Jerzy Zalewski-oświadczenie

Poniżej publikujemy oświadczenie, które przesłał nam Jerzy Zalewski, reżyser długo oczekiwanego, wyklętego od początku filmu „Historia Roja czyli w ziemi lepiej słychać”

7 września 2016

Szanowni Państwo! Zwracam się do tych, którzy przez ostatnie siedem lat śledzili moją walkę o powstanie filmu „Historia Roja czyli w ziemi lepiej słychać” i byli tej walce przychylni, często do tego stopnia, że w najtrudniejszych chwilach produkcji wspomagali ją finansowo. Jeszcze raz dziękuję Wam za to.

Jednak należy Wam się wyjaśnienie, dotyczące losów powstałego już filmu, a także moich losów w Polsce „dobrej zmiany”,  po sześciu latach walki o autorską niezależność. Film miał prapremierę z udziałem Prezydenta Rzeczypospolitej 29 lutego tego roku. Dochodziły mnie głosy, że w związku z obecnością na premierze Prezydenta TVP przewidywała transmisję bezpośrednią tego wydarzenia, czy chociaż relację w „Wiadomościach”, w wyniku czyjejś decyzji do tego jednak nie doszło. Telewizję publiczną przejęła „dobra zmiana” w grudniu i miałem wrażenie, że z wroga mojego filmu numer 1 bądź numer 2 po PISF-ie, TVP stanie się jego sojusznikiem. Już w grudniu 2015 starałem się skontaktować z prezesem Jackiem Kurskim – bez rezultatu. Oczywiście trudno było liczyć na to, że nowy prezes TVP szybko wyrówna straty, jakie poniosła produkcja filmu za sprawą tej instytucji, ale liczyłem na to, że nowe władze Telewizji wspomogą promocję filmu poprzez zainteresowanie nim swojej szerokiej widowni. Odniosłem wrażenie, tak w miesiącach przed premierą filmu, jak w miesiącach po premierze, kiedy film był eksploatowany w kinach, że w telewizji podjęto decyzję, aby „Historii Roja” nie promować, co przy tak naprawdę niechętnej postawie dystrybutora filmu, „Kino Świat”, miało decydujące znaczenie w dotarciu filmu do szerokiej polskiej widowni.
Sprawę mojego konfliktu z dystrybutorem „Historii Roja” oraz niedopuszczenia filmu do Festiwalu Filmów Polskich w Gdyni przedstawię osobno w najbliższym czasie.

Szanowni Państwo, żebyśmy się dobrze zrozumieli – oczywiście jestem zwolennikiem „dobrej zmiany”. Bardzo dumny jestem z programu „500+”,  jestem optymistą co do działań ministra Morawieckiego w gospodarce, bardzo szanuję aktywność ministra Antoniego Macierewicza, nie tylko w odbudowie polskiego wojska ale i polskiej tożsamości, jak wielu liczę dni do końca kadencji prezesa Trybunału Konstytucyjnego, trudno przecenić to, że demokracja odsunęła do władzy ludzi skorumpowanych, szkodliwych dla Polski. Wydaje mi się jednak, że „dobra zmiana” nie dotyczy na razie ani polskiej kultury, ani mediów. Nie dotyczy też mnie. Bezskutecznie wielokrotnie próbowałem się skontaktować z prezesem Kurskim nie tylko w sprawie promocji „Historii Roja” i rekompensaty wobec działania poprzednich zarządów Telewizji, ale także w kwestii moich planów zawodowych, na przykład złożonych wcześniej scenariuszy, nowych projektów czy wreszcie ponownej emisji moich produkcji realizowanych dla TVP – dokumentów i teatrów TV.

