Polska – komuna 6:1!

Polska – komuna 6:1!

– Tadeusz Płużański na se.pl

Dzięki pięknej uroczystości pogrzebowej, jakiej po 65 latach od zamordowania przez komunistów doczekał polski Żołnierz Niezłomny, a która w praktyce była wielką patriotyczną manifestacją kilkudziesięciu tysięcy głównie młodych ludzi, Polska odzyskuje godność.

Przed chwilą znalazłem na se.pl artykuł Pana Tadeusza Płużańskiego i po prostu muszę go zamieścić, a Was, Szanowni Kibole – zaprosić do lektury. Całość za se.pl

Znakomity tekst, doskonałe podsumowanie!

Czytajcie do końca. Życzę Wam uśmiechu!

Majorowi/pułkownikowi Zygmuntowi Szendzielarzowi Polacy godności nie odebrali, on sam jej też nie stracił. Godność trzeba przywrócić państwu polskiemu – mówił podczas warszawskiego pogrzebu „Łupaszki” prezydent RP Andrzej Duda.

Dzięki pięknej uroczystości pogrzebowej, jakiej po 65 latach od zamordowania przez komunistów doczekał polski Żołnierz Niezłomny, a która w praktyce była wielką patriotyczną manifestacją kilkudziesięciu tysięcy głównie młodych ludzi, Polska odzyskuje godność. Zbrodnia, jaką Sowieci i ich tubylczy komuniści przygotowali dla polskiej armii: katyński strzał w tył głowy w jakiejś ubeckiej katowni, a potem wyklęcie – ukrycie w bezimiennym dole i wymazanie z pamięci, miała być doskonała. Czerwoni mordercy jednak tę wojnę przegrali, bo dziś naszych bohaterów ekshumujemy, identyfikujemy i godnie upamiętniamy, choć chcielibyśmy robić to jeszcze sprawniej, choć trzecie pokolenie UB blokuje każdy nasz krok.

Wygrywamy z komuną 1:0!

Pożegnanie Zygmunta Szendzielarza zbiegło się w czasie z pogrzebem jednego z jego morderców: Ryszarda Mońki. Ten ponad 90-letni wysoki funkcjonariusz stalinowskiego aparatu represji, zastępca naczelnika więzienia przy ul. Rakowieckiej w Warszawie, zmarł w Hrubieszowie. W nekrologach pisano o nim „świętej pamięci” i pochowano na miejscowym cmentarzu parafialnym. Starszy pan do końca cieszył się dobrym zdrowiem, 10 tys. zł emerytury i – co najgorsze – całkowitą bezkarnością. Instytut Pamięci Narodowej, mimo moich wielokrotnych ponagleń, nie znalazł podstaw, aby ścigać tego komunistycznego zbrodniarza.

Bo gdyby Polska była państwem prawdziwie wolnym i praworządnym, emeryt dawno stanąłby przed sądem – podstawą skazania byłaby funkcja, jaką sprawował. Dodatkowo – Mońko bezpośrednio brał udział w mordzie na innym niezłomnym bohaterze: rotmistrzu/pułkowniku Witoldzie Pileckim.

Remisujemy z komuną 1:1

25 maja, w rocznicę śmierci rotmistrza, odbędą się na Rakowieckiej uroczystości. Po raz pierwszy zorganizuje je powstające Muzeum Żołnierzy Wyklętych. W tym ponurym miejscu poznamy istotę komunizmu: skrytobójczą zbrodnię na wolnej Polsce. Co najważniejsze: pozna ją polska młodzież. Bo w zachowanych celach, pokojach przesłuchań, podziemnych korytarzach będą organizowane szkolne lekcje.

Wygrywamy z komuną 2:1

Również w Ostrołęce powstanie wreszcie Muzeum Żołnierzy Wyklętych – na ten pierwszy w Polsce projekt upamiętniający mord na polskim wojsku u zarania sowieckiej okupacji pieniędzy odmówił poprzedni minister kultury Bogdan Zdrojewski. Środki przyznał obecny minister – Piotr Gliński.

Wygrywamy z komuną 3:1

Niedługo takie osoby jak Mońko przestaną pobierać resortowe emerytury.

