Zdrada! Po trzykroć zdrada!

Jestem stary i trochę pamiętam. Pamiętam Polską Republikę Ludową pod rządami sekretarzy Gomułki, Gierka, a później Jaruzelskiego. Oglądałem te relacje z ówczesnego sejmu, które nadawała jedyna wtedy telewizja.

Polska była segmentem „bloku sowieckiego”, ważnym elementem wraz z innymi „bratnimi krajami”.

PRL – nie była samodzielna, nie była wolna…

W PRL nie było demokracji…

Ale! Nikt z ówczesnych posłów nie odważył się w polskim sejmie – mówić w innym, niż polski języku!

Ewa Kołodziej z Platformy – teraz, w „wolnej” Polsce szczeka po niderlandzku!

Napluć jej pod nogi to za mało!

Zdrada! Po trzykroć zdrada!

Tak wyglądał sejm PRL w interpretacji Macieja Zembatego:

filmy od: Portal wPolityce / Smokofilomidanek2013 – Oficjalny kanał Smokofilomidanka

Gabriel Janowski – historia najnowsza

Musimy się uczyć historii najnowszej. Nie będą nas wtedy wykorzystywać wrogowie Polski!

To był szok!

W roku 2000 jakoś wszystko szło… O ile dobrze pamiętam. Nie interesowałem się wtedy polityką.

Nagle!

Telewizja pokazuje posła, ministra, który zachowuje się niecodziennie. Pierwsza myśl?

Pijany… Ale…

Sami zobaczcie!

16 stycznia 2000 przed debatą na temat odwołania ministra skarbu państwa Emila Wąsacza na korytarzu sejmowym – jak określił to jego rzecznik prasowy – „zachowywał się ekscentrycznie”. Według depeszy PAP wykonał m. in. dziesięć skoków w miejscu, głośno je licząc, całował po rękach kobiety i mężczyzn, niektóre osoby klepał po ramieniu.

Wtedy przeprowadzono operację, która miała na celu wyeliminowanie mnie z polityki, a nawet fizyczne unicestwienie (…). Pan Zygmunt Hortmanowicz, lekarz z wykształcenia, dał mi, pod pozorem wzmocnienia, środki odurzające o silnej mocy – powiedział nam Gabriel Janowski.

Gabriel Janowski (ur. 22 kwietnia 1947 w Konstantowie) – polski polityk ludowy, doktor nauk rolniczych, nauczyciel akademicki, działacz opozycji w PRL, senator I kadencji, poseł naSejm I, III i IV kadencji, od 1991 do 1993 minister rolnictwa i gospodarki żywnościowej w rządach Jana Olszewskiego i Hanny Suchockiej, w latach 1992–1999 przewodniczący Polskiego Stronnictwa Ludowego – Porozumienia Ludowego, a od 2001 do 2014 Przymierza dla Polski.

W trakcie studiów za udział w zorganizowaniu protestów w czasie wydarzeń marcowych 1968 w Szkole Głównej Gospodarstwa Wiejskiego został relegowany z tej uczelni i skierowany do kompanii karnej. Uniknął wcielenia do wojska, ukrywając się przez kilka tygodni. Studia ostatecznie ukończył na Wydziale Ogrodniczym SGGW w 1970, tam też obronił doktorat. Następnie został wykładowcą na tej uczelni. W 1980 powołał opozycyjny wobec władzy państwowej Związek Zawodowy Producentów Rolnych, w marcu 1981 został jednym z liderówNSZZ Rolników Indywidualnych „Solidarność”.

Po wprowadzeniu stanu wojennego został 13 grudnia 1981 aresztowany i internowany w więzieniu na Białołęce, skąd w sierpniu 1982 przeniesiono go do obozu internowania wStrzebielinku. Przebywał tam do 18 listopada 1982. W 1983 był współzałożycielem Duszpasterstwa Rolników. Działał również w Warszawskim Towarzystwie Gospodarczym, którego wiceprzewodniczącym został w 1986.

