Nasz obowiązek!

Dobiega końca kolejny etap poszukiwań miejsca pochówku żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych z oddziału Henryka Flame ps. „Bartek”. Zostali zamordowani we wrześniu 1946 roku przez komunistyczną bezpiekę w okolicach Barutu na Opolszczyźnie.

„Nie ma żadnych dokumentów, które wprost takie miejsca by nam wskazywały. My tak naprawdę tę prawdę musimy wydrzeć z ziemi. Musimy to zrobić tak, jak to robimy,własnymi rękoma. Nie ma innej możliwości. Śledztwo jest utrudnione, bo akcja bezpieki była dokładnie zaplanowana tak, aby zatrzeć wszelkie ślady po zamordowanych bohaterach. Historycy muszą opierać się przede wszystkim na zeznaniach okolicznych mieszkańców. W prace poszukiwawcze na terenie Starego Grodkowa zaangażowało się wielu wolontariuszy. Na razie nie odnaleziono szczątków ludzkich. Udało się wydobyć z ziemi kilka przedmiotów, np. kluczy. W wyniku niewielkich wykopów jak i przeszukiwania detektorem metali znaleźliśmy nieco rozerwanej amunicji, a także fragmenty umundurowania jak i wyposażenia, żołnierzy niemieckich, czy też jeńców, którzy się tutaj prawdopodobnie znajdowali.”

Ten etap prac się kończy, ale jak zapewnia prof. Krzysztof Szwagrzyk będzie kontynuacja.

Działania poszukiwawcze tutaj, na terenie Starego Grodkowa, Barutu i innych miejsc na Opolszczyźnie, będą kontynuowane do skutku. Taki jest nasz obowiązek!

— podkreśla profesor.

źródło: Radio Maryja i wPolityce.pl