Szanowni Państwo, zawód reżysera filmowego próbuję wykonywać od około 25 lat. Dosyć szybko zrozumiałem, że aby być współczesnym artystą należy planować i realizować rzeczy właściwie w naszej przestrzeni publicznej niemożliwe: mówić prawdę w imieniu zagrożonej tożsamości narodu. Brzmi to jak brzmi, w każdym razie środowiska dominujące w mediach i kulturze lat dziewięćdziesiątych i dwutysięcznych właśnie taką postawę fanatycznie zwalczały i zwalczają. Środowiska te nie były dla mnie nigdy żadną pokusą, zawsze były dla mnie nieistotne, koniunkturalne i pozbawione tej cechy, dopiero przy której talent ma sens – charakteru. Więc nigdy z nimi nie byłem, co owocowało kompletnym zamilczaniem mnie i mojej twórczości przez wszystkie centra opiniotwórcze. Więc przemilczano filmy dokumentalne: „Szpiedzy – świadkowie historii”, „Oszołom”, „Był raz dobry świat”, „Dysydent końca wieku”, „Teatr wojny”; spektakle Teatru TV: „Kość w gardle” wg Stefana Themersona, „Kwatera Bożych pomyleńców” według Władysława Zambrzyckiego, „Psie głowy” wg Marka Nowakowskiego; filmy fabularne: „Czarne słońca” i „Gnoje”. Zamilczany nie był film dokumentalny „Tata Kazika”, ale to dlatego, że Stanisław Staszewski był ocalonym przez pisane piosenki ubekiem (więc niejako zmieściłem się w obowiązującym paradygmacie) oraz „Obywatel poeta” o Zbigniewie Herbercie, o którego zatrzymaniu przez TVP dowiedzieli się internauci i przez swój protest doprowadzili do jego emisji. W efekcie pozostając poza środowiskiem filmowym, ponieważ byłem zamilczany, o mojej artystycznej podróży wiedziało dosyć wąskie grono widzów. Bez sprzeciwu zgadzałem się na tę samotność nie dlatego, że liczyłem na lepsze czasy, bo na nie nie liczyłem, ale dlatego, iż tak rozumiałem wypełnianie misji, za którą uważam wykonywanie zawodu reżysera filmowego, którego głównym i najważniejszym twórczym elementem jest niezależność. Skoro jednak te lepsze czasy przyszły, ja, mając doświadczenie wieloletniej wojny o niezależny kształt artystyczny i wolne słowo, wydawałoby się, będę potrzebny w odwojowaniu i odfałszowaniu polskiej kultury. Ponieważ, jak się okazuje, nie jestem, na własnym przykładzie chyba się to najlepiej czuje, zapala mi się alarmowe światełko – w jaką stronę ma zmierzać odwojowane państwo bez odwojowanej kultury.

W związku z powyższym zdecydowałem się na upublicznienie mojego listu do Prezesa TVP SA, Jacka Kurskiego z 8 sierpnia tego roku, co zresztą w tym liście zapowiedziałem. Przedstawiam również całą moją jednostronną korespondencję z panem Prezesem.
Sukcesywnie będę się także starał przedstawić Państwu kulisy sytuacji, w jakiej znalazłem się ja i mój film „Historia Roja czyli w ziemi lepiej słychać”.

Z poważaniem
Jerzy Zalewski

List Jerzego Zalewskiego do prezesa TVP Jacka Kurskiego (8.8.2016), oraz inne ciekawe listy, proszę kliknąć zielony odnośnik do strony Historia Roja tutaj.

Zdjęcie nagłówkowe pochodzi z tekstu „Rój w kinach od 4 marca 2016 r.”, odnośnik tutaj.

PNB

Marsz Pamięci Żołnierzy Wyklętych Wrocław 2016 relacja

VI wrocławski Marsz Pamięci Żołnierzy Wyklętych

Wrocławski Marsz Pamięci Żołnierzy Wyklętych za nami. Odbył się już po raz szósty, ponieważ to Wrocław jako pierwszy w 2011 roku zorganizował Marsz w hołdzie uczestnikom Powstania Antykomunistycznego 1944-1953. Marsz przywracający pamięć ludzi, którzy poświęcili swoje zdrowie i życie walcząc o wolną Ojczyznę. Jak wyglądały wrocławskie Marsze od 2011 roku można zobaczyć tutaj. Z biegiem lat, dzięki Stowarzyszeniu Odra-Niemen, formuła Marszu ewoluowała w wydarzenie edukacyjno-rekonstrukcyjne. Inscenizacje i sceny historyczne przygotowywane przez Grupę Rekonstrukcji Historycznej Młot i młodzieżowców z Odry-Niemen na stałe wpisały się we wrocławski Marsz. Sceny walk z komunistami, katowanie Polaków przez bandytów poprzebieranych w polskie mundury, inscenizacja rozstrzelania Inki i Zagończyka, to tylko część działalności rekonstrukcyjnej młodzieży zaprezentowanej w tym roku. Niesamowite wrażenie sprawiała młodzież stojąca wzdłuż ulicy Podwale, trzymająca pochodnie i portrety Wyklętych. Stali tak porozstawiani aż do tablicy upamiętniającej ofiary terroru komunistycznego, pod którą harcerze tradycyjnie złożyli wieniec od kibiców WKS Śląsk Wrocław. Marsz zakończył się patriotycznym koncertem przygotowanym przez wymienionych wcześniej młodzieżowców, oraz przez Małą Garstkę z Sycowa – grupę młodzieży prowadzoną przez Iwonę Chowańską. Trzeba zaznaczyć, że na każdą próbę przed koncertem, młodzież z Sycowa musiała pokonywać w dwie strony ponad 100 kilometrów, a prób tych było dużo. Jak dla mnie, ta grupa jest Wielką Garstką.