16 stycznia 2000 przed debatą na temat odwołania ministra skarbu państwa Emila Wąsacza na korytarzu sejmowym – jak określił to jego rzecznik prasowy – „zachowywał się ekscentrycznie”. Według depeszy PAP wykonał m. in. dziesięć skoków w miejscu, głośno je licząc, całował po rękach kobiety i mężczyzn, niektóre osoby klepał po ramieniu. Gabriel Janowski twierdził, że było to spowodowane narkotykami, które ktoś mu podstępnie zaaplikował. W ramach protestu przeciwko polityce prywatyzacyjnej ministra skarbu państwa Wiesława Kaczmarka m. in. okupował mównicę Sejmu, próbował wygłaszać przemówienia niezgodne z ustalonym porządkiem obrad, a 20 grudnia 2002 zostawił na mównicy woreczek, mówiąc, iż jest to „wąglik, rózgi na prezydenta i premiera, lista z nazwiskami zdrajców ojczyzny i setki listów od osób z informacjami o rozkradaniu majątku narodowego”.

filmy od: wSensie.tv / Jozi / Przymierze dla Polski

Dufo – pamiętajmy!

Dufo” kiedy umierał, miał taką idee. I kiedy zaczynaliśmy Pierwszą Pielgrzymkę – robiliśmy w myśl wypełnienia tego testamentu. Myślę, że efekt przerósł jego oczekiwania.”

– ksiądz Jarosław Wąsowicz.

Kibice!

Już w sobotę spotkamy się na 8. Patriotycznej Pielgrzymce Kibiców. Pamiętajmy o tym, który dał pomysł naszych Pielgrzymek. Tadeusz „Dufo” Duffek dał pomysł tym corocznym wydarzeniom.

Dufo

Nasz przyjaciel, działacz Federacji Młodzieży Walczącej, Kibic Lechii Gdańsk urodził się w Gdańsku wychował się na Zaspie. Tadeusz wraz ze swoim rodzeństwem: Anetą, Marzeną i Andrzejem zaangażowani byli w działalność Federacji Młodzieży Walczącej. W domu Duffków na gdańskiej Zaspie znajdowała się skrzynka kontaktowa FMW. Od 1985 r. Tadeusz był jednym z liderów środowiska gdańskiej FMW, członkiem Grup Wykonawczych tej organizacji. Stał na czele ok. stuosobowej grupy działaczy FMW i kibiców Lechii Gdańsk organizującej w l. 1986 –89 antykomunistyczne demonstracje na ulicach gdańska, które odbywały się praktycznie co tydzień po mszach św. odprawianych w intencji Ojczyzny w kościele św. Brygidy w Gdańsku. Po ukończeniu szkoły i zatrudnieniu w Gdańskiej Stoczni Remontowej był także członkiem podziemnych struktur NSZZ „Solidarność”.

W maju i sierpniu 1988 r. był jednym ze współorganizatorów strajków w Stoczni Gdańskiej i Stoczni Remontowej. Był jednym z kilkunastu działaczy gdańskiej FMW, który wziął bezpośredni udział w strajku. Z jego inicjatywy w maju 1988 r. na stadionie Lechii w Gdańsku doszło do gigantycznej demonstracji poparcia kibiców dla strajkującej stoczni połączonej z wielogodzinnymi walkami z ZOMO na ulicach Gdańska. Było to wówczas jedyne masowe poparcie gdańszczan udzielone strajkującym stoczniowcom.

W czasie strajku Tadeusz wchodził w skład grup porządkowych, udzielał się także w drukarni zorganizowanej przez FMW. Z jego inicjatywy w sierpniu 1988 w strajku w stoczni wzięli udział kibice Śląska Wrocław. Od 1986 r. wielokrotnie brał udział w Ogólnopolskich Pielgrzymkach Świata Pracy na Jasną Górę. W l. 1985 -1989 T. Duffek za swoją działalność był wielokrotnie zatrzymywany przez funkcjonariuszy MO i ZOMO, był bity i karany kolegiami.

