynie. Jest przewodnikiem, przodownikiem i instruktorem krajoznawstwa PTTK.
Był członkiem Zarządu Regionu Rzeszowskiego NSZZ „Solidarność” i delegatem na I Zjazd Krajowy w Gdańsku w 1981 r. W dniach 5.05.2002 – 22.04.2003 odbył samotną rowerową podróż dookoła Europy.

No i teraz przeczytajcie, jak wpadłem na ten film:-) Na profilu mojego serdecznego kumpla ukazało się zdjęcie zawodników i właśnie Pana Henryka. Dzięki Łukasz!

film od: Głos Bohatera

Nasz Polski Bohater!

Wpis osobisty, I`m sorry:-) Jak pewno nie wiecie – zajmowałem się swego czasu i nadal zajmuję [choć już mniej] sportami walki. Wiele, wiele lat temu miałem zaszczyt poznań Mistrza Jerzego Kuleja. Często rozmawialiśmy – oczywiście o boksie. Raz tylko zagadaliśmy się z Mistrzem o polityce, o Polsce, o tajemnicach o których nie słychać w mediach. Zagadaliśmy się do tego stopnia, że ochrona już zamykała halę.

Notabene – było to… po walce Marcina Najmana, którego poznałem jako podopiecznego Mistrza. Jerzy Kulej odszedł do niebieskiej drużyny Feliksa Papy Stamma…

Z Marcinem widujemy się czasami, ale nigdy nie wiedziałem że on zna Pana Sergiusza Paplińskiego – Polskiego Bohatera. Dopiero dziś zauważyłem wpis na profilu Marcina, którego z Panem Sergiuszem poznał… Jerzy Kulej.

n2

Oto on:

„A to nasz Polski bohater Cichociemny Sergiusz Papliński . Brał udział w akcjach odbicia więźniów w Kielcach i Końskich. Sam odbity został z więzienia w Radomiu. Człowiek z najbliższej obstawy Generała Hedy „Szarego”. Poznał nas ze sobą przed laty inny nasz wspólny przyjaciel Jerzy Kulej.

Działalność partyzancka Sergiusza i jego oddziałów to również obszar Katowic , Częstochowy, Kielc i Radomia. Trzy z tych miast już dziś zadeklarowały chęć wzięcia udziału w projekcie filmowym o naszym bohaterze. W filmie zawarte będą rozmowy z Sergiuszem, które przeprowadzi najlepsza Polska dziennikarka TVP. Reżyserią , jeżeli się dogadamy , zajmie się najlepszy polski reżyser młodego pokolenia, którego film o służbach w Polsce oglądałem kilkadziesiąt razy. To wszystko jednak po mojej kwietniowej walce o Mistrzostwo Europy na której Sergiusz będzie obecny.

Oczywiście nie sposób będzie pominąć wątki znajomości głównego bohatera z Avą Gardner oraz z Krystyną Skarbek.”

Z tego co wiem – jak Marcin się za coś weźmie – ten film powstanie!

Marcin! Serdeczne pozdrowienia i wpadnij na 8. Pielgrzymkę Kibiców na Jasną Górę. Nie masz daleko🙂

n3

Foto Pana Sergiusza z Jerzym Kulejem, Generałem Andersem, Generałem Hedą „Szarym”