Pomimo niesprzyjającej aury w Marszu wzięło udział ponad 3000 ludzi – antypolskie gazety informowały o kilkuset osobach. Na koniec zacytuję podziękowania prezes Stowarzyszenia Odra-Niemen, Pani Ilony Gosiewskiej, dla kibiców Ślaska Wrocław:

Chcemy też podziękować kibicom WKS Śląsk Wrocław, z którymi współpracujemy od początku naszej działalności. Nasze środowiska w różny sposób przywracają pamięć o Wyklętych i teraz kiedy jest już łatwiej i wtedy kiedy było znaczniej trudniej. Dziękujemy za wsparcie, doświadczenie organizacyjne, za piękny patriotyczny wieniec, za oprawę.
Dzięki temu, że jesteśmy razem możemy tak dużo zdziałać.

Myślę, że to ostatnie zdanie jest najważniejsze.

Politycznie Niepoprawny B

fot. Piotr Kuropaska

Relacja z całych wrocławskich obchodów na stronie Stowarzyszenia Odra-Niemen tutaj

Zdjęcia z VI wrocławskiego Marszu Pamięci Żołnierzy Wyklętych, można obejrzeć tutaj

Poniżej film z VI wrocławskiego Marszu Pamięci Żołnierzy Wyklętych przygotowany przez Surge Polonia:

Święto Żołnierzy Wyklętych Wrocław 2016

Kibice WKS Śląsk Wrocław zapraszają do udziału we wrocławskich obchodach Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Poniżej przedstawiamy zaproszenie Stowarzyszenia Odra-Niemen, oraz plan wydarzeń związanych z 1 marca we Wrocławiu. Wydarzeń będzie bardzo dużo, a niektóre już za nami, o czym można przeczytać tutaj

1 MARCA Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych to dla naszego stowarzyszenia niezwykle ważne wydarzenie, które celebrujemy od początku jego uchwalenia. Przygotowujemy co roku wiele różnorodnych zadań, dbamy o wrocławskie Kwatery Żołnierzy na Cmentarzu Osobowickim, tradycją jest już spotkanie z gośćmi i projekcja różnych filmów i materiałów multimedialnych oraz prowadzony od 2014 roku Marsz Pamięci [od 2011 roku Marsz organizowali kibice Śląska Wrocław i Narodowe Odrodzenie Polski – PNB], który ma oddać hołd Niezłomnym, przypomnieć ich historię. W powszechnej ocenie to jeden z lepiej zorganizowanych publicznych pochodów tematycznych. Staramy się, aby uczestniczące w nim osoby mogły przeżyć wiele wzruszeń, dowiedzieć się o nieznanej historii i aby to wspólne przejście było jak najbardziej godne i pełne przeżyć.
W 2016 roku mamy dla Państwa także dużo wydarzeń a niewątpliwym sukcesem jest to, że 19 wrocławskich środowisk, wspólnie, wzajemnie sobie pomagając tworzy wiele projektów. Od 2011 roku zapraszamy różne środowiska do współpracy, do wspólnego prezentowania poszczególnych wydarzeń, do wzajemnego szacunku w oparciu o najważniejszy przekaz – pamięć o Żołnierzach Niezłomnych. W bieżącym roku także jesteśmy nieformalnym liderem i koordynatorem działań i bardzo się cieszymy, że potrafimy we Wrocławiu działać ponad podziałami.

Ilona Gosiewska, prezes zarządu Stowarzyszenia Odra-Niemen

Honorowi goście wrocławskich wydarzeń:

Porucznik Henryk Atemborski, ps. „Pancerny”, żołnierz Brygady Świętokrzyskiej; wrocławskie środowiska kombatanckie: Armia Krajowa, Narodowe Siły Zbrojne, Zrzeszenie Wolność i Niezawisłość, Związek Młodocianych Więźniów Politycznych lat 1944-1956 „Jaworzniacy”; Wrocławskie Rodziny Żołnierzy Wyklętych.