Od lat 80 – tych był jednym z liderów kibiców Lechii Gdańsk, w kolejnych dekadach ich niekwestionowany przywódca. Inicjator odbudowy świetności klubu. W 2001 założył Stowarzyszenie Kibiców Lechii Gdańsk „Biało – Zieloni”, które zostało zarejestrowane 3 XII 2002. Prezes tego stowarzyszenia w l. 2002 -2005. W 2002 r. stanął na czele Komitetu Wyborczego „Naprzód Lechio” w wyborach samorządowych. W 2004 r. zaangażowany w działalność Komitetu Obrony Polskości, Kościoła i ks. Henryka Jankowskiego, na czele którego stał jego ojciec Bogusław Duffek. W okresie X 2003 – X 2005 członek zarządu Ośrodka Szkolenia Piłkarskiego Lechia Gdańsk. Zmarł po długich zmaganiach z chorobą nowotworową 21 X 2005 r. Został pochowany w alei zasłużonych na gdańskim cmentarzu Srebrzysko. Pośmiertnie odznaczony przez Prezydenta Miasta Gdańska medalem 25 – lecia „Solidarności” i przez przewodniczącego NSZZ „Solidarność” medalem 20 rocznicy strajków 1988 r. Od grudnia 2005 r. jest regularnie organizowany dla najmłodszych piłkarzy turniej zimowy o Złote Lwy Gdańskie im. Tadeusza Duffeka.

Tadeusz Duffek patronuje ogólnopolskiej pielgrzymce kibiców na Jasną Górę, która odbywa się 2008 r.

ks. Jarosław Wąsowicz SDB / blog „Tylko orły szybują nad granią” / „Encyklopedia Solidarności” (w druku)

film od: Kanał użytkownika derbyLechia / lechianet

Kijowski – alimenciarz, wnuk komucha!

Mateusz Kijowski – „lider” bandziorów z komitetu obrony demokracji pracował w Polskim Związku Piłki Nożnej jako informatyk, po czym wir wydarzeń politycznych wciągnął go na tyle, że porzucił tę pracę. Mimo, że zalega z alimentami na dzieci w kwocie istotnej bardzo.

Widać wyraźnie, że jest to „swołocz dziedziczna”.

W Biuletynie Informacji Publicznej czytamy o działalności jego dziadka – Józefa:

„Od 1946 r. w SL. 01.09-25.09.1939 uczestnik kampanii wrześniowej w szeregach Wojska Polskiego. Od 02-07.1944 r. żołnierz BCh na Lubelszczyźnie. Po zakończeniu działań wojennych jako oficer WP walczył z bandami nacjonalistycznymi, zabezpieczał państwowe akcje polityczne i gospodarcze. Od 06.1948-12.1956 kierownik działu i wykładowca w Centralnej Rolniczej Spółdzielni „SCh” w Warszawie. 12.1956-06.1965 sekretarz ZG Związku Zawodowego Pracowników Handlu i Spółdzielczości. Od 06.1965 do 12.1971 prezes Zarządu Ogólnokrajowej Spółdzielni Turystycznej „Gromada”. Od 12.1965 przewodniczący RG LZS. Od 21.03.1976-18.07.1983 poseł na Sejm PRL VII-VIII kadencji. Wiceprezes WK FJN w Olsztynie, Wiceprzewodniczący Zarządu Wojewódzkiego Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Radzieckiej w Olsztynie. Zmarł 18.07.1983.”

Źródła: Centralna Kartoteka Działaczy Ruchu Ludowego (dalej: CKDRL), sygn. 863; T. Mołdawa, Ludzie władzy, 1944-1991, Warszawa 1991.

Winy Przodków…

Powiecie, że nikt nie powinien odpowiadać za grzechy ojców, braci, może nawet matek… Że Monika Stokrotka Olejnik, że Adam Szechter Michnik, że ten i tamten…

I ja się z tym zgadzam! Nikt nie powinien odpowiadać za czyny swoich przodków!

Ale też – UWAGA! – nie ma w Polsce obowiązku pełnienia funkcji publicznych!

Zatem, jeżeli masz parszywe pochodzenie – wypad z życia publicznego! Nikt nie będzie się do ciebie czepiał za dziadka ubeka, jeśli jesteś na przykład sprzedawcą gwoździ. Proszę bardzo, sprzedawaj!

Jeżeli miałeś dziadka rezuna, ojca z KBW, ale sam jesteś dobrym lekarzem – to uściskam twoją rękę.

Ale!

