Tak zwana „zdolność honorowa”

Tak zwana „zdolność honorowa”

Tak zwana „zdolność honorowa”, czyli kiedy sąd „nie działa”, czyli – czy Pani „Doda” może obrazić uczucia religijne?

Pani „Doda” – bezrobotna (jak sądzę) córka znakomitego zawodnika podnoszenia ciężarów Pawła Rabczewskiego (siedmiokrotny medalista mistrzostw Polski, medalista mistrzostw Europy, szósty zawodnik Igrzysk Olimpijskich w Moskwie) – powiedziała coś o autorach Biblii

Skazano ją za to na grzywnę, nieznaczną nawet dla osoby bezrobotnej, bo pięć tysięcy złotych. Córka sztangisty z Ciechanowa odwołała się od tej kary. Napisała (a raczej jej prawnicy) do Trybunału Konstytucyjnego, że przepis na podstawie którego ją ukarano – jest niezgodny z konstytucją!

Niezgodny, albowiem:

„Uniemożliwia swobodne wyrażanie poglądów co do przedmiotów czci religijnej; ogranicza to prawo w sposób nieproporcjonalny; nie chroni osób, które nie wyznają religii i nie spełnia wymogu określoności prawa.”

Trybunał Konstytucyjny odrzucił skargę bezrobotnej córki polskiego olimpijczyka. Będzie płacić.

Ale to chyba jednak za mało! Pięć tysięcy za obrazę, pięć tysięcy za słowa które nigdy w naszej Polsce nie powinny być wypowiedziane. Nie tylko publicznie, ale nawet w bardzo prywatnej rozmowie. Córka sportowca z Ciechanowa została skazana z oskarżenia prywatnego. Te pięć tysięcy – to grzywna, która pewnie zgodnie z przepisami – zostanie przeznaczona na jakiś szczytny cel, fundację. Ile można kupić za pięć tysięcy? To pierwsze pytanie. Drugie brzmi tak – czy kara wysokości pięciu tysięcy choć trochę zaboli Panią „Dodę”. Z tego co wiem, od czasu do czasu przerywa bezrobocie i śpiewa (a może tańczy?) gdzieś na festynach, po wioskach za państwowe pieniądze.

Zatem kara nie spełnia kodeksowej definicji kary!

  • Nie „czyni zadość sprawiedliwości”;
  • Nie „naprawia szkody”;
  • Nie daje „satysfakcji pokrzywdzonemu”;
  • Nie kształtuje pożądanych zachowań społecznych.

Informacja, że takie słowa wypowiedziane publicznie „kosztują” tylko pięć tysięcy jest zachętą dla innych! Dołożyć do ceny każdego biletu po złotówce i jazda obrażać! To się na pewno „zwróci” w postaci darmowej reklamy w mediach.

Reasumując – nasz honor został obrażony i – jesteśmy bezradni!

Czy w takich sytuacjach warto by przywołać „Polski Kodeks Honorowy” Władysława Bohdziewicza (Boziewicza)?

Poczytajmy więc:

Polski Kodeks Honorowy

ROZDZIAŁ I.

Osoby zdolne do żądania i dawania satysfakcji honorowej.

Art. l.

Pojęciem osoby, zdolnej do żądania i dawania satysfakcji honorowej albo krótko: osobami honorowymi lub z angielskiego: gentlemanami nazywamy (z wykluczeniem osób duchownych) te osoby płci męskiej, które z powodu wykształcenia, inteligencji osobistej, stanowiska społecznego lub urodzenia wznoszą, się ponad zwyczajny poziom uczciwego człowieka.

Od razu uwaga!

Określenie powyższe usuwa zatem kobietę z pod mocy obowiązującej przepisów honorowych, dając tem samem wyraz swej średniowiecznej genezie i czyniąc zadość zasadzie francuskiej, określającej kobietę, jako „impropre au duel”.

Nie wnioskujmy jednak z powyższego, że kobieta nie mogła żądać lub dawać satysfakcji, czyli stanąć do pojedynku. Jeśli wczytamy się dalej – dowiemy się, że obrażoną kobietę zastępował jej najbliższy krewny. W kolejności – ojciec, mąż, brat, syn, inni krewni.

Ale tak było w przypadku gdy to kobietę obrażono. Jak postępować, gdy to kobieta obraża? Nie wiem, ale sądzę że można by w takiej sytuacji wyzwać na pojedynek ciężarowca z Ciechanowa lub byłego piłkarza ze Szczecina…

Jest też inna możliwość

W przypisach do Kodeksu znalazłem wskazówkę, że kiedy będzie się obrażonym przez osobę nieposiadającą zdolności honorowej – można ją po prostu obić kijem…

Szanowni Czytelnicy!

Polecam staranną lekturę Kodeksu Honorowego i dla zachęty zamieszam jego artykuł 8. licząc, że wnioski wyciągnięcie Państwo sami🙂

Art. 8.

Wykluczonymi ze społeczności ludzi honorowych są osoby, które dopuściły się pewnego ściśle kodeksem honorowym określonego czynu; a więc indywidua następujące:

1. osoby karane przez sąd państwowy za przestępstwo pochodzące z chciwości zysku lub inne, mogące danego osobnika poniżyć w opinii ogółu;

2. denuncjant i zdrajca;

3. tchórz w pojedynku lub na polu bitwy;

4. homoseksualista;

5. dezerter z armii polskiej;

6. nieżądający satysfakcji za ciężką zniewagę, wyrządzoną przez człowieka honorowego;

7. przekraczający zasady honorowe w czasie pojedynku lub pertraktacji honorowych;

8. odwołujący obrazę na miejscu starcia przed pierwszym złożeniem względnie pierwszą wymianą strzałów;

9. przyjmujący utrzymanie od kobiet nie będących jego najbliższymi krewnymi;

10. kompromitujący cześć kobiet niedyskrecją;

11. notorycznie łamiący słowo honoru;

12.zeznający fałsz przed sądem honorowym;

13. gospodarz łamiący prawa gościnności przez obrażanie gości we własnym mieszkaniu;

14. ten, kto nie broni czci kobiet pod jego opieką pozostających;

15. piszący anonimy;

16. oszczerca;

17. notoryczny alkoholik, o ile w stanie nietrzeźwym popełnia czyny poniżające go w opinii społecznej;

18. ten, kto nie płaci w terminie honorowych długów;

19. fałszywy gracz w hazardzie;

20. lichwiarz i paskarz;

21. paszkwilant i członek redakcji pisma paszkwilowego;

22. rozszerzający paszkwile;

23. szantażysta,

24. przywłaszczający sobie nieprawnie tytuły, godności lub odznaczenia;

25. obcujący ustawicznie z ludźmi notorycznie niehonorowymi;

26. podstępnie napadający (z tyłu, z ukrycia itp.);

27. sekundant, który naraził na szwank honor swego klienta;

28. stawiający zarzuty przeciw honorowi osoby drugiej i uchylający się od ich podtrzymania przed sądem honorowym.

No Comments

Post a Comment