Obchody – Kraków!

Obchody – Kraków!

Format Cytat

Stowarzyszenie Kibiców Wisły Kraków zaprasza wszystkich na – Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych!

Na stronie SKWK czytamy:

„Pokazywaliśmy już nasze przywiązanie do narodowych spraw niejednokrotnie – na marszach upamiętniających ofiary Katynia czy stanu wojennego, nie zabrakło nas również podczas demonstracji antyrządowej, gdzie w zgrabnej liczbie manifestowaliśmy przeciwko twórcom „państwa, które istnieje tylko teoretycznie”; dwa lata temu na obchodach Narodowego Święta Żołnierzy Wyklętych stawiliśmy się w sile ponad 200 osób – liczymy, że i tym razem naszą obecnością oddamy hołd najwierniejszym z wiernych – niezłomnym bohaterom antykomunistycznego podziemia!

Tegoroczne obchody (w których przygotowanie włączyła się nasza grupa) rozpoczną się mszą św. w Bazylice Mariackiej (12:00), po której z Rynku wyruszy Marsz Pamięci (13:00), którym skierujemy się do Parku Jordana – tam nastąpi uroczyste odsłonięcie pomników Łukasza Cieplińskiego i Zygmunta Szendzielarza Łupaszki.

Zapraszamy wszystkich Wiślaków do udziału w obchodach, bo przecież kibicować Białej Gwieździe to „podkreślać na każdym kroku swój czysto-narodowy, a w czasach zaborczych także niepodległościowy charakter!

Przychodzimy w dobrej liczbie, demonstrujemy naszą pamięć i tożsamość, godnie reprezentujemy barwy!”

Przybywajcie! Zbiórka: Niedziela, Wieża Ratuszowa, godz. 12.45

wislaKrakPl

 

Bóg, Honor, Ojczyzna!

Bóg, Honor, Ojczyzna!

Format Cytat

Z krwi naszej wzrosną wojska, powstanie Wielka Polska. Spadek nasz, niczym blizna. Bóg, Honor, Ojczyzna!

Kibice dla Niezłomnych!

Kibice dla Niezłomnych!

Format Cytat

Przeczytajcie prosimy ważną wypowiedź profesora Krzysztofa Szwagrzyka, historyka Instytutu Pamięci Narodowej. Historyk IPN-u przedstawił wiele ciekawych faktów dotyczących poszukiwań polskich bohaterów z podziemia niepodległościowego.

„Na początku chciałbym powiedzieć, że nie jest prawdą, że rok 1956 otworzył bramy wszystkich więzień w Polsce, bowiem Żołnierze Niezłomni wychodzili z nich pod koniec lat 60. Nie dajmy sobie wmówić, że w 56’ wszystko się Polsce zmieniło. Dla niektórych nie. […] Działania, które realizujemy dzisiaj w całej Polsce, rozpoczęliśmy przecież we Wrocławiu. To stąd od 2003 roku na Cmentarzu Osobowickim rozpoczęło się wielkie poszukiwanie bohaterów w całym kraju. Stosujemy wciąż nasze metody, nad odkrywanymi mogiłami pracują specjaliści stąd. Rozpoczęliśmy w tym mieście od zlokalizowania kpt Włodzimierza Pawłowskiego „Kresowiaka”, który był założycielem jednej z antykomunistycznych organizacji na Dolnym Śląsku. Stracony w 1953 roku strzałem w tył głowy. Dzisiaj ogromna większość szczątków ludzi, które odnajdujemy noszą ślady „katyńskiej” metody uśmiercania.”

[…] Podczas spotkania padło też pytanie: Skąd zespół badawczy wie, gdzie szukać Wyklętych?

„Przyjęliśmy takie założenie, że te ponowne pochówki nie mogły być dokładnie w tych samych miejscach co starsze, tylko ok. 40-50 cm dalej. Na takie przesunięcia liczymy i w niektórych przypadkach to się potwierdza. Często ludzie na cmentarzach leżą więc pod chodnikami, pod szlakami komunikacyjnymi nekropolii. W skutek działań ekshumacyjnych na Osobowicach, podjętych w latach 2011-2012 odnaleziono 299 osób. Niektórzy ciągle, leżąc w dołach, mieli związane ręce i stopy kablami elektrycznymi. W ten sposób strażnicy likwidowali zagrożenie.

