Józef Bandzo „Jastrząb” pożegnanie Bohatera

Józef Bandzo „Jastrząb” został dziś pochowany na warszawskich Powązkach.

Józef Bandzo „Jastrząb” został dziś pochowany na warszawskich Powązkach. Żegnaj Bohaterze! Józef Bandzo został pośmiertnie awansowany do stopnia podpułkownika. Pan Józef Bandzo był… Tego nie da się napisać. Widziałem go raz na koncercie zespołu Contra Mundum i takim zapamiętam na zawsze.

Cześć i Chwała Bohaterom!

Żegnaj Bohaterze!

„Niepodległa Rzeczpospolita żegna jednego z jej najlepszych synów. Jednego z tych, którzy za wolność swojej Ojczyzny i Narodu gotowi byli ponieść najwyższą ofiarę. Żegnamy tak, jak na to zasłużył, jak bohatera. Do końca zachowywał wileńską pogodę ducha i skromność.”

– napisał w liście Prezydent RP Andrzej Duda.

„Za tych wszystkich, którzy swoje życie poświęcili w obronie Ojczyzny. Modlitwą możemy dzisiaj wyrazić naszą wdzięczność za ich postawę, niezłomność i patriotyzm”

– fragment homilii księdza Andrzeja Ostrowskiego.

Panie pułkowniku! Te wartości, którym służyłeś są ważne i trwają. Rzeczpospolita wróciła, żeby pilnować tych wartości, żeby stać przy tych wartościach, żeby zaświadczyć teraz i w przyszłości, że te wartości są niezbywalne i dla nas wszystkich najważniejsze”

– mówił Wojciech Fałkowski, wiceszef resortu obrony narodowej.

Józef Bandzo „Jastrząb” – żołnierz „Łupaszki”

Józef Bandzo pseudonim „Jastrząb” (ur. 21 października 1923 w Wilnie, zm. 16 października 2016 w Wołominie) – polski działacz podziemia niepodległościowego w czasie II wojny światowej, a następnie powojennego podziemia antykomunistycznego w Polsce.

Józef Bandzo

Józef Bandzo był uczniem Gimnazjum Elektromechanicznego w Wilnie oraz członkiem 11 Wileńskiej Drużyny Harcerzy. W lipcu 1942 wstąpił w szeregi Armii Krajowej. Służył w oddziale partyzanckim Gracjana Fróga ps. „Szczerbiec”, przekształconym następnie w 3. Wileńską Brygadę Armii Krajowej. Był dowódcą drużyny w 1 kompanii (szturmowej) por. Romualda Rajsa ps. „Bury”. W lipcu 1944 brał udział w operacji „Ostra Brama”, a następnie uniknął aresztowania przez sowietów i wyjechał na Lubleszczyznę.

We wrześniu 1945 wstąpił do odtworzonej przez majora Zygmunta Szendzielarza ps. „Łupaszka” – 5 Wileńskiej Brygady AK, zaś po rozwiązaniu Armii Krajowej przeszedł w szeregi Narodowego Zjednocznia Wojskowego. W 1947 podczas amnestii dokonał ujawnienia. W latach 1960–1976 był więziony.

Mieszkał w Warszawie. W kwietniu 2016 uczestniczył w pogrzebie Zygmunta Szendzielarza ps. „Łupaszka”. Zmarł 16 października 2016 w hospicjum, w Wołominie.

 

„Łupaszka” spocznie na Powązkach

„Łupaszka” spocznie na Powązkach „Pogrzeb legendarnego dowódcy AK, majora Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki”, będzie patriotyczną demonstracją!”

– czytamy w rp.pl

Organizatorzy pragną zaprosić Pana Prezydenta RP Andrzeja Dudę. Pogrzeb odbędzie się w uroczystej asyście Wojska Polskiego.

„Na pewno uroczystość ta odbędzie się z asystą Wojska Polskiego”

– zapewnia nas Bartłomiej Misiewicz, rzecznik resortu obrony.

„Chcielibyśmy, aby msza żałobna odbyła się w katedrze polowej Wojska Polskiego, następnie kondukt żałobny przeszedłby przez Warszawę na Powązki, tak aby była to manifestacja patriotyczna”

– opisuje „Rzeczpospolitej” Wojciech Łuczak, prezes Fundacji Niezłomni im. Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki”, który jest współorganizatorem pochówku legendarnego dowódcy.