1MARCA DRUK ulotka 2Bieg

Fundacja Wolność i Demokracja – organizator główny i ogólnopolski wydarzenia, Stowarzyszenie Odra-Niemen – organizator wrocławskiego wydarzenia, GHE MŁOT im.kpt. W. Łukasiuka, oraz Instytut Pamięci Narodowej Oddział Wrocław, zapraszają na wydarzenie:
Tropem Wilczym. Bieg Pamięci Żołnierzy Wyklętych – bieg startuje w niedzielę 28 lutego o godzinie 12.00 w parku Staszica.
28.02.2016 niedziela, w godzinach 12.00-14.00
Przystanek Historia, sala IPN, Plac Strzelecki 25
Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Andrzej Duda z okazji piątej rocznicy ustanowienia Narodowego Dnia Pamięci „Żołnierzy Wyklętych” zdecydował o objęciu Patronatu Narodowego nad obchodami ku czci Żołnierzy Wyklętych w 2016 roku. Pragniemy
przekazać, że wrocławskie obchody „W hołdzie Żołnierzom Wyklętym” zostały włączone w program tegorocznych obchodów, objętych prezydenckim patronatem. Tropem Wilczym. Bieg Pamięci Żołnierzy Wyklętych we Wrocławiu jest elementem wrocławskich obchodów. Gościem honorowym wydarzenia będzie por. Henryk Atemborski, ps. „Pancerny”, który obejmie honorowy patronat nad projektem. Tropem Wilczym. Bieg Pamięci Żołnierzy Wyklętych ma we Wrocławiu dystans 1963m i nawiązuje on do daty śmierci ostatniego Żołnierza Wyklętego, Józefa Franczaka ps. „Lalek”. Wydarzenia według naszych założeń ma mieć charakter rodzinny, dlatego szczególnie zachęcamy do udziału rodziny z dziećmi.

Tramwaj

Stowarzyszenie Odra-Niemen, GHE MŁOT im.kpt. W. Łukasiuka oraz Instytut Pamięci Narodowej Oddział Wrocław, informują o kolejnym ważnym elemencie wrocławskich wydarzeń związanych z Narodowym Dniem Pamięci „Żołnierzy Wyklętych”.W dniach 27 i 28.02.2016 oraz 1.03.2016 rusza przez Wrocław niebieski tramwaj. Tramwaj Konstal N produkowany w latach 1948-1962, jeździł po naszym mieście w czasach związanych z życiem i działalnością Żołnierzy Wyklętych. Obecnie po remoncie, dzięki współpracy z Klubem Sympatyków Transportu Miejskiego, mamy szansę na przejazd tym pojazdem po Wrocławiu.
Przedstawiamy rozkład jazdy tym pojazdem. Trasa jest tak poprowadzona, aby chętni mogli dojechać w dniach 27 i 28.02 na Plac Strzelecki, gdzie będą odbywały się weekendowe wydarzenia oraz uroczystości w dniu 1.03.2016:

tramPlan wszystkich imprez związanych z wrocławskimi obchodami Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych

planwOrganizatorzy i goście honorowi wrocławskich obchodów Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych:

organizaPrzypominamy, że już 4 marca rusza w całej Polsce premiera wyklętego filmu – „Histora Roja” w reżyserii Jerzego Zalewskiego, więcej na temat można przeczytać tutaj

Politycznie Niepoprawny B

„Rój” w kinach od 4 marca 2016 r

Poniżej przedstawiamy (ten niebieski odnośnik) najnowszy zwiastun filmu „Historia Roja, czyli w ziemi lepiej słychać” opublikowany na portalu Red is Bad, oraz kilka wcześniejszych. Przypominamy, że już 4 marca 2016 r. odbędzie się ogólnopolska premiera tego wyklętego od samego początku filmu.

13 kwietnia 1951 roku, starszy sierżant Mieczysław Dziemieszkiewicz „Rój”, oraz jego podwładny Bronisław Gniazdowski „Mazur”, zginęli z bronią w ręku walcząc z obławą złożoną z 270 żołnierzy Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego, wspieranych przez nieznaną liczbę funkcjonariuszy Milicji Obywatelskiej i Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego.

Politycznie Niepoprawny B

https://www.facebook.com/redisbad/videos/1131885286835445/