[…] Kiedy tylko mogę, zawsze mówię o wolontariuszach. Oni okazują nam ogromną pomoc, gdziekolwiek pracujemy, w całym kraju przychodzą ich duże liczby. W większości wspierają nas ludzie młodzi, z różnych środowisk i grup. Bardzo często są to kibice, którym na co dzień przypisuje się najgorsze z możliwych cech. Powiem otwarcie, bez kibiców i innych wolontariuszy nie poradzilibyśmy sobie. To są najlepsi z możliwych pracowników. Ludzie, którzy na nic nie liczą, a wszystko z siebie dają. Nigdy nie patrzą na zegarek. Cieszą się, że mogą brać udział w tych pracach i głośno mówią, że czują wtedy zaszczyt oraz dumę, że są Polakami.

całość na: wDolnymSlasku.pl

Prof. Krzysztof Szwagrzyk podczas prelekcji w Klubie Muzyki i Literatury. Fot. Maciej Rajfur

Pogrzeb żołnierzy III Wileńskiej Brygady NZW

Pogrzeb żołnierzy III Wileńskiej Brygady NZW

Format Cytat

Jeden z uczestników Pocztu Sztandarowego XVI Okręgu Narodowego Zjednoczenia Wojskowego napisał do mnie po uroczystościach pogrzebowych w Orłowie:

„Wiesz, my jako poczet czekaliśmy bo to nasz obowiązek, ale czekali też młodzi ludzie, mało kto odszedł żeby się ogrzać.”

Nasz obowiązek! Jeśli ktoś da przykład, jeśli dajemy przykład, za nami pójdą inni! Dawajmy więc przykład, a my na tej stronie będziemy wszystko dokumentować.

Popatrzcie na piękne zdjęcia, które zrobiła Marta Brzezińska – Waleszczyk!

Orłowo, pogrzeb żołnierzy III Wileńskiej Brygady NZW.

Na zdjęciach:

Poczet Sztandarowy XVI Okręgu Narodowego Zjednoczenia Wojskowego.
Widoczni rekonstruktorzy z GRH XVI Okręg NZW, GRH WiN, SRH 44 Pułk Legii Amerykańskiej.

orlowo6 orlowo5

orlowo4 orlowo3 orlowo2 orlowo1

Przeczytajcie też o tej uroczystości.

Niezłomni? Wyklęci?

Niezłomni? Wyklęci?

Format Cytat

Taką tezę stawia Jerzy Bukowski – Rzecznik Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych, publicysta i filozof. Podczas VII Kibicowskiej Pielgrzymki na Jasną Górę (10 stycznia 2015) podobnie wypowiedział się Tadeusz Płużański, który sugerował, żeby stosować równolegle dwie nazwy Wyklęci/Niezłomni.

Napiszę tak: całe szczęście, że w ogóle możemy w tej „wolnej” Polsce mówić o Bohaterach, których pamięć była nie do przyjęcia dla czerwonych, a i dziś jest niewygodna dla ich potomków!

Fakty są takie, że ustanowione przez śp. Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego – święto Bohaterów nosi nazwę Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych.

Bukowski pisze, że musi podjąć starania o używanie nazwy Niezłomni, zamiast Wyklęci.

„Czułbym się […] źle, gdybym nie podjął tej sprawy, zwłaszcza że proszą mnie o to moi przyjaciele-kombatanci.” – dodaje Bukowski. Byli to bowiem Żołnierze Niezłomni, a nie Wyklęci. Pierwsze określenie oddaje istotę ich wiernej służby narodowym imponderabiliom, drugie opisuje stosunek komunistycznego reżimu Polski Ludowej do owych formacji i ludzi.”