Ale, jeśli dostałeś się na studia prawnicze dzięki protekcji dziadka – stalinowskiego prokuratora a potem awansowałeś bo ożeniłeś się z córką ministra spraw wewnętrznych PRL – jesteś…

źródło: Niezwykle.com

Powołano Centrum Ścigania Zbrodniarzy Komunistycznych!

Powołano Centrum Ścigania Zbrodniarzy Komunistycznych!

Konkretnie zrobił to Kornel Morawiecki!

Poseł klubu Kukiz’15 – Kornel Morawiecki – powołał do życia Centrum Ścigania Zbrodniarzy Komunistycznych. Celem tej instytucji ma być upublicznianie informacji oraz stawianie przed sądem zbrodniarzy komunistycznych z czasów PRL.

Centrum ma wziąć na celownik przede wszystkim osoby, które nadal pełnią ważne funkcje publiczne.

Wkrótce ma również powstać specjalny portal internetowy, za pomocą którego internauci będą zgłaszać tego typu przypadki.

„Marzyło nam się, że będzie Polska niepodległa i jest Polska niepodległa. I teraz przed nami prostsze zadanie: żeby ona była praworządna, to znaczy, żeby bandyci, zbrodniarze, przestępcy nie kierowali głównymi organami państwa, żeby rozliczyć system, żeby nikt się nie chwalił, że był w PZPR i był dumny z tego, że był komunistą. To trzeba po prostu zakończyć”

– oświadczył poseł Kornel Morawiecki.

Oprócz zbrodniarzy z czasów stalinizmu Centrum ma się zajmować również czarną listą osób, które działały przeciwko narodowi podczas stanu wojennego oraz w późniejszych latach osiemdziesiątych.

Wspaniałe wystąpienie Kornela Morawieckiego w sejmie!

OWACJA NA STOJĄCO – w pełni zasłużona! Kornel Morawiecki (Kukiz’15) „Prawo jest ważną rzeczą ale prawo to nie świętość! Nad prawem jest dobro narodu! Jeżeli prawo to dobro zaburza, to nie wolno wolno uważać to za coś czego nie możemy naruszyć, czego nie możemy zmienić! Prawo ma służyć nam, prawo, które nie służy narodowi to bezprawie!” 2 posiedzenie Sejmu VIII kadencji – 25 listopada 2015.

film od: PrawicowyInternet

My – Europejczycy nie możemy pozwolić na to, aby nas zabijano!

W radiowej Jedynce Kornel Morawiecki, poseł klubu parlamentarnego Kukiz’15, przekonuje, że odpowiedzią na zamachy w Paryżu musi być również siła. Kornel Morawiecki dodaje, że trzeba podjąć poważną walkę, ponieważ my Europejczycy nie możemy pozwolić na to, aby nas zabijano.

film od: Polskie Radio

Poniżej krotko o działalności Kornela Morawieckiego. To tylko kilka zdań, a od siebie dodam że w czasach stanu wojennego był szaleńczo odważny i uczciwy!

Kornel Morawiecki

W 1968 uczestniczył w strajkach studenckich. Po ich stłumieniu wspólnie z Jerzym Petryniakiem, Zdzisławem Ojrzyńskim, Piotrem Plenkiewiczem, Ryszardem Trąbskim wydrukował i kolportował ulotki potępiające ówczesne władze komunistyczne za represje wobec protestujących. W podobnym zespole wydawał ulotki przeciwko interwencji wojsk Układu Warszawskiego w Czechosłowacji w sierpniu 1968, a następnie przeciwko stłumieniu przez władze protestów robotniczych w grudniu 1970. W 1979 związał się od drugiego numeru z wydawanym we Wrocławiu drugoobiegowym periodykiem „Biuletyn Dolnośląski”. W tym samym roku wraz z grupą przyjaciół witał papieża Jana Pawła II w Warszawie, Częstochowie i Krakowie podczas pierwszej pielgrzymki do Polski biało-czerwonym transparentem z napisem „Wiara i Niepodległość”.