Zwyciężamy 4:1

Likwidowane są wojskowe sądy i prokuratury, których geneza sięga stalinizmu.

Mamy 5:1

I jeszcze dekomunizacja przestrzeni publicznej: ulic, placów, obiektów publicznych.

Na dziś wynik walki Polski z komuną brzmi – 6:1

Szanowni Czytelnicy!

Tyle Tadeusz Płużański. Artykuł świetny i potrzebny. Musimy „znać” wynik naszej walki i ciągle na bieżąco go oceniać. Ale… zachowajmy czujność!

Absurd w Gliwicach! Do dzisiaj świetnie się mają ulice m. in. Karola Marksa czy Róży Luksemburg. W dzielnicy Łabędy w jednym miejscu znajdują się bardzo ciekawe ulice.

Oto link do strony niezlomni.com – czytajcie!

Zdrada! Po trzykroć zdrada!

Jestem stary i trochę pamiętam. Pamiętam Polską Republikę Ludową pod rządami sekretarzy Gomułki, Gierka, a później Jaruzelskiego. Oglądałem te relacje z ówczesnego sejmu, które nadawała jedyna wtedy telewizja.

Polska była segmentem „bloku sowieckiego”, ważnym elementem wraz z innymi „bratnimi krajami”.

PRL – nie była samodzielna, nie była wolna…

W PRL nie było demokracji…

Ale! Nikt z ówczesnych posłów nie odważył się w polskim sejmie – mówić w innym, niż polski języku!

Ewa Kołodziej z Platformy – teraz, w „wolnej” Polsce szczeka po niderlandzku!

Napluć jej pod nogi to za mało!

Zdrada! Po trzykroć zdrada!

Tak wyglądał sejm PRL w interpretacji Macieja Zembatego:

filmy od: Portal wPolityce / Smokofilomidanek2013 – Oficjalny kanał Smokofilomidanka

Lwy tułacze powróciły na Cmentarz Orląt Lwowskich

Dwa posągi lwów z Cmentarza Orląt we Lwowie powróciły 16 grudnia na swoje historyczne miejsce.

Oryginalnie dwa kamienne lwy strzegły wejścia od południa do Pomnika Chwały. Jeden miał na tarczy herbowej napis: „Zawsze wierny”, drugi zaś: „Tobie Polsko”. Na jednej z tarcz herbowych przedstawione było godło Polski, na drugiej herb Lwowa. Lwy zostały usunięte w latach 70. ubiegłego wieku przez władze sowieckie.

Samochody ciężarowe przywiozły historyczne lwy na Cmentarz Orląt 16 grudnia. Jednego o godzinie 14, drugiego o 18. W tym czasie wielu lwowskich Polaków wracało ze spotkania z Prezydentem Dudą w Kijowie. Janusz Balicki, prezes Polskiego Towarzystwa Opieki nad Grobami Wojskowymi jechał w tej grupie i wydzwaniał podekscytowany do Lwowa z pytaniem, czy lwy już wróciły na upragnione miejsce. Lwowscy Polacy wracając do domu wiedzieli już, że jeden z nich już tam jest. Krzysztof Rumiński, będący w grupie założycieli Polskiego Towarzystwa Opieki nad Grobami Wojskowymi we Lwowie, powiedział o przygotowaniach:

„Ci, którzy zajmowali się sprawą, wiedzieli, że lwy powrócą, ale lwowiacy jeszcze nie wiedzą, że lwy wróciły i stoją już na swoich miejscach. Cała sprawa szła do tego, żeby lwy wróciły”.

Zabytkowe lwy, po wywiezieniu ich z cmentarza, stały w dwóch miejscach we Lwowie. Jeden na Górnym Łyczakowie, przy trasie wyjazdowej w stronę Winnik, drugi na Kulparkowie, niedaleko kliniki psychiatrycznej. Dla młodych Ukraińców, nie znających historii Lwowa, lwy w tych miejscach stały się wizytówką miasta, dlatego powrócą tam ich repliki.