Trudno odmówić Bukowskiemu racji. W kolejnej sprawie mogę zaświadczyć, bo sam to słyszałem od Kombatantów AK:

„Podobnie wielu akowców zżyma się, kiedy słyszą o sobie, że byli >pokoleniem Kolumbów<, słusznie przypominając, iż wielki odkrywca wyruszył z macierzystego portu do Indii, a do Ameryki zawinął przypadkowo; oni działali natomiast z pełną świadomością celu oraz możliwych – zwłaszcza po wkroczeniu Armii Czerwonej w przedwojenne granice Polski – konsekwencji. Doskonale zdaję sobie sprawę, że werbalnych przyzwyczajeń (dobrych czy złych) nie sposób zmienić, choćby wykazało się ich niestosowność. Uważam jednak, że należy używać właściwego określenia, które jest zgodne i z prawdą historyczną, i z językową poprawnością. Kiedy myślimy o bohaterach walczących z imieniem Polski na ustach przeciwko narzuconej nam pod 1945 roku obcej władzy, jedynym właściwym ich określeniem jest to, które przytoczyłem wyżej: Żołnierze Niezłomni.”

Moim osobistym zdaniem najważniejsze jest to, że od kilku lat można o Bohaterach pisać, robić filmy, wspominać ich pamięć, czcić miejsca pamięci. Za to dziękujmy Bogu. Co do samej nazwy? Sądzę, że niedługo pojęcie „Niezłomni” wejdzie w krwiobieg polskiego języka i jestem w stanie wyobrazić sobie taki dialog wnuka z dziadkiem, obok mogiły:

  • Czyja to mogiła?
  • Żołnierzy Niezłomnych.
  • Kim byli?
  • Kiedyś polskie władze zabraniały o nich pamiętać, potem nazywano ich Wyklętymi. Teraz czcimy ich pamięć jako Niezłomnych.

Oby tak było, oby znów nie kazano nam zapominać! Wybaczcie pesymistyczny ton, ale nic nie jest dane na zawsze. Czy natknęliście się w mediach polskojęzycznych na wzmiankę o rocznicy powołania Armii Krajowej? No właśnie…

Cześć i Chwała Bohaterom!

Piotr Szymanowski

Tropem Wilczym!

Tropem Wilczym!

Format Cytat

W dniu 1 marca w ponad 50 miejscowościach m. in.: Warszawie, Krakowie, Łodzi, Poznaniu i Katowicach, kilkanaście tysięcy biegaczy wystartuje wystartuje w biegu „Tropem Wilczym” na symbolicznym dystansie 1963 metrów – jest to nawiązanie do daty śmierci ostatniego z Żołnierzy WyklętychJózefa Franczaka „Lalka”. Impreza ma na celu popularyzację wiedzy o polskim podziemiu antykomunistycznym i antysowieckim działającym w latach 1944 – 1963 w obrębie granic II RP.

Tegoroczna edycja „Tropem Wilczym. Bieg Pamięci Żołnierzy Wyklętych” organizowana jest przez Fundację Wolność i Demokracja i urasta do rangi największej imprezy biegowej o charakterze edukacyjnym. „W tym roku także kładziemy nacisk na upamiętnienie Żołnierzy Wyklętych, którzy walczyli na Kresach wschodnich, na terenach zajętych przez Sowietów.

„Mam wrażenie, że o „Ogniu”, „Łupaszce”, „Zaporze” wie już coraz więcej osób, natomiast niewielu wie o tym, że na terenach zaanektowanych przez Związek Sowiecki do początku lat 50-tych walczyły polskie oddziały, w polskim umundurowaniu. Oni wierzyli, że Polska ich tam na Kresach nie zostawi. Ci, którzy o to walczyli byli najbardziej wyklęci z wyklętych”

mówi Michał Dworczyk, prezes Fundacji Wolność i Demokracja.

Wydarzeniu towarzyszyć będzie zbiórka publiczna na budowę Szkoły z Polskim Językiem Nauczania w Łanowicach na Ukrainie (dawne województwo lwowskie) im. płk. Franciszka Niepokólczyckiego – Prezesa II Zarządu WiN.

Każdy z uczestników biegu otrzyma też koszulkę z wizerunkiem jednego z Żołnierzy Wyklętych: Danuty Siedzikówny „Inki”, Antoniego Radziwonika „Olecha”, Władysława Łukasiuka „Młota”, Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki” i Józefa Franczaka „Lalka” oraz pamiątkowy medal.

Warszawie będzie można biec na dystansie 5 i 10 km. Zapisy do poniedziałku. Więcej informacji: tropemwilczym.pl