W sierpniu 1980 wraz z „Biuletynem Dolnośląskim” włączył się w organizowanie strajków we Wrocławiu. We wrześniu tegoż roku brał udział w organizowaniu regionalnych struktur „Solidarności”. Wraz z Mikołajem Iwanowem i zespołem „Biuletynu Dolnośląskiego” drukował po rosyjsku odezwy do żołnierzy radzieckich stacjonujących w Polsce. Za tę działalność został zatrzymany, zwolniono go po poręczeniu ze strony rektora Politechniki Wrocławskiej i groźbie strajku powszechnego w regionie. Był delegatem na I Krajowy Zjazd Delegatów NSZZ „Solidarność” w Gdańsku i jednym z inicjatorów przyjęcia przez zjazd Posłania do ludzi pracy Europy Wschodniej.

Po wprowadzeniu stanu wojennego 13 grudnia 1981 uniknął internowania, gdyż przewoził wieczorem sprzęt poligraficzny. Z zespołem „Biuletynu Dolnośląskiego” zaangażował się w działalność podziemną. Korzystając z zakonspirowanej struktury, rozpoczął działalność poligraficzną. Pierwszy numer drugoobiegowego pisma „Z dnia na dzień” był drukowany w nocy z 13 na 14 grudnia i został kolportowany od rana 14 grudnia we Wrocławiu. Kornel Morawiecki zajął się także wydawaniem prasy i wydawnictw Regionalnego Komitetu Strajkowego „Solidarność” we Wrocławiu, był upoważniony przez przewodniczącego regionu Władysława Frasyniuka do wydawania i podpisywania oświadczeń w imieniu RKS.

Na przełomie maja i czerwca 1982 założył organizację Solidarność Walcząca (początkowo posługującą się nazwą Porozumienie Solidarność Walcząca). W manifeście programowym Kim jesteśmy? O co walczymy? wskazano, że podstawowymi założeniami SW jest „walka o odzyskanie niepodległości i budowa Rzeczpospolitej Solidarnej”. Odrzucano ugodę z urzędującą władzą i reformowanie systemu, deklarowano walkę podjazdową „na wszystkich poziomach i różnymi metodami”.

9 listopada 1987 Kornel Morawiecki został zatrzymany przez funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa we Wrocławiu. Przetransportowano go do Warszawy i osadzono w areszcie na Rakowieckiej. Z inicjatywy Konfederacji Polski Niepodległej w USA powstał Komitet na rzecz Uwolnienia Kornela Morawieckiego. Jan Olszewski (który miał być jego obrońcą w planowanym procesie) namówił go do wyjazdu wraz z Andrzejem Kołodziejem do Włoch. Kornel Morawiecki opuścił kraj 30 kwietnia 1988. Po trzech dniach podczas próby powrotu został deportowany z lotniska w Warszawie do Wiednia.

Powrócił konspiracyjnie do Polski pod koniec sierpnia 1988.

Janusz Molka – TW „C 15”

Janusz Molka – TW „C 15” – opowiada…

Od pewnego czasu mam obawy (jako nieco starszy🙂 czy tak zwana „dzisiejsza młodzież” cokolwiek wie o latach osiemdziesiątych XX wieku. Czy wie – jak powstała Solidarność, jakie prowadziła działania, jak została rozwalona w stanie wojennym… Czy – faktycznie – została rozniesiona, czy jej najtwardsze struktury, najodważniejsi ludzie zdołali przetrwać… Czym była Solidarność Walcząca lub Federacja Młodzieży Walczącej albo Grupy Oporu Solidarności…

Od pewnego czasu obawiam się, że „lekcja” drugiej konspiracji, historia lat 40. i 50. ubiegłego wieku jest już znana wielu młodym ludziom. Natomiast w tej nowszej historii, której świadkowie żyją i mają jeszcze siłę mówić – jest jakaś „luka”.

Może się mylę, ale na wszelki wypadek będę co jakiś czas starał się coś napisać o tamtych czasach. Dopóki sam jeszcze pamiętam🙂 Napisać lub przekazać Wam jakiś dobry, autentyczny materiał, czy wypowiedź „świadka historii”.

Dziś przypadkiem wpadłem na profilu Antykomuna na ciekawy link do nagrania. Nagrania co prawda złej jakości, bo tam się głos mija z obrazem, ale w sumie – nagranie warte obejrzenia.