Janusz Balicki, prezes Polskiego Towarzystwa Opieki nad Grobami Wojskowymi we Lwowie opisał zdarzenie następująco:

„To były „lwy tułacze”. Jeden jest w „stanie poturbowanym” ale to już jest sprawa restauratorów. To jest prezent dla wszystkich lwowiaków we Lwowie i poza nim, a szczególnie dla wszystkich miłośników Lwowa w Polsce”.

Na pytanie, czy historyczne napisy wrócą na posągi lwów, Janusz Balicki odpowiedział:

„Napisy Zawsze wierny i Tobie Polsko mamy w naszych głowach. Napisy może też wrócą. Lwy już są. Powoli idzie w tym kierunku. Może i brama powstanie i przyjdzie czas na odnowienie kolumnady Pomnika Chwały”.

W czasie uroczystego poświęcenia i odsłonięcia Cmentarza Orląt w 2005 roku zabrakło lwów u stóp Pomnika Chwały. W wyniku wieloletnich starań, stronie polskiej udało się uzyskać przychylność administracji Lwowa. Kolejnym etapem będzie konserwacja obu figur, przewidziana na wiosnę 2016 r.

Całość prac, koordynowanych przez Fundację Dziedzictwa Kulturowego, finansowana jest ze środków Rzeczypospolitej Polskiej. Strona polska finansuje także wykonanie replik obu lwów i ich umieszczenie w miejscach dotychczasowego posadowienia oryginałów.

Autor: Wojciech Jankowski / źródło i zdjęcie: Kurier Galicyjski

Ułaskawienie Mariusza Kamińskiego!

Ułaskawienie Pana Mariusza Kamińskiego – tekst TYLKO dla erudytów🙂

XIX wieczna Anglia, w niej Mackie „The Knife” – zwykły złodziejaszek. Mackie „Majcher” pragnie się rozwinąć i zostać bankierem, ale… trafia na szubienicę. Żegna się z tłumem mówiąc:

„Bo czymże jest włamanie się do banku, wobec założenia banku?” – pytanie aktualne i w XIX wiecznym Londynie i XXI wiecznej Warszawie. Kat podchodzi już do stryczka…. [*]

Wtedy wpada kurier na białym koniu, wioząc ułaskawienie od Królowej. W promocji jeszcze, za utracone zarobki i nerwy – Majcher otrzymał zamek i trochę kasiory. Czy widać jak wiele łączy ten zgniły Londyn XIX wieku i demokratyczną Warszawę XXI wieku?

Widać!

To kurier na białym koniu, wiozący ułaskawienie!

Tym bardziej więc, oceniając pewne współczesne zjawiska, warto wiedzieć skąd wywodzą się i prawa, i obyczaje.

Instytucja, obyczaj, zwyczaj, przepis, prawo do ratowania przestępców aktem łaski wywodzi się z jednej – niezwykle praktycznej przyczyny i potrzeby.

Jest to konieczność uratowania agenta, szpiega tak – aby nikt się o tym nie dowiedział! Sprawy inne, czyli ułaskawianie pospolitych przestępców to tylko „maskirowka” dla mediów i „ciemnego ludu”.

Dlatego każdy król i prezydent MUSI mieć możliwość dyskretnego zabrania spod szubienicy i w każdym innym momencie – kogoś, kto jest przydatny i nie może siedzieć w więzieniu lub zostać straconym!

Jakkolwiek byłoby to zapisane w konstytucji czy szczegółowych przepisach – intencją prawa łaski jest dobro państwa i jego „szpiegów”. To, że niejako przy okazji, ułaskawiony będzie czasem jakiś kieszonkowiec, czy kierowca – nie ma znaczenia.

Dla dobra Polski – Mariusz Kamiński musiał ponownie wejść na polityczną scenę i ułaskawienie mu na to pozwoliło. Koniec i kropka!

A, żeby Szanownych Czytelników jeszcze troszkę rozerwać – przytoczę anegdotę z lat 80. XX wieku, o ułaskawieniach za granicą🙂

Pewne „dzikie” plemię w Afryce złapało piętnastu naukowców z międzynarodowej ekspedycji. Wszystkich postanowiono ugotować i spożyć. Jednak wódz przeszedł się jeszcze przed szeregiem związanych więźniów, wskazał jednego i kazał go uwolnić. Wieczorem, przy ognisku jego zastępca zapytał: Wodzu, dlaczego ułaskawiłeś akurat tego jeńca?