Rodzina majora nie zgodziła się na pochówek odnalezionych szczątków w tak zwanym „panteonie”. Zgodnie z wolą nieżyjącej już Barbary Szyndzielarz córki majora – jego szczątki będą pochowane w grobie rodzinnym.

„Łupaszka” był jednym z twórców V Wileńskiej Brygady AK. W czasie wojny w równym stopniu walczył z niemieckimi oddziałami policyjnymi, jak i litewskimi czy białoruskimi oraz partyzantami sowieckimi. Szacuje się, że na terenie Nowogródczyzny od wiosny 1943 do lata 1944 r. doszło do 200 potyczek żołnierzy AK z Sowietami, dlatego „Łupaszka” był przez nich znienawidzony.

Po wojnie nie zaprzestał działalności. Jego oddział do 1947 r. na Pomorzu i Białostocczyźnie atakował posterunki milicji i wojska, organizował zamachy na działaczy komunistycznych.

Szendzielarz został aresztowany przez UB w połowie 1948 r. Prokuratura postawiła mu m. in. zarzut próby obalenia siłą ustroju, a także zwalczania w czasie wojny partyzantki sowieckiej oraz współpracy z Niemcami. Został skazany na 18-krotną karę śmierci. Wyrok na nim i na jego towarzyszach wykonano 8 lutego 1951 r. w więzieniu przy Rakowieckiej w Warszawie. Ich ciała zakopano w bezimiennej mogile na Powązkach. Na początku lat 90. stalinowskie wyroki uchylono.

Od kilku miesięcy pion śledczy IPN prowadzi śledztwo w sprawie okoliczności skazania przez komunistyczny sąd dowódców V Wileńskiej Brygady AK, w tym „Łupaszki”. Prokurator Marek Klimczak nie ma wątpliwości, że żołnierze podziemia niepodległościowego zostali nieprawidłowo osądzeni. Zgodnie z obowiązującym wówczas prawem zespół orzekający mógł się składać z sędziego zawodowego i dwóch ławników lub trzyosobowego zespołu sędziów zawodowych. W tym przypadku wyrok wydali: sędzia zawodowy Mieczysław Widaj, ławnik – oficer Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego – oraz asesor sądowy.

film Rozstrzelana Armia – Andrzej Kołakowski od: PrawicowyInternet

Ksiądz Łabuda otrzyma pomoc

Pod koniec października premier Kopacz odmówiła przyznania zasiłku specjalnego skatowanemu w PRL księdzu Markowi Łabudzie. Po interwencji „Do Rzeczy” i Kancelarii Prezydenta Dudy pomoc zostanie przyznana.

Ksiądz Marek Łabuda od roku 1984 uczył w Zespole Szkół Zawodowych we Włoszczowie. Od razu zaczął mówić o niepodległości Polski czy księdzu Jerzym Popiełuszce. Prezentował również kazania zamordowanego kapelana „Solidarności”. Był przyjacielem młodzieży, kochanym i szanowanym.

Kiedy w szkole wybuchł strajk okupacyjny w obronie krzyży, ksiądz Marek wspierał protestujących. W roku 1985 sąd w Jędrzejowie skazał kapłana na rok więzienia w zawieszeniu oraz grzywnę w wysokości 60 tys. zł. Kilka miesięcy później został brutalnie pobity przez nieznanych sprawców. Odznaczony przez śp. Lecha Kaczyńskiego Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski za „zasługi dla niepodległości”.

Obecnie ksiądz Marek jest ciężko chory, nie ma pieniędzy na leki. Mimo to premier Kopacz nie uznała za słuszne przyznać bohaterskiemu duchownemu zasiłku specjalnego. O skandalu pisało m. in. „DoRzeczy”. Po interwencji tygodnika sprawą zajęła się Kancelaria Andrzeja Dudy i zainteresowano nią Urząd ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych. Naczelnik Wydziału Obsługi Medialnej Urzędu poinformowała, że rozpoczną się czynności mające na celu nadanie kapłanowi statusu działacza opozycji antykomunistycznej.

W sprawie ks. Marka Łabudy urząd pozostaje w kontakcie z Kancelarią Prezydenta. W najbliższych dniach podejmiemy czynności zmierzające do nadania księdzu statusu działacza opozycji antykomunistycznej oraz osoby represjonowanej politycznie. Następnie przystąpimy do udzielenia księdzu pomocy na zasadach określonych w ustawie z dnia 20 marca 2015 r. o działaczach opozycji antykomunistycznej oraz osobach represjonowanych z powodów politycznych – poinformowała Jolanta Plieth-Cholewińska.

źródło: PAREZJA.PL