Autor tak pisze o tym wywiadzie:

Rozmowa z Januszem Molką tajnym współpracownikiem SB o pseudonimie „C-15”, który z czasem został etatowym funkcjonariuszem MSW w Gdańsku przeplatana wspomnieniami Marka Czachora (Solidarność Walcząca).
Któregoś, kolejnego 13 grudnia do komórki wstukał: „Za zdradę przyjaciół, za zło jakie Wam uczyniłem z pokorą w ten dzień przepraszam”.

Bohater mówi, że wkrótce powstanie książka na temat jego działalności. Moim zdaniem – jego los nie jest wart książki. Ale, w tym co mówi jest wiele spraw autentycznych. Po pierwsze – motywacja do podjęcia współpracy a potem pracy w Służbie Bezpieczeństwa.

Po drugie, warto zwrócić uwagę na słowa o tym, że duża wiedza, jaką miał aparat bezpieczeństwa na temat opozycji, w efekcie na niewiele mu się zdała. To, moim zdaniem, jest prawdziwe twierdzenie. Jednak warto by zapytać o to też historyków dziejów najnowszych. Tylko… gdzie oni są?

Czy są jacyś inni badacze dziejów najnowszych oprócz Sławomira Cenckiewicza i jeszcze kilku? Są? Gdzie? Gdzie ich prace i publikacje?

„W temacie Wyklętych / Niezłomnych” mamy Tadeusza Płużańskiego i Lecha Żebrowskiego. Historyków z warsztatem naukowym, sprawnością przekazu, sprawnymi piórami. A – kto opowie jak to było z tajnymi współpracownikami SB? Jak to było z funkcjonariuszami Służby Bezpieczeństwa? Poczekamy aż sami zaczną pisać?

Tak nie powinno być! Moim zdaniem każdy dzień lat osiemdziesiątych powinien być zbadany, każde nazwisko które wtedy zaistniało, każda sprawa.

Nie jest dobrze, gdy musimy opierać się tylko na wywiadach, tylko na felietonach i publicystyce.

Posłuchajcie tego pana, co ma do powiedzenia. Dodam tylko od siebie, że bardzo mi przypomina jednego znajomego…

ubek

I jeszcze Moi Szanowni Czytelnicy o innym funkcjonariuszu, o pracowniku Urzędu Bezpieczeństwa. Bohater pieśni Jacka Kaczmarskiego zakończył pobyt w Polsce „w następstwie października wiadomych wydarzeń… meloman nie skrzypek, ani syjonista, ani też i goj… ”

Ten esbek na taką piosenkę nie zasłużył…

film od: Leszek Jaranowski / Oqnisty Elmo / źrdóło niezlomni.com

Cenckiewicz szefem Archiwum Wojskowego!

04.01.2016 GODZINA 18:40 – TO JUŻ PEWNE!

to już pewne

Sławomir Cenckiewicz – nie potwierdza, ale też nie zaprzecza…

Sławomir Cenckiewicz, historyk, współautor głośnej książki o Lechu Wałęsie oraz krytyk PRL dr hab. Sławomir Cenckiewicz zostanie w poniedziałek mianowany przez szefa MON Antoniego Macierewicza na dyrektora Centralnego Archiwum Wojskowego – wynika z informacji „Rzeczpospolitej”.

Dr hab. Sławomir Cenckiewicz nie potwierdza, jakoby miał zostać szefem Centralnego Archiwum Wojskowego, o czym pisał niedawno dziennik „Rzeczpospolita”. Warto dodać, iż również nie zaprzecza.

Z informacji gazety wynika, że Prawo i Sprawiedliwość po stworzeniu nowego rządu zamierza zwiększyć nadzór nad CAW. Pieczę nad zbiorami wojskowych akt z PRL miałby sprawować współautor głośnej książki o związkach Lecha Wałęsy z SB Sławomir Cenckiewicz. Zmiana ta miałaby wymiar symboliczny, ale i praktyczny, ponieważ CAW niechętnie udostępnia swoje zbiory takim historykom, jak wspomniany wyżej.

Mieszczące się w warszawskim Rembertowie Centralne Archiwum Wojskowe posiada akta przedwojennej armii, ludowego Wojska Polskiego od czasu jego powstania w 1943 r. w Związku Sowieckim, a także archiwa wojskowego wywiadu i kontrwywiadu.

Badacze skarżą się, że jeżeli już uda im się otrzymać dostęp do dokumentów (tryb dopuszczania jest skomplikowany), to mają problem ze znalezieniem interesujących ich akt, ponieważ brak jest inwentarzy, a ceny za kserokopie są wygórowane. Nieoficjalnie mówi się też o niszczeniu części zasobów archiwalnych.

Jako największą przeszkodę w pracach badawczych wymieniają jednak rozpoczęty w 2011 r., przedłużający się remont w archiwum oraz przenoszenie zasobów do nowego archiwum.

Poniżej kilka wypowiedzi Sławomira Cenckiewicza w sprawach… najważniejszych.

filmy od: eMisjaTv / Telewizja Republika / witold pilecki

źródło: prawy.pl

Polska Kibolska!

Polska Kibolska, a dokładnie…

„Moja Polska Kibolska” to coś więcej, niż kolejna publikacja księdza Jarosława Wąsowicza… To spotkanie promujące książkę, to coś więcej niż… spotkanie autorskie… To spotkanie ze sprawami ważnymi dla Polski, dla Wiary, Tradycji i Rodziny! To prawie dwugodzinna rozmowa o naszych obowiązkach, jako patriotów, jako chrześcijan, jako ludzi po prostu! Posłuchajcie koniecznie!

Spotkanie odbyło się w listopadzie 2015 w Muzeum Monet i Medali Jana Pawła II

Wydawnictwo 2kolory

Po bestsellerze „Biało-zielona Solidarność. O fenomenie politycznym kibiców gdańskiej Lechii 1981-1989” ksiądz Wąsowicz oddaje w ręce czytelników książkę „Moja Polska Kibolska”, która stanowi swoiste podsumowanie dotychczasowej działalności autora zaangażowanego w promocję odkłamanego obrazu polskiego kibica.

Autor: Ks. Jarosław Wąsowicz

Rok wydania: 2015

Oprawa: Miękka

„Idee, wokół których zjednoczony dzisiaj ruch kibicowski rozwija swoją niepoprawną formułę działalności społecznej, stanowią temat przewodni pierwszej części publikacji. Przywiązanie do tradycji narodowej, pielęgnowanie pamięci o bohaterach, a nade wszystko umiłowanie wolności w myśleniu i działaniu, to najważniejsze elementy wspólnotowego charakteru działalności kibicowskiej.

Druga część książki, zatytułowana „Sektor niebo” to opowieść o zmarłych w ostatnich latach kibicach gdańskiej Lechii – postaciach ważnych dla środowiska kibicowskiego w całej Polsce. Trzecią część stanowi wybór wywiadów, jakich ks. Wąsowicz udzielał na łamach różnych czasopism i portali internetowych w związku ze swoim zaangażowaniem w działalność kibicowską.

„Moja Polska Kibolska” stanowi kolejny ważny element odkłamywania stereotypowego wizerunku polskich kibiców. Docierając do szerokiego grona czytelników, ma szansę zrewidować poglądy wielu z nich na opisywaną przez ks. Wąsowicza rzeczywistość. To ważne nie tyle ze względu na samych ?kiboli?, ile z uwagi na działania tych, którzy w ten obraźliwy sposób określają i generalizują kibiców sportowych.

Ksiądz Jarosław Wąsowicz jest nie tylko autorem książek, ale również organizatorem Ogólnopolskich Patriotycznych Pielgrzymek Kibiców na Jasną Górę, animatorom i uczestnikiem wielu patriotycznych wydarzeń w środowiskach kibicowskich w całej Polsce.”

film od: jp2muzeum

Kobiety Niezłomne!

Kobiety Niezłomne!

Pozwalam sobie na przytoczyć to określenie za Gazetą Polską, toutes proportions gardées – dla Kobiet internowanych, aresztowanych, więzionych w okresie stanu wojennego i w po nim. Artykuł Magdaleny Piejko dotyczy obecnej sytuacji i wykreowanego na potrzeby chwili wizerunku Henryki Krzywonos, przeciwko czemu protestują prawdziwe bohaterki tamtych czasów. Między innymi najmłodszy więzień stanu wojennego – Anna Kołakowska.