Wódz odpowiedział: Bo studiowaliśmy razem na Uniwersytecie Warszawskim nauki polityczne….

[*] „Opera za trzy grosze” / Bertold Brecht / muzyka Kurt Weill

I jeszcze komentarz znaleziony na fejsie u mojego znajomego:

„Salonowe pajace gubią się w narracji. W kampanii Kamiński był winnym przestępcą, teraz Prezydent Andrzej Duda ułaskawił niewinnego. Byle mącić, byle szczuć.”

Marsz Niepodległości – zapowiedzi i wspomnienia!

Marsz Niepodległości 2015 – zapowiedzi i wspomnienia!

UWAGA! Obejrzyjcie KAŻDY film!

Profesor Jan Żaryn

Profesor Jan Żaryn zaprasza na Marsz. Ruszamy z Ronda Dmowskiego – to nasz patron! Patron tego Marszu, ale także jedna z najwybitniejszych postaci polskiej historii!

Jeszcze jedno zaproszenie od: Basti

Marsz Niepodległości 2014

UWAGA! Obejrzyjcie KAŻDY film!

Teraz to, co złapałem kamerą Kibole.pl w roku ubiegłym. Jestem zaniepokojony trasą obecnego marszu! Jestem bardzo zdziwiony, że organizatorzy zdecydowali się trasę powtórzyć! Most Poniatowskiego od „nasady” czyli właściwie od Muzeum Narodowego po prawej, a ulicy Smolnej po lewej – staje się „pułapką”!

Czyją?

Moim zdaniem policyjną. Skoro już kilka dni temu dochodziły nas informacje o „profilaktycznych” działaniach policji, na przykład takim „układaniu” godzin meczów, aby kibice nie zdążyli na Marsz. Przeczytajcie artykuł „Policja blokuje kibiców patriotów”.

Obejrzyjcie proszę poniższy film ze szczególną uwagą. Tegoroczny Marsz pojdzie tą samą trasą:-(

W ramach przygotowań do Marszu Straż Marszu Niepodległości kilkakrotnie sprawdza trasę manifestacji, by wyeliminować maksymalnie elementy, które mogą nas zaskoczyć. Bezustannie zaskakuje nas jednak przygotowanie instytucji miejskich do największej w Polsce manifestacji.
Na trasie spotkaliśmy tego typu „niespodzianki”.

p1 p2 p3 p4 p5

filmy od: chłopcy z lasu & komitet figli / GAN MASAKRATOR / Basti RapChannel / Kibole.pl / Kibole.pl

Wyklęty, czy zapomniany?

Nadal Wyklęty, czy zapomniany?

Mało kto pamięta… rok 1984. Włoszczowa. Zespół Szkół Zawodowych i bunt młodzieży. Władza nakazała usunąć krzyże ze szkoły. Prawie dwustu uczniów okupowało budynek szkoły. A, to był 1984 rok, zapewniam młodszych czytelników, że to było działanie bardzo ryzykowne dla młodzieży.

Ksiądz Marek Łabuda był cały czas z młodzieżą. Dodawał sił… ZOMO mogło ich załatwić w każdej chwili, bo – przypominam – był rok 1984.

Wiosną 1985 r za udział w nielegalnym strajku ks Łabuda został skazany na rok więzienia w zawieszeniu. Kilka miesięcy później w Krakowie został do nieprzytomności pobity przez „nieznanych sprawców”. Wysłany przez przełożonych na misję do Afryki zapadł na malarię.

W roku 2009 ksiądz Marek został odznaczony przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski „za wybitne zasługi dla niepodległości Polski”.

Obecnie – ciężko chory, nie mając prawa do emerytury mieszka w Domu Księży Emerytów w Kielcach. Tam jednak otrzymuje tylko schronienie i skromne wyżywienie. Nie ma pieniędzy na lekarstwa. Na potrzebne lekarstwa!

Odchodząca pani premier Ewa Kopacz odmówiła przyznania księdzu zasiłku specjalnego!

Więcej na stronach dorzeczy.pl w artykule Wojciecha Wybranowskiego

fot: dorzeczy.pl