Trzeba dbać o Tokarczuk!

Trzeba dbać o Tokarczuk!

Trzeba dbać o „pisarkę” panią Olgę Tokarczuk, żeby jej włos z głupiego łba nie spadł, żeby się nie przeziębiła i nie zapiła się ze strachu.

Czas cytatem z Cześnika podeprzeć me wezwanie:

„Nie wódź mnie na pokuszenie,

Ojców moich wielki Boże!

Wszak gdy wstąpił w progi moje,

Włos mu z głowy spaść nie może.”

Szanowni Państwo!

Jeśli pani Tokarczuk się rozchoruje ze strachu przed hejtem i zejdzie – zostanie świętą lewactwa na wiele, wiele lat! Nie wolno do tego dopuścić!

Gazjetta wiborczaja pisze:

„Kiedy po wręczeniu nagrody Nike, Tokarczuk, laureatka tego wyróżnienia, udzieliła wywiadu TVP, internet zalały głosy hejterów. Za wzmiankę o odpowiedzialności Polaków m. in. za zbrodnie wobec Żydów zaatakowano ją wyjątkowo brutalnie – pojawiły się zarówno wulgarne wyzwiska, jak i groźby pozbawienia życia i zdrowia. Zareagowali także m. in. członkowie działającego w Nowej Rudzie stowarzyszenia Noworudzcy Patrioci. A także m. in. właściciel działającego w tej miejscowości kantoru Mariusz Myrcha, który zachęcał, żeby odwiedzić położony w pobliżu Nowej Rudy dom pisarki.”

Na to z pomocą pośpieszyła Rada Miejska Nowej Rudy, której „pisarka” jest honorowym obywatelem.

„Rada Miejska Nowej Rudy wyraża sprzeciw wobec fali ksenofobicznej agresji skierowanej do wybitnej pisarki Olgi Tokarczuk, Honorowej Obywatelki Miasta Nowa Ruda” – czytamy w dokumencie. Radni podkreślają w nim bliski związek Tokarczuk z miastem i okolicami. Piszą też: „W sytuacji zmasowanego ataku na mieszkankę naszego miasta, pragniemy wyrazić oburzenie wobec wszelkich przesyconych nienawiścią komentarzy oraz gróźb wymierzonych w Olgę Tokarczuk. Nie zgadzamy się na propagowanie wrogości oraz nietolerancji wobec osób, które odważnie wyrażają swoje poglądy. Potępiamy ten jakże bolesny rodzaj przemocy, jakim jest obrażanie i zastraszanie, których adresatem została w ostatnich dniach Olga Tokarczuk. Kategorycznie sprzeciwiamy się dawaniu pozwolenia na rozpowszechnianie się mowy nienawiści w przestrzeni publicznej, w której powinno być miejsce na merytoryczną dyskusję, szczególnie w odniesieniu do kwestii historycznych, a nie na upowszechnianie awanturnictwa i nawoływanie do skrajnie nacjonalistycznych zachowań.”

Nie wódź mnie na pokuszenie, Ojców moich wielki Boże!

Fredro ma rację! Ale, kto ją kurwa zaprosił w nasze progi?

Może więc działać inaczej? Może wziąć przykład z Emiliana Kamińskiego? Bo śmiech też boli, czasem bardziej niż groźby…

No Comments

Post a Comment