Artykuł, choć tyczy spraw bieżących, zwraca uwagę na Kobiety biorące udział w ruchy Solidarności od roku 1980 i ich rolę.

Mam wrażenie, że niedługo wszyscy zapomnimy o czasach Solidarności, o wielkich i mniejszych bohaterkach, i bohaterach… A kiedy minie jeszcze pięć lat – wszyscy będą przekonani [i będą na to „dowody”] że komunę obalili wspólnie Adam Michnik, Czesław Kiszczak i wspomniana Henryka Krzywonos🙁

Dlatego apeluję do wszystkich, którzy uczestniczyli w tym przełomie lat osiemdziesiątych o pisanie historii! Inaczej sami zapomnimy i o nas zapomną!

Na końcu Autorka wspomina o trudnej sytuacji zasłużonego drukarza stanu wojennego. Nie tylko o niego chodzi! Wiele osób – choć nie straciło życia w stanie wojennym – straciło bardzo wiele. Wielu z tych, którzy walczyli wtedy o inną, lepszą, sprawiedliwą Polskę do taj pory nie może sobie poradzić!

Starajmy się takie osoby znajdować i pomagać. Nie tylko ci z pierwszych stron gazet walczyli za Solidarność i Polskę!

Polecam cały artykuł, cytuję fragmenty

artykuł

Bohaterki Solidarności oburzone na Henrykę Krzywonos

KOBIETY niezłomne: Krzywonos nie ma prawa wypowiadać się w naszym imieniu!

Z 17-letnią Anią Kołakowską, najmłodszym więźniem stanu wojennego, w areszcie śledczym siedziało 35 kobiet. Wiele z nich oderwano od małych dzieci. – Za córką Marylki Kaczmarek, która siedziała na Rakowieckiej, ubecy chodzili metr w metr i straszyli, że zamordują jej mamę – wspomina Kołakowska. Podobnie jak inne bohaterki Solidarności jest oburzona tym, że postkomunistyczne media lansują dziś na główną ofiarę komunizmu Henrykę Krzywonos: – Wybrali ją, bo musieli sobie wybrać kogoś skrojonego na swoją miarę.

Henryka Krzywonos nigdy nie była przez nikogo zatrzymana ani prześladowana. Nie ma więc prawa wypowiadać się w naszym imieniu – mówi „Gazecie Polskiej” Alina Cybula-Borowińska, przewodnicząca Stowarzyszenia Kobiet Internowanych Mazowsza, która w 1980 r. była jedną z organizatorek strajku w Zakładzie Wytwórczym Urządzeń Elektronicznych w Warszawie.

Alina Cybula-Borowińska od lat zajmuje się pomocą dawnym działaczom Solidarności, którzy znaleźli się w ciężkiej życiowej sytuacji. W tej chwili szuka mieszkania dla Andrzeja Górskiego, warszawskiego drukarza podziemnej prasy, założyciela drukarni Solidarności przy ul. Szpitalnej w Warszawie. – Burmistrz Pragi-Południe dał mu rok na znalezienie innego lokum. Razem z żoną nie mają się gdzie podziać. Jeżeli im nie pomożemy, to znajdą się na ulicy – apeluje.

I jeszcze głos Anny Walentynowicz:

film od: Beata Kotowska / Zygmunt pałasz

GKS pod Wujkiem!

GKS pod Wujkiem!

Patriotyczne Mysłowice GKS Katowice – Już po raz piąty mamy okazję zaprosić Państwa na uroczystości upamiętniające pacyfikację Kopalni Wujek z grudnia 1981 roku.

Zapraszamy wszystkich – młodych, starych, kobiety, mężczyzn, dzieci, patriotów, kibiców i wszystkich tych, którym jedna z największych tragedii stanu wojennego nie jest obojętna…

WIDZIMY SIĘ POD KRZYŻEM! 

GKS KATOWICE ZAPRASZA WSZYSTKICH NA KOPALNIE WUJEK! MY BĘDZIEMY! A TY BĘDZIESZ? 16.12.15 Widzimy się pod Krzyżem!

Tegoroczne obchody

film od: GieKSiarze

Zaproszenie

filmy od: Brynowska GieKSa / zelek1968 / GieKSiarze / Sarmacja Film