Chór Aleksandrowa – bilety na okupantów!

Chór Aleksandrowa – bilety na okupantów!

Chór Aleksandrowa, a dokładnie Zespół Pieśni i Tańca Armii Rosyjskiej imienia Aleksandrowa, planuje koncerty w Polsce. Bilety są już w sprzedaży. Na trasie 13 miast, na początku Kraków.

Chór Aleksandrowa - bilety

Wszyscy, poza tymi co już kupili bilety – protestują! Przeciwko występowi chóru protestuje grupa, która doprowadziła już do odwołania zaplanowanego na marzec wykładu ambasadora Siergieja Andriejewa na Uniwersytecie Jagiellońskim, a w kwietniu nie dopuściła do przejazdu Nocnych Wilków. Protestują także środowiska patriotyczne.

Przyjmijmy – 13 miast pomnożyć przez 4 000 widzów – daje 52 tysiące (mniej-więcej) osób, które chcą posłuchać tego zespołu. Odejmijmy z tego kilka tysięcy Rosjan i osób „rosyjskojęzycznych” – wyjdzie nam mniej niż 50 tysięcy Polaków, którzy wyżej cenią rosyjskie pieśni, niż polską dumę!

Ten zespół po prostu nie powinien występować w Polsce, ale w gospodarce rynkowej nie sposób temu zapobiec! Jestem też pewny, że nawet największe protesty nie spowodują odwołania koncertów. Nie spowodują też, że ktokolwiek, choćby jedna osoba – zrezygnuje z koncertu.

Dajmy im spokój!

Koncert ten – na szczęście – nie odbywa się pod patronatem Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Warto jednak popatrzeć jak na koncert sowieckich artystów zareagują media. W roku 2009 reagowały z entuzjazmem. Oto lead artykułu z wiadomości Koszalin o koncercie (20.10.2009):

„Z powodu temperatury bliskiej zera, podczas koszalińskiego koncertu nie stroiły instrumenty. Chórzyści i soliści mieli problemy z głosem. Ale Rosjanie to twardy naród. Dali radę.”

Rosjanie – faktycznie dali radę. Prawdopodobnie teraz też dadzą radę!

A nasze media?

Prawdziwe zagrożenie jest gdzie indziej!

Chciałbym jednocześnie „uspokoić” Państwa co do występu sowietów oraz uczulić na to, co my sami – Polacy – Polakom fundujemy!

Polecam więc mój artykuł pod tytułem „Artyści, czy pachołki komuny” z 30 marca tego roku.

Cytuję fragment:

Obejrzałem przypadkiem koncert galowy przeglądu piosenki aktorskiej.

Tytuł koncertu: „Proszę Państwa, będzie wojna!”

Spoglądam… Nagle! Pan konferansjer zapowiada… nie zgadniecie! hymn gwardii ludowej!

Myślałem, że to żart, ale po chwili w wykonaniu chóru małoletnich [!] zabrzmiały słowa „pieśni”, którą pamiętam ze szkolnych akademii w PRL w latach sześćdziesiątych! Słowa, na których dźwięk dłonie znajomych kombatantów Armii Krajowej zaciskały się w pięści…

Gdy zadzwoniłem do biura prasowego z pretensją, z pytaniem czy zdają sobie sprawę co zrobili – usłyszałem, że „Gwardia Ludowa to też część naszej historii”.

Ograniczę się tylko do kilku nazwisk osób, które są za ten skandal odpowiedzialne:

dyrektor artystyczny PPA: Cezary Studniak, główny producent PPA: Paweł Krupski, rada artystyczna: Kinga Preis, Jacek Bończyk, Konrad Imiela, Mariusz Kiljan, Wojciech Krzak, Michał Litwiniec, Krzysztof Mieszkowski, Jerzy Satanowski,Bogusław Sobczuk, scenariusz koncertu galowego: Monika Strzępka i Paweł Demirski.

Mecenasem przeglądu było, a jakże ministerstwo kultury i dziedzictwa narodowego. O sponsorach nie wspomnę, a patronami medialnymi byli między innymi: gazjetta wibjorcza, radiowa trójka, TVP 2 i TVP Kultura.

Do tej pory nie ma oficjalnej reakcji na ten skandal!

No Comments

